Fałszowanie dokumentacji

  • Autor wątku Autor wątku JimMas
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

JimMas

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
3
Witam wszystkich użytkowników forum i zwracam się z prośbą o dyskusje w sprawie opisanej poniżej, Otóż:

Mój znajomy poprosił mnie o przeprowadzenie u siebie w firmie kontroli wewnętrznej. Kontrola ta była zainicjowana przez jednego z kierowników na piśmie do Zarządu spółki. Mi osobiście Zarząd zlecił jej przeprowadzenie również na piśmie, określając zakres oraz upoważniając do dostępu do niezbędnych dokumentów (grafików służby, kontrolek czasu pracy, dzienników zmiany i dzienników służby, regulaminów pracy, list obecności, akt osobowych itp).
Powodem kontroli była zauważona rozbieżność co do obecności w pracy pana X ( tzn jedne dokumenty mówiły o jego obecności inne zawierały opis zamiany z panem Y, Z , A, B itd).
Obecnie jestem w trakcie czynności kontrolnych, polegających przede wszystkim na analizie dokumentów już złożonych w archiwum firmy. Wspominam o ty dlatego, że na tym etapie nie mam potrzeby angażować w to kontrolowanych pracowników. Jak wspomniałem Kontrola trwa, ale już można powiedzieć że sprawa jest wielowątkowa i proceder jest uprawiany od co najmniej 2 lat.
Rzecz polega rzeczywiście na tym, że nasz Pan X zjawia się w pracy może raz w miesiącu (będąc zatrudniony w pełnym wymiarze) a wszystkie pozostałe jego służby obsadzane są przez kolegów, jednak w dokumentacji przedstawianej do działu kadr i rachuby jest tak że to Pan X jest w pracy. Zaznaczam że kontrola trwa jednak już pojawią mi się pytania, o których chciałem z Wami porozmawiać
1. Fakt "fałszowania", osoba odpowiedzialna za tworzenie dokumentacji z pracy w sposób świadomy zawiera w nich nie prawdę od dłuższego czasu. Oczywiście nie mogę (i na wet nie jest to moją rolą) by udowadniać osiągania z tego procederu korzyści majątkowych. Jedynie mogę się domyślać że jakieś są skoro to trwa tak długo. Zastanawiam się czy mam tu sytuacje z art 271 kk?
2. Pan X fałszuje listę obecności, oraz staje się beneficjentem swego wynagrodzenia - do którego nie ma prawa ze względu na swoją obecność. Czy możemy tu mówić o wyłudzeniu?
3. Osoby które zastępują pana X ( nie sądze aby robiły to za piękne oczy), a ponieważ przez długi okres nikt nikomu o tym nie wspominał mogę śmiało założyć że otrzymują z tego procederu jakieś korzyści. Podejrzewam że finansowe - mamy wiec osiąganie dochodów nieopodatkowanych "szara strefa"
4. Nie wspomnę o tym że całe grono narusza regulamin pracy o zakazie przebywania na terenie zakładu poza harmonogramem, bez zgody przełożonego.
5. Jak sądzicie czy pociągniecie do odpowiedzialności z kodeksu pracy i zwolnienie osoby odpowiedzialnej za nadzór i sporządzanie "wadliwej" dokumentacji nie niesie z sobą powiadomienia prokuratury o popełnieniu przestępstwa?
6. Zastanawiam się czy po złożeniu doniesienia do prokuratury - sama spółka, ściślej Zarząd nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności - za np niewłaściwy nadzór?
Jeśli tak by było - to czuje się trochę miedzy młotem a kowadłem.
Pewni dotknąłem tu kilku spraw nie tylko z zakresu KK, ale sądziłem, że jest to najlepsze miejsce dla mego postu.
Czekam na wasze komentarze i podpowiedzi.
Pozdrawiam
 
bez znajomości organizacji firmy, obowiazków poszczególnych osób, upoważnień osob funkcyjnych w firmie do wystawiania/poświadczania dokumentów , treści umów z pracownikami, zakresu ich obowiązków, poświadczeń odbioru pieniędzy z tytułu pensji/zlecenia/dzieła itp. trudno dywagować czy został popełniony czyn zabroniony, jaki i kto go popełnił...
 
Pisałem że nie należy rozpatrywać bezpośredniego związku z osiąganiem korzyści ..... i sam rozumiesz, ze opisywanie tu struktury, zakresu obowiązków, umów z pracownikami itd jest tu nie na miejscu

Na tym etapie musimy przyjąć, że sam to sprawdziłem i mogę udowodnić na podstawie tych dokumentów odpowiedzialność konkretnych osób za przedstawianie dokumentów nie zgodnych z prawdą. Na podstawie tych dokumentów wynagrodzenie otrzymywał nie ten kto powinien, zatem wszelkie inne operacje były już nie rzetelne (lista płac, podatki, zus, itp)
I myślę, że na tym należy się skupić rozważając ten problem.

To może trochę z innej strony, aby rozpocząć dyskusje:
Czy jest gdzieś określone co jest "dokumentem" w myśl artykułu 271 KK?
 
Ostatnia edycja:
organa ścigania badając sprawę mają za zadanie wyjaśnić wszelkie aspekty tej sprawy ,a nie tylko korzystne bądź nie dla zarządu czy pracowników...

Jeśli zostanie ustalone ,że dyrektor, prezes czy inny funkcyjny poswiadczył nieprawdę to on też poniesie odpowiedzialność...

nie wiemy kto, jakie dokumenty poświadczał i czy miał do tego prawo... trudno więc rozpatrywać znamiona poszczególnych czynów czy to z art. 271 , 273 czy innego np. 13 &1 KK w zw. z art. 286 &1 KK ...
 
Powrót
Góra