Firma budowlana na konkubinę… nauczycielkę

  • Autor wątku Autor wątku user801600
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

user801600

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2026
Odpowiedzi
8
Mężczyzna, lat 40+, figuruje w Krajowym Rejestrze Zadłużonych z niespłaconymi zobowiązaniami na kwotę blisko 100 tys. zł. Komornik jest bezsilny. W przeszłości prowadził działalność gospodarczą a numer NIP w rejestrze powiązany jest zarówno z nim, jak i z nieżyjącą już krewną (wiek prawie 100 lat), co może sugerować wcześniejsze próby robienia działalności w „niestandardowy” sposób.

Obecnie mężczyzna przedstawia się jako biznesmen. Faktycznie zajmuje się realizacją remontów, przy czym nie zawsze wykonuje je osobiście, a raczej organizuje prace i zatrudnia osoby trzecie, głównie kolegów i znajomych jego matki, która też pomaga w działalności. Facet znany z natarczywości, pomimo że przeprowadził się do społeczności niedawno.

Jego konkubina, kobieta blisko 50-letnia, rozwódka, jest nauczycielką muzyki oraz wychowawczynią w lokalnej podstawówce; pracuje jednocześnie w dwóch szkołach. Ponad rok temu założyła jednoosobową działalność gospodarczą na swoje nazwisko, w ramach której realizowane są wskazane remonty, roztaczając taki „parasol ochronny” dla partnera, który jest tam głównym operatorem. To ona jest płatnikiem VAT, na nią są pojazdy, wszystko.

Firma współpracuje z dużymi sieciami handlowymi, inwestorami i wykonuje remonty prywatnie. W toku kontroli Państwowej Inspekcji Pracy właścicielka firmy oświadczyła, że osobiście wykonuje część prac remontowych i złożyła oświadczenie, które zostało przez inspekcję zaakceptowane bezkrytycznie. Kuratorium oświaty nie zajmuje się tego typu sprawami, a szkoła również nie podjęła żadnych działań.


Dodatkowo, w mediach społecznościowych firmy i na portalach z opiniami widoczna jest duża liczba bardzo podobnych opinii i rekomendacji, sprawiających wrażenie pisanych przez jednego autora. Profil przedsiębiorstwa w znacznym stopniu opiera się także na różnego rodzaju certyfikatach i wyróżnieniach typu „Laur Konsumenta” itp. W początkowym okresie w nazwie i raportach firmy pojawiało się nazwisko mężczyzny (tam gdzie może pomija je, bo nazwisko tej nauczycielki jest w nazwie, a siedziba mieści się w jej domu, gdzie mieszka z dziećmi) a później je zmieniono. Mężczyzna nie jest nawet pełnomocnikiem przedsiębiorstwa; wszystkie umowy, pojazdy i aktywa są zarejestrowane na konkubinę. Prawdopodobnie jest zatrudniony jako pracownik na część etatu, mimo że wszędzie przedstawia się jako właściciel, numer telefonu w ogłoszeniach i mail są jego.

Sprawa była sygnalizowana UOKiK-owi (sporządzono notatkę) oraz rzecznikowi konsumentów, który ograniczył się do pouczenia.

Następnie dochodzenie wszczęła skarbówka nie na poziomie lokalnym, tylko na poziomie wojewódzkim; ale po niemal pół roku nie wiadomo o żadnych rozstrzygnięcia ani skutkach a para działa w najlepsze.

Co myślicie? Czy coś jeszcze można tu zrobić?
 
Dodam, że sprawa została skierowana z lokalnej skarbówki do wojewódzkiej, żeby uniknąć konfliktu interesu (to malutka miejscowość i wszyscy się znają) i dlatego, że nie miała wydziału do prowadzenia takich spraw. Ale równie dobrze mogła zostać już umorzona.
 
Ja ci już odpiszę - bo oprócz mnie raczej nikt tu nic ciekawego nie napiszę.
Więc chyba pozostanie ci tylko moja rada: ZAJMIJ SIĘ SWOIM ŻYCIEM - co cię cudze obchodzi.
A to co opisałeś - otwarcie JDG na kogoś zatrudniając siebie itd. to jest tak popularne, że aż jestem zdziwiony, że ty jakbyś dziś się obudził z jakiegoś letargu.
Energie na trolowanie urzędów tą spraw spożytkuj w jakimś innym, może społecznie użytecznym, celu.

[to wersja cenzuralną - to faktyczną co mam w głowie niestety nie mogę napisać]
 
Oho, kogoś dotknęło osobiście :) Gdyby to było np twoje 50 czy 100 tys to pewnie inaczej byś śpiewał, ale w Polsce mamy kult silniejszego i dlatego przez takich jak ty nie możemy mieć ładnych rzeczy :)
 
Powrót
Góra