M
mdaszek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2007
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Mam powazny problem i bardzo prosze o pomoc.
Dwa lata temu otrzymaliśmy od firmy kartograficznej z Łodzi pismo z żadaniem zapłaty za wykorzystanie ich mapy na naszej stronie internetowej. Nie musze mówić, iż nie wiedzieliśmy iż mapka ta jest ich własnością. Jednak dogadaliśmy się z nimi i w końcu zapłaciliśmy im 1200 zł. Mówiono nam wtedy, że wyślą do nas umowę, która będzie obowiązywać przez 1 rok. Jakież było nasze zdziwienie gdy po roku przyszło do nas kolejne pismo z podziękowaniem za współprace i prośbą o uiszczenie kolejnego rocznego abonamentu. Jak się okazało w umowie drobnym druczkiem było napisane, ze jeżeli nie wypowiemy tejże umowy dwa tygodnie przed jej zakończeniem to jest ona automatycznie przedłużana na kolejny rok. Osoba, która to podpisywała po prostu to przeoczyła no i mamy teraz problem.
Zaczeliśmy ponownie negocjować z firmą kartograficzną z Łodzi , że za nasze spóźnienie w wypowiedzeniu umowy możemy zapłacic 100 zł (1/12 rocznego abonamentu). Jednak oni nie chcą nawet o tym słyszeć. Wysyłaliśmy do nich pisma jednak po ostatnim wysłanym w marcu sprawa ucichła. Nie wiem co to może znaczyć. Prosiliśmy w kolejnym piśmie o odpowiedź ale oni milczą nic do nas nie piszą.
Moje pytanie jest następujące: Czy istanieje jakakolwiek szansa wygrania z nimi w razie rozprawy w sądzie? Czy granie przez nich na zwłoke coś im daje (nie odpisują na nasze pisma)? Zaczynam się niecierpliwić i nie bardzo wiem co mogę w tej sprawie jeszcze zrobić. Bardzo proszę o jakąś podpowiedz.
Mam powazny problem i bardzo prosze o pomoc.
Dwa lata temu otrzymaliśmy od firmy kartograficznej z Łodzi pismo z żadaniem zapłaty za wykorzystanie ich mapy na naszej stronie internetowej. Nie musze mówić, iż nie wiedzieliśmy iż mapka ta jest ich własnością. Jednak dogadaliśmy się z nimi i w końcu zapłaciliśmy im 1200 zł. Mówiono nam wtedy, że wyślą do nas umowę, która będzie obowiązywać przez 1 rok. Jakież było nasze zdziwienie gdy po roku przyszło do nas kolejne pismo z podziękowaniem za współprace i prośbą o uiszczenie kolejnego rocznego abonamentu. Jak się okazało w umowie drobnym druczkiem było napisane, ze jeżeli nie wypowiemy tejże umowy dwa tygodnie przed jej zakończeniem to jest ona automatycznie przedłużana na kolejny rok. Osoba, która to podpisywała po prostu to przeoczyła no i mamy teraz problem.
Zaczeliśmy ponownie negocjować z firmą kartograficzną z Łodzi , że za nasze spóźnienie w wypowiedzeniu umowy możemy zapłacic 100 zł (1/12 rocznego abonamentu). Jednak oni nie chcą nawet o tym słyszeć. Wysyłaliśmy do nich pisma jednak po ostatnim wysłanym w marcu sprawa ucichła. Nie wiem co to może znaczyć. Prosiliśmy w kolejnym piśmie o odpowiedź ale oni milczą nic do nas nie piszą.
Moje pytanie jest następujące: Czy istanieje jakakolwiek szansa wygrania z nimi w razie rozprawy w sądzie? Czy granie przez nich na zwłoke coś im daje (nie odpisują na nasze pisma)? Zaczynam się niecierpliwić i nie bardzo wiem co mogę w tej sprawie jeszcze zrobić. Bardzo proszę o jakąś podpowiedz.