N
Nestor
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2007
- Odpowiedzi
- 2
Witam.
Zostałem złapany w maju przez Rewizora na skserowanym bilecie. Aczkolwiek powiedział on mi, że jeżeli uiszczę karę w wysokości 88zł na miejscu sprawa nie trafi na Policję i będzie zamknięta. Więc zapłaciłem od razu mandat i dostałem pokwitowanie. Jednak dostałem wezwanie z Policji, ze mam się stawić na przesłuchanie niby w tej sprawie. Niestety obszukałem cały dom i nie znalazłem dowodu zapłaty mandatu ( na wakacjach miałem remont mieszkania i pewnie zaginął).
To jest pierwszy i jedyny raz.
Czy opłata mandatu na miejscu jak to powiedział mi rewizor była rownoznaczna z tym, ze nie wniosą przeciwko mnie sprawy do sądu?? czy Poprostu "wyłudził" na mnie pieniądze od razu wiedząc, ze i tak skierują sprawę na Policję? Czy płacąc ten mandat nadal mogą być mi postawione jakieś zarzuty??
Z góry dziękuje za odpowiedź.
Zostałem złapany w maju przez Rewizora na skserowanym bilecie. Aczkolwiek powiedział on mi, że jeżeli uiszczę karę w wysokości 88zł na miejscu sprawa nie trafi na Policję i będzie zamknięta. Więc zapłaciłem od razu mandat i dostałem pokwitowanie. Jednak dostałem wezwanie z Policji, ze mam się stawić na przesłuchanie niby w tej sprawie. Niestety obszukałem cały dom i nie znalazłem dowodu zapłaty mandatu ( na wakacjach miałem remont mieszkania i pewnie zaginął).
To jest pierwszy i jedyny raz.
Czy opłata mandatu na miejscu jak to powiedział mi rewizor była rownoznaczna z tym, ze nie wniosą przeciwko mnie sprawy do sądu?? czy Poprostu "wyłudził" na mnie pieniądze od razu wiedząc, ze i tak skierują sprawę na Policję? Czy płacąc ten mandat nadal mogą być mi postawione jakieś zarzuty??
Z góry dziękuje za odpowiedź.