N
nikon_on
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2008
- Odpowiedzi
- 67
Jedna ze stron złożyła wnioski dowodowe, w których za świadków podane są osoby nie mające nic wspólnego ze sprawą i ich udział wiąże się tylko z przyjęciem korzyści majątkowej. Przyjęcia takiej korzyści nie jestem w stanie udowodnić, natomiast to, że osoby te miałyby zeznawać to co było opisane we wniosku dowodowym (a byłaby to nie prawda) da się im udowodnić. Problem tkwi w tym, że sprawa zakończyła się polubownie i nie doszło do przesłuchania tych świadków. Czy istnieje właśnie takie pojęcie (może coś podobnego) składania fałszywych wniosków dowodowych? Nie chce, żeby te osoby były bezkarne.