P
principessi
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2013
- Odpowiedzi
- 5
Pomimo, iż komornik (podobno) umorzył postępowanie dawno temu, gdyż nie było możliwości ściągnięcia zaległości (kilka tysięcy) po porażce mojej firmy(działalność gospodarcza osoby fizycznej) od ok miesiąca jakaś firma windykacyjna na moim profilu Facebookowym, na forach internetowych, na których się wypowiadam (uprawiam wolny zawód więc są specjalistyczne fora) publicznie żąda zapłaty, pisze, że jestem nieuczciwa, że oszukałam partnerów biznesowych na setki tysięcy złotych, że przestrzega przede mną - i co gorsze, przed firmą, dla której teraz pracuję). W rozmowach telefonicznych oficjalnie twierdzą, że mogą tak robić i wszędzie będą przestrzegać przede mną, że jestem oszustką, że jeśli nie zapłacę, to jeszcze bardziej nasilą działania szkalujące mnie i firmę. A przecież dług zrobiłam sama 5 lat temu i to nie celowo, ale przez nagłe kłopoty finansowe w firmie. Teraz nie mam jak tego spłacić i przykro mi z tego powodu. Szkoda tylko, że nie wiedziałam o tej sprawie 2-3 lata bo wtedy coś bym jeszcze mogła spłacić. Teraz naprawdę nie mam z czego. Nawet komornik (w innej sprawie) się poddał i umorzył.
Co do przywrócenia terminu to szczerze nie pamiętam, czy komornik, z którym kiedyś się widziałam, prowadził sprawę taj należności za wynajem biura czy jaką innej, która także istniała.
Pytania więc:
1. Rozumiem, że jeśli istnieje klauzula wykonalności to choć komornik umorzył, to firma windykacyjna może dochodzić nadal?
2. Czy metody zastraszania mnie poprzez ujawnianie publiczne faktów, że dług jest niespłacony jest legalne?
3. Czy przypadkiem ich działanie nie jest jakimś działaniem, mającym na celu wymuszenie zapłaty przez ugodę z mojej strony?
4. Co to oznacza, że dług z działalności gospodarczej i ze świadczeń okresowych (czynsz najmu) przedawnia się po 3 latach? Jaki to ma związek z ewentualną decyzją sądu. (Nadmienię, iż podejrzewam, że wierzyciel celowo wprowadził sąd w błąd co do adresu korespondencyjnego - ale to już inna bajka).
Poproszę o odpowiedź co właściwie mam robić bo tu na forum jest bardzo dużo takich postów, ale o ujawnianiu informacji i szantażowaniu nic.
Co do przywrócenia terminu to szczerze nie pamiętam, czy komornik, z którym kiedyś się widziałam, prowadził sprawę taj należności za wynajem biura czy jaką innej, która także istniała.
Pytania więc:
1. Rozumiem, że jeśli istnieje klauzula wykonalności to choć komornik umorzył, to firma windykacyjna może dochodzić nadal?
2. Czy metody zastraszania mnie poprzez ujawnianie publiczne faktów, że dług jest niespłacony jest legalne?
3. Czy przypadkiem ich działanie nie jest jakimś działaniem, mającym na celu wymuszenie zapłaty przez ugodę z mojej strony?
4. Co to oznacza, że dług z działalności gospodarczej i ze świadczeń okresowych (czynsz najmu) przedawnia się po 3 latach? Jaki to ma związek z ewentualną decyzją sądu. (Nadmienię, iż podejrzewam, że wierzyciel celowo wprowadził sąd w błąd co do adresu korespondencyjnego - ale to już inna bajka).
Poproszę o odpowiedź co właściwie mam robić bo tu na forum jest bardzo dużo takich postów, ale o ujawnianiu informacji i szantażowaniu nic.
Ostatnia edycja: