T
TuńczykZwody
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 6
1. Poszłam do gabinetu w Krakowie na zabieg podania toksyny botulinowej- botox czoła. Płaciłam na miejscu, nie korzystałam z grouponu. Miałam już botox tej okolicy- wiedziałam, czego oczekiwać.
2. Zabieg nie przyniósł najmniejszego efektu, zupełnie jakbym była przed zabiegiem, a nie dwa tygodnie po nim.
3. Na kotroli pozabiegowej kobieta zaproponowała dostrzyknięcie.
ja jednak nie chcę, by mi już cokolwiek wstrzykiwała w twarz. Mówiąc wprost wątpię w jej uczciwość. Mogła podać sól fizjologiczną, albo nic, to nie był botox. Gdyby wykonała zabieg poprawnie, jego efekt byłby mniej lub bardziej satysfakcjonujący, jak w przypadku poprzednich specjalistów (efekt był ewidentny).
4. Nie dostałam od niej paragonu (nie nie wzięłam, tylko go w ogóle nie było), ale mam sms'y przypominające o wizycie, będące niezbitym dowodem na to, że byłam jej klientką.
5. Chcę zwrotu zapłaconej kwoty- wtedy pójde wykonać zabieg u sprawdzonego lekarza.
Czy takim rodzajem niezadowolonego konsumenta zajmuje się Rzecznik Ochrony Praw Konsumenta?
Sęk w tym, że nie chcę już żadnej poprawki wykonywanej jej ręką, życzę sobie zwrotu pieniędzy. Nie przesadzam, kobieta jawnie robi klientki w balona. Gdyby wyszło średnio, w ogóle bym się nie rzucała, tylko więcej nie korzystała z jej usług.
Proszę o wskazówki, podpowiedzi!
2. Zabieg nie przyniósł najmniejszego efektu, zupełnie jakbym była przed zabiegiem, a nie dwa tygodnie po nim.
3. Na kotroli pozabiegowej kobieta zaproponowała dostrzyknięcie.
ja jednak nie chcę, by mi już cokolwiek wstrzykiwała w twarz. Mówiąc wprost wątpię w jej uczciwość. Mogła podać sól fizjologiczną, albo nic, to nie był botox. Gdyby wykonała zabieg poprawnie, jego efekt byłby mniej lub bardziej satysfakcjonujący, jak w przypadku poprzednich specjalistów (efekt był ewidentny).
4. Nie dostałam od niej paragonu (nie nie wzięłam, tylko go w ogóle nie było), ale mam sms'y przypominające o wizycie, będące niezbitym dowodem na to, że byłam jej klientką.
5. Chcę zwrotu zapłaconej kwoty- wtedy pójde wykonać zabieg u sprawdzonego lekarza.
Czy takim rodzajem niezadowolonego konsumenta zajmuje się Rzecznik Ochrony Praw Konsumenta?
Sęk w tym, że nie chcę już żadnej poprawki wykonywanej jej ręką, życzę sobie zwrotu pieniędzy. Nie przesadzam, kobieta jawnie robi klientki w balona. Gdyby wyszło średnio, w ogóle bym się nie rzucała, tylko więcej nie korzystała z jej usług.
Proszę o wskazówki, podpowiedzi!