Fałszywe dane na umowie kupna sprzedaży a list od UFG

  • Autor wątku Autor wątku szwagier3211
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

szwagier3211

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2021
Odpowiedzi
3
Witam mam problem z juz dawno sprzedanym samochodem otóż sprzedałem auto jakieś 3 lata temu podpisywaliśmy wtedy umowę kupna sprzedaży z Panem który twierdził że podpisze ja na swoją żonę ponieważ tak można ja wtedy niewiedząc zgodziłem się na to. W tym roku miałem wizytę policji u mnie w domu która oznajmiła że na moich numerach rejestracyjnych ktoś popełnił kradzież paliwa ze stacji benzynowej oczywiście dałem funkcjonariuszowi dokument umowy kupna sprzedaży potwierdzający zbycie auta. Za 3 miesiące przyszedł mi list od UFG z zawiadomieniem że właściciel pojazdu nie płaci składek OC i że do zapłaty jest 5600zł oczywiście sprawa jest do wyjaśnienia ponieważ mam odpowiednie dokumenty by potwierdzić że sprzedałem samochód umowę kupna sprzedaży ostatnią polisę oraz zakończenie umowy OC. Głównym problemem w tej kwestii jest to że nie zgadza mi się numer pesel podany przez kupującego ponieważ jest on 13 cyfrowy nie 11 niestety sprawdziłem to teraz a nie podczas podpisywania sugeruje że dane kupującego mogły zostać sfałszowane niestety nie zastanowiłem się w dniu sprzedaży że przy podpisaniu umowy na inną osobę niż kupująca potrzeby jest dokument o pełnomocnictwie wtedy było by wszystko w porządku lub nie bo i tak ten Pan mógłby sfałszować dane. Kupujący nie wykazał się dowodem tej osoby rozmawiał z kimś przez telefon ktoś mu podawał dane. Wiem że postąpiłem w tej sprawie bardzo dziecinnie ale jakie konsekwencje mogą nastąpić wobec mnie w tej sprawie?
 
1. "Umowa" jest zapewne nieważna, czyli niczego nie sprzedałeś i nadal jesteś właścicielem samochodu i spoczywa na Tobie obowiązek opłacania OC. Niestety, jeśli OC jest nieopłacone, to Ty powinieneś zapłacić karę z UFG.
2. Ale może umowa jest jednak ważna? Błędny PESEL nie jest dowodem, że nabywca na umowie nie istnieje, a upoważnienie może być też ustne. Jak wygląda ta umowa? Jest faktycznie na jakąś kobietę? Jak wygląda podpis? Czy sprawdziłeś, kto mieszka pod adresem wskazanym na umowie?
3. Czy zgłosiłeś sprzedaż do TU/właściwego urzędu gminy?
 
Szczerze tej kobiety nie widziałem tylko i wyłącznie ten gość dyktował mi dane z telefonu sam się podpisał za nią nie miał przy sobie żadnego dowodu. Cała umowa była pisana ręcznie przeze mnie dane które gość mi przedstawił były brane z telefonicznej rozmowy "niby" od tej właśnie osoby która widnieje na umowie podpis był złożony przeze mnie jak się tego wymaga oraz on podpisał się jako ta Pani. Zgłosiłem sprzedaż do wydziału komunikacji oraz wymówiłem umowę oc u przedstawiciela. Nie szukałem tej kobiety wiem że adres który widnieje na umowie jest prawidłowy
 
Ostatnia edycja:
Podpisał się za nią, tzn. jej imieniem i nazwiskiem?
 
Sprawdziłeś tożsamość osoby, której wydałeś pojazd?
Skąd pewność, że to faktycznie mąż i że był umocowany do zakupu?
 
Powrót
Góra