M
maronik
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2009
- Odpowiedzi
- 6
Witam
Jestem pracownikiem dużej firmy (spółka akcyjna, notowana na GPW - WIG20).
Dosyć dawno temu (w roku 1997) stworzyłem program komputerowy realizujący atestowanie jakościowe wyrobów przedsiębiorstwa, w którym pracuję.
Muszę zaznaczyć, że nie jestem ani nie byłem w trakcie pisania programu zatrudniony na stanowisku informatyka (zresztą nie mam takiego wykształcenia, po prostu jestem samoukiem).
Po utworzeniu w/w programu zgłosiłem go (zgodnie z wewnętrznym regulaminem firmy) jako wniosek racjonalizatorski. Po przejściu wszystkich etapów procedury związanej z zgłaszaniem wniosków racjonalizatorskich (akceptacja wszystkich szczebli niezbędnych do przyjęcia rozwiązania racjonalizatorskiego), dyrektor firmy stwierdził (oczywiście na piśmie, które posiadam), że rozwiązanie nie może być przyjęte w formie wniosku racjonalizatorskiego, jednak firma jest zainteresowana zakupem programu. Jednocześnie zostałem poinformowany, że został utworzony zespół negocjacyjny, który przeprowadzi ze mną negocjacje w sprawie ceny programu. W trakcie negocjacji (negocjacje ustne z moim szefem, który był jednym z członków zespołu, gdyż reszty zespołu nigdy nie widziałem na oczy) przedstawiłem swoją cenę (nie była to cena moim zdaniem zbyt wygórowana, a konkretnie 6 tys złotych). Szef stwierdził, że co najwyżej może zaoferować mi kilkaset złotych, na co oczywiście stwierdziłem, że jest to kpina i nie zgadzam się, tym bardziej, że nie miał on bladego pojęcia ówcześnie nawet o obsłudze komputera. W trakcie tych rozmów (odbyło się ich kilka) nieugięcie stałem przy swoim stanowisku. W trakcie ostatniej rozmowy dostałem jasno do zrozumienia, że jeżeli chcę popracować w firmie trochę dłużej, to lepiej żebym się zgodził na to, co mi oferują. Na tym zakończyły się wszelkie ze mną negocjacje i temat został zamknięty.
Oczywiście program jest używany do dzisiaj, ja jednak nie otrzymałem za niego ani złotówki.
Obecnie atmosfera jest trochę bardziej sprzyjająca i zastanawiam się, czy po tak długim czasie mogę rościć jakieś prawa majątkowe do napisanego przeze mnie programu. Oczywiście posiadam dokumenty potwierdzające zgłoszenie programu jako wniosek racjonalizatorski.
Będę wdzięczny za merytoryczne wskazówki i porady.
Jestem pracownikiem dużej firmy (spółka akcyjna, notowana na GPW - WIG20).
Dosyć dawno temu (w roku 1997) stworzyłem program komputerowy realizujący atestowanie jakościowe wyrobów przedsiębiorstwa, w którym pracuję.
Muszę zaznaczyć, że nie jestem ani nie byłem w trakcie pisania programu zatrudniony na stanowisku informatyka (zresztą nie mam takiego wykształcenia, po prostu jestem samoukiem).
Po utworzeniu w/w programu zgłosiłem go (zgodnie z wewnętrznym regulaminem firmy) jako wniosek racjonalizatorski. Po przejściu wszystkich etapów procedury związanej z zgłaszaniem wniosków racjonalizatorskich (akceptacja wszystkich szczebli niezbędnych do przyjęcia rozwiązania racjonalizatorskiego), dyrektor firmy stwierdził (oczywiście na piśmie, które posiadam), że rozwiązanie nie może być przyjęte w formie wniosku racjonalizatorskiego, jednak firma jest zainteresowana zakupem programu. Jednocześnie zostałem poinformowany, że został utworzony zespół negocjacyjny, który przeprowadzi ze mną negocjacje w sprawie ceny programu. W trakcie negocjacji (negocjacje ustne z moim szefem, który był jednym z członków zespołu, gdyż reszty zespołu nigdy nie widziałem na oczy) przedstawiłem swoją cenę (nie była to cena moim zdaniem zbyt wygórowana, a konkretnie 6 tys złotych). Szef stwierdził, że co najwyżej może zaoferować mi kilkaset złotych, na co oczywiście stwierdziłem, że jest to kpina i nie zgadzam się, tym bardziej, że nie miał on bladego pojęcia ówcześnie nawet o obsłudze komputera. W trakcie tych rozmów (odbyło się ich kilka) nieugięcie stałem przy swoim stanowisku. W trakcie ostatniej rozmowy dostałem jasno do zrozumienia, że jeżeli chcę popracować w firmie trochę dłużej, to lepiej żebym się zgodził na to, co mi oferują. Na tym zakończyły się wszelkie ze mną negocjacje i temat został zamknięty.
Oczywiście program jest używany do dzisiaj, ja jednak nie otrzymałem za niego ani złotówki.
Obecnie atmosfera jest trochę bardziej sprzyjająca i zastanawiam się, czy po tak długim czasie mogę rościć jakieś prawa majątkowe do napisanego przeze mnie programu. Oczywiście posiadam dokumenty potwierdzające zgłoszenie programu jako wniosek racjonalizatorski.
Będę wdzięczny za merytoryczne wskazówki i porady.