fast finanse kupiła mój dług co robić

  • Autor wątku Autor wątku aga2012
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aga2012

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2011
Odpowiedzi
13
mam pytanie fast finance kupila moje zadłuzenie ktore wynosi ok 40tyś. od eurobanku. Teraz odezwli sie do mnie telefonicznie jak mam zamiar spłacić zadluzenie. U nich po rozłożeniu mi na 4lata na raty wzrosnie do 65tyś i jeszcze na umowie jest czek inblanco który mam też podpisać chocby jedna opóźniona rata może spowodować że zrywają ze mna umowę i rządają całego zadłużenia.Telefonicznie zgodziłam się na to bo innego wyjścia nie miałam( dodam że przez 12mies bede mieć ratę 200zł a później 1800zł)po rozmowie z mężem(on też miał podpisać tą umowę jako mój poręczyciel)nie zgodził sie ja niestety wpłaciłam 200zl na poczet pierwszej raty ale nie odesłalismy tej ugody. No i po nie długim czasie dostałam pismo tresci"FAST FINANCE informuje pnia ze z powodu braku dobrej woli do spłaty zadłuzenia jesteśmy zmuszeni zawiadomić Policjęo mozliwości popełnienia przestepstwa doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Fast Finance" moje pytanie czy oni mogą zgłosić coś na policję????
 
Mogą Panią pozwać o zapłatę do sądu cywilnego i egzekwować wymagalne kwoty.

Ja nie widzę podstawy do wniosku o wyłudzenie na policję.
 
Coś mogą, ale nie doprowadziłaś do niekorzystnego rozporządzenia tej firmy a bank, od którego firma kupiła zadłużenie.
Jeśli chodzi o spłatę- zastanów się jaki masz majątek, jak wygląda twoja sytuacja rodzinna i ifinansowa, ile zarabiasz, czy masz mieszkanie, samochód i czy nie lepiej poddać się egzekucji. Sprawdź też czy dług nie jest przedawniony- kiedy powinnaś spłacić? Czy spłata w ratach, czy w całości?
Słowem- policja jest Twoim najmniejszym problemem, a firma woli odzyskać pieniądze niż pakować cię do więzienia. Sytuacja jest stresująca, ale nie ulegaj temu. Uspokuj się i pomyśl co dalej:)
Pozdrawiam,
PK
 
DZIĘKI. Stres odnośnie tej sprawy nie daje mi spokoju.Przedawniony na pewno nie bo termin spłaty ostatniej raty przypada dopiero w eurobanku na 2013rok więc nie wiem jak to się liczy.Dzis dzwoniłam do euro i powiedzieli że wobec nich nie mam żadnego zadłużenia. Jak rozmawialam z ta babka z windykacji bo chciałam sie dowiedzieć dlaczego policja to powiedziala ze mogą sprawdzić czy w czasie brania kredytu nie bylo kłamstwa odnosnie wysokości zarobków i czy w tym czasie nie miałam innego kredytu tylko mi wydaje sie że to bank mogl mnie o takie coś oskarżyć przecież z tamtej firmie nie składałam takiego oświadczenia.A moje obecne dochody katastrofa nie starcza na bieżące wydatki.Mam jeszcze pytanie czy mogą żądać aż tak wysokich odsetek?
 
Czy ustalono pani wysokość odsetek? Wskazano jaka jest ich wysokość? Jest pewna maksymalna wartość odsetek- teraz trochę ponad 20% w skali roku, czego odsetki nie mogą przekroczyć.

Może pani spróbować ustalić z nimi harmonogram spłat w miarę przystepnym dla pani sposobie. Niech pani wnioskuje o umorzenie dotychczasowych odsetek i spłatę samej raty kapitałowej.

Proszę się tez zastanowić nad zaprzestaniem spłaty- komornik może zająć tylko część wynagrodzenia, w zależności czy mają państwo jakiś majątek- może to być kwestia warta rozważenia.

CO napisano w liście- istnieje cięka granica między groźbą karalną- ktorej stosować nie wolno, jest to przestępstwo, a informowaniem o podjętych krokach prawnych.
 
a co jeśli nie posiadam żadnego majątku mieszkam razem z rodzicami wykonuję pracę dorywczą z której otrzymuję 1000zł jestem zarejestrowana jako bezrobotna bez prawa do zasiłku obecnie sama utrzymuję siebie i dziecko bo mąż jest w zakładzie karnym moja sytuacja jest naprawdę bardzo zła sama wpadłam w te długi tylko teraz nie potrafię sobie poradzić
 
To mogę napisać do nich pismo o umorzenie dotychczasowych odsetek i nie naliczanie następnych. I wyrazić chęć spłaty samego kapitału w ratach.
Choć ciężko mi uwierzyć że oni pójdą na taką ugodę. Może spróbuję zawsze jakiś ruch z mojej strony. A napiszę jeszcze coś ciekawego i zarazem dla mnie to śmieszne. Gdy zadzwoniłam do tej windykacji mówiąc że nie wspominała pani w rozmowie telefonicznej o czeku inblanco czy też wekslu to ona mi odpowiedziala;MOŻE PANI SKREŚLIĆ TEN WEKSEL I NAPISAĆ ŻE NIE WYRAŻAM ZGODY TYLKO NIECH PANI PODPISZE TO DO GÓRY A NA KONIEC DODAŁA WIE PANI CO PRYWATNIE JA SAMA BYM NIE PODPISAŁA TEGO WEKSLA" szczerze dziwne mi się to wydało
 
Dług, po stwierdzeni go wyrokiem sądowym, przedawnia się w terminie 10 lat- cała kwota. Każda z rat przedawnia się w terminie lat 3 od dnia jej płatności.

Jeżeli nie jest Pani w stanie płacić długu, nie ma panie majątku, to komornik będzie mógł zająć tylko pewną część Pani dochodów- będzie to pewne i niezależne od Pani decyzji. Ewentualne oszczędności również mogą być w ten sposób zajęte.
Jako że nie ma Pani majątku, komornik niczego nie zajmie więcej.

Po 10 latach nie będzie Pani musiała spłacać.

Komornik jest zazwyczaj znacznie bardziej kulturalny w obyciu niż ekzekutorzy firm prywatnych.

Jeżeli nie ma Pani pieniędzy na spłatę, to może warto rozważyć raczej kontrolowane zaprzestanie spłaty i wprowadzenie komornika, niż dożynanie się próbując sprostać wymaganiom firmy.

Może się Pani również starać o zasądzenie alimentów od męża na dziecko.
 
czyli mam czekać aż ta firma złoży pozew do sądu wtedy sąd ustanowi komornika czy oni bezpośrednio zgłoszą to sami do komornika. Przepraszam że tak piszę ale nie mam pojęcia jak to wygląda w praktyce a chciałabym wiedzieć czego mogę sie spodziewać.
Znam pewna sprawe u znajomej osoby że tez dostała pismo że jej sprawą zajał sie komornik po jakims czasie otrzymala następne od komornika że on to umarza ze względu że nie ma mozliwości sciągnięcia długu nawet u niej nie był tylko było napisane ze sprawdził ze nie posiada zadnego majątku
 
Każda sprawa jest indywidualnie rozpatrywana, więc tutaj może komornik dłużej siedzieć.
Jeśli się Pani decyduje na opcję z komornikiem, to wystarczy nic nie robić. Sprawa musi trafić do sądu- sąd obciąży Panią obowiązkiem spłaty kredytu i pokrycia kosztów- sugeruję złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów.
Wtedy konornik rozpocznie postępowanie na wniosek wierzyciela- czyli firmy która kupiła dług.
Po 10 latach od uprawomocnienia się wyrou- będzie Pani bez długów.
W miedzy czasie nikt nie udzieli Pani kredytu, a ewentualne dochody mogą być zajęte przez komornika. Postępowanie umorzone może być podjęte na wniosek wierzyciela.
Nie jest to rozwiązanie idealne, ale w tej sytuacji może okazać się lepsze, niż to co proponuje firma. Bank spisał Pani kredyt na straty dlatego go odsprzedał firmie.
Proszę poszperać w internecie o limitach zajęć komorniczych, o zwolnieniach od zajęcia środków z alimentów na dzieci, o limitach zajęć na rachunku bankowym itp.
Z doświadczenia wiem, że często, w przypadkach beznadziejnych, takie wyjście jest lepsze i że ludzie żyją na wyższej stopie niż to miałoby miejsce w przypadku spłaty zgodnej z harmonogramem. W przypadku kontaktów z policją i oskarżeniami o wyłudzenie- mówi pani prawdę, czyli że miała zamiar spłacić dług, a sytuacja zmieniła się w trakcie.
Pozdrawiam i powodzenia
 
dzięki za wszystkie odpowiedzi mam nadzieję że moja sytuacja się poprawi i będę w stanie sobie z tym poradzić i spłacić to zadłużenie bo nie chodzi mi o to że chcę czekać na przedawnienie bo ja nie brałam kredytu z zamiarem nie spłacenia go po prostu moja sytuacja finansowa się pogorszyła i to znacznie.Boję się tylko podpisywać umowę na której mój kredyt znacznie wzrośnie a ja nie bede w stanie się z niej wywiązać. Rata w wysokości 100zł na dzień dzisiejszy jestem w stanie wpłacać. Więc nie wiem za bardzo co dalej robić wpłacać bez podpisania umowy? Może napiszę pismo o umorzenie odsetek i nie naliczanie nowych i to że nie podpisując umowy nie znaczy że nie wyrażam chęci spłaty kredytu
 
Droga Pani.

Zadziwiającą jest rzeczą, że mając niemałe trudności, nie udała się Pani po realną pomoc prawną do rzetelnej kancelarii.
Wyrażając pełen szacunek dla Uczestników Forum, przestrzegałbym przed traktowaniem wirutalnych porad jako substytutu (zastępstwa) działań i opieki prawnej w realnym życiu.

Z wyrazami szacunku
Hazgrun
 
Pewnie to byłoby najlepszym wyjściem ale gdybym miała pieniądze to dawno już bym poszła a nie rejestrowała się na forum i prosiła o poradę.Chodzi mi tylko i wyłącznie o to że może jest ktoś kto miał lub ma podobną sytuację.
 
Kijos napisał:
Każda sprawa jest indywidualnie rozpatrywana, więc tutaj może komornik dłużej siedzieć.
Jeśli się Pani decyduje na opcję z komornikiem, to wystarczy nic nie robić. Sprawa musi trafić do sądu- sąd obciąży Panią obowiązkiem spłaty kredytu i pokrycia kosztów- sugeruję złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów.

Zwolnienie od kosztów sądowych obowiązuje w trakcie procesu. Pokrycie kosztów procesu jest czymś zupełnie odrębnym i wynika z wyroku. Strona może być zwolniona z kosztów sądowych i po przegraniu procesu zostać zobowiązana do zwrotu kosztów procesu drugiej stronie. Jedyny wyjątek to art. 102 k.p.c., który bywa stosowany raczej w sprawach pracowniczych niż cywilnych.
 
DZIĘKI tylko czytając te wszystkie wypowiedzi to i tak mam mętlik w głowie najbardziej w tej sprawie gnębi mnie ta informacja o policji ja nie chcę mieć z nimi nic do czynienia a tym bardziej dziwi mnie to aby firma windykacyjna pisała mi takie coś zrozumiała bym gdyby bank zarzucił mi wyłudzenie kredytu przecież ale płaciłam raty na początku, tylko moja sytuacja od ponad roku jest tragiczna ale nie brałam kredytu z zamiarem oszukania banku. Zastanawiam się nad pójściem do prawnika, poradę może jeszcze bym jakoś zdołała zapłacić.
 
tanią poradę prawną możesz uzyskać u radcy np. w warszawie są takie kancelarie które udzielają jednorazowej porady za 50zł.(tanie porady prawne -wyszukaj w necie).

nie myl radcy z adwokatem-ten zedrze skórę z ciebie.

w twojej dość złożonej sprawie, myślę że porada fachowca jest nieodzowna-aczkolwiek musisz znaleźć takiego radcę, który zajmuje się takimi sprawami a nie który jest od wszystkiego i w efekcie zna się na wszystkim ale pobieżnie.

biorąc pod uwagę wpisy z forum i poradę fachowca na pewno znajdziesz optymalne rozwiązanie.

a co do straszenia policją, nie martw się na zapas - firmy windykacyjne słyną z brutalnych metod zastraszania wierzycieli różnymi sposobami i prawdopodobnie to jest jedna z nich.
 
aga2012 napisał:
ale nie brałam kredytu z zamiarem oszukania banku. Zastanawiam się nad pójściem do prawnika, poradę może jeszcze bym jakoś zdołała zapłacić.
Jeśli rzeczywiście tak było jak Pani pisze - to Pani obawy są bezpodstawne.
I nie trzeba do takiej konkluzji jakieś specjalnej wiedzy prawnej...
 
Powrót
Góra