Film z uroczystości,prawa autorskie

  • Autor wątku Autor wątku MasterGrave
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MasterGrave

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
17
Witam ponownie
Oto mój problem:
W lutym jako rodzic wydelegowany do zawarcia umowy z kamerzystą na nakręcenie filmu podczas studniówki podpisałem takową umowę (nie ma w niej mowy o żadnym przenoszeniu praw autorskich i wzmianki o jako takich prawach). Uczniowie film otrzymali kilka dni temu ale niestety okazało się, że jakość usługi jest gorzej niż mierna (skakanie obrazu,brak ostrości,film okrojony maksymalnie itd.). Skontaktowałem się z kamerzystą aby wyjaśnić sprawę i porozmawiać o ewentualnej reklamacji. Wykręcał się jak mógł ale zostało na tym, że dojdzie do spotkania i przekaże mi całość materiału jaki nakręcił. Niestety po 2h napisał do mnie wiadomość, że materiał objęty jest prawami autorskimi i nie udostępni go.

Stąd moje pytanie:

Czy może zasłaniać się prawami autorskimi, a co za tym idzie my (jako zamawiający) nie możemy domagać się materiału w całości ?

Pozdrawiam
 
We wspomnianej sytuacji mamy do czynienia z zazębieniem się praw przysługujących z tytułu Kodeksu Cywilnego(w zakresie umowy o dzieło) oraz z tytułu Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
W przypadku jeżeli występowaliście jako osoby fizyczne przy podpisywaniu umowy przysługują wam dodatkowo prawa z tytułu ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej.
Proponowałbym wystosować pismo (polecony za potwierdzeniem odbioru) do tego pana, w którym na podstawie w/w przepisów powołać się na niezgodność towaru/usługi z umową (wymieniając zarzucane wady materiału) i wezwać do ich usunięcia (zaproponować np. przemontowania materiału przy udziale przedstawiciela zleceniodawcy.

Pan Kamerzysta ma na rozpatrzenie sprawy 14 dni od chwili doręczenia takowego pisma (po 14 dniach bez odpowiedzi domniemuje się, ze reklamację przyjął )

Z drugiej strony faktycznie kamerzysta ma rację zasłaniając się przysługującym mu prawem autorskim, jednakże nie tak do końca. Podpisując umowę zobowiązał się do wykonania filmu i dzielenia nań licencji zamawiającemu. Skoro takową licencję udzielił powinien kopię materiału udostępnić.

Swoją drogą, najpierw rozpocząłbym dochodzenie praw konsumenckich, jeżeli nie odniosłoby to skutku, odstąpienia od umowy z winy zleceniobiorcy i wypłaty zadośćuczynienia.

Pamiętaj, by we wszelkiej korespondencji zachować formę pisemną, pomocną w przypadku czynności procesowych.
 
Powrót
Góra