Fałszywa umowa z T-mobile

  • Autor wątku Autor wątku kamil-gk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kamil-gk

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2014
Odpowiedzi
13
Witam, mojemu znajomemu jakiś czas temu skradziono dowód osobisty. Dowód został oczywiście zastrzeżony i wyrobiony nowy, niestety po jakimś czasie zaczęły się problemy. Najpierw pojawiło się wezwanie do zapłaty jakiegoś kredytu w "chwilówce", później zaczęły przychodzić wezwania do zapłaty w T-mobile. Chłopak panikuje bo nie wie co ma zrobić, on nie ma żadnych umów, umowy zostały zawarte w placówkach, więc nie ma żadnych nagrań rozmów i nie wie co zrobić. Z tego co się orientuję to spanikowany spłacił tą "chwilówkę", bo oprocentowanie było dramatycznie wysokie, ale zostaje sprawa T-mobile.

Chciałbym się dowiedzieć co powinien zrobić, jutro do niego jadę spróbuje zadzwonić do windykacji T-mobile, ale samemu trochę będę szukał rozwiązań po omacku, a byłbym wdzięczny na nakierowanie mnie jakie ruchy powinienem wykonać żeby te sprawy zablokować. Chłopak jest lekko niepełnosprawny dlatego myślę że ta sytuacja była zaplanowana i ktoś liczył że taka osoba nie będzie potrafiła się odnaleźć i po prostu będzie płacił wszystkie zobowiązania.
 
Niech wyciągnie od tych firm dane o czasie podpisania zobowiązań i danych których użyto i wtedy pozostanie udowodnienie mu ze został wykorzystany skradziony dowód , sprawa na spokojnie do odkręcenia niech nic nie płaci jeśli tego sam nie podpisywał dalej pozostaje kwestia podpisu .na polecenie sądu sprawdza podpis i udowodnią ze to nie on , ale samo zastrzeżenie dowodu tez powinno wystarczyć
 
Dzięki morow1992 za odpowiedź, ale byłbym wdzięczny za bardziej konkretne wskazówki. "wyciągnąć od firm dane na jakie podpisano umowę i udowodnienie im że dowód został skradziony" brzmi za bardzo ogólnikowo, po pierwsze na dzisiaj logiczne wydaje mi się że ktoś podpisał umowę pomiędzy tym, jak zdążył się zorientować że nie ma dowodu, a tym jak go zastrzegł (chociaż pewny nie jestem). Druga sprawa, jeśli tak jest to gdzie się udać? na policję? do sądu? kogo skarżyć skoro nie wie kto podpisał te umowy? Czy firmy mają obowiązek mu przekazać podpisaną kopię zawarcia umowy?

Co do tego żeby nie płacić to jasne tak by było najlepiej, skoro został oszukany, ale na chwilę obecną straszą dodatkowymi kosztami sądowymi i kosztami windykacji, odsetki narastają, a na umowach widnieje jego nazwisko. Dlatego proszę o jakąś podpowiedź gdzie się udać i co załatwić żeby jakoś to przynajmniej odroczyć, albo rozwiązać.
 
Powrót
Góra