firma windykacyjna - niestaranne czy nielegalne działania ?

  • Autor wątku Autor wątku mariusz-j
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mariusz-j

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2015
Odpowiedzi
9
Witam

Mam zamiar możliwe boleśnie ugryźć firmę windykacyjną, więc pytanie czy mogę skorzystać z następujących faktów zarzucając jej co najmniej nienależyte wykonanie obowiązków informacyjnego, nienależyte prowadzenie działalności którą prowadzi itd. Im więcej tym lepiej, zwłaszcza że to nienależyte prowadzenie może mieć (a będzie jeśli tego im nie udowodnię przerzucając pałeczkę na ich stronę) skutki prawne, włącznie z pozbawieniem prawa do obrony.

Fakty:
- 24 sierpnia, firma tworzy (data z pisma) pismo do mnie z zawiadomieniem o jakiejś tam wierzytelności. W piśmie wzywa mnie do zapłaty w terminie do 3 września. Jednak samo pismo wychodzi od nich 4 września - pieczątka na kopercie, oczywiście uniemożliwiając mi odniesienie się do ich żądania.Opóźnienie to jest niezrozumiałe i nie ma żadnych innych niż celowe postaw do wyjaśnienia. Nie oszukujmy się, mają praktykę i wiedzą co ile trwa w tym ile czasu zabiera przyjęcie i rozpatrzenie sprawy w e-sądzie. Pismo wysłane poleconym.
- Poczta dostarcza pismo do mnie 9 września za potwierdzeniem odbioru. Skontaktowałem się z firmą windykacyjną informując że w mojej ocenie w związku ze sprzedażą pojazdu ich wezwanie nie ma podstaw, jednak sprawdzenie faktów zabierze mi nieco czasu ponieważ mowa o konieczności odszukania dokumentacji sprzed kilku lat i ew. skontaktowania się ze specjalistą.
- 14-go września a więc 2..3 dni robocze później e-sąd wydaje nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym na podstawie pisma z dnia 24 września (data złożenia), co ma kilku skutków - po pierwsze Rzecznik Ubezpieczonych nie może już występować w moim imieniu ograniczony przepisami do okres przed sprawą sądową. Po drugie, w tak krótkim terminie nie sposób zrealizować prawa do obrony - odszukanie dokumentacji + skorzystanie z pomocy prawnej (fakt że skorzystałem z tego forum i opinia była taka że wierzytelność nie ma podstaw, ale to jedno źródło informacji :)), więc jakakolwiek mowa o prawie do sprawiedliwego osądu to kpina. Odpowiedź od Rzecznika formalna to 2 tygodnie mailem (czekam), lub 4 do 5 tygodni listem.

Wygląda to mi zdecydowanie na łamanie podstawowych zasad prowadzenia działalności windykacyjnej - wezwanie do uregulowania należności wysłane po terminie w którym się do uregulowania tej należności wzywa.
Sprytna zagrywka z opóźnieniem niby nie narusza prawa, jednak skutkuje naruszeniem moich praw, w tym eliminuje możliwość skorzystania z pomocy instytucji powołanej do rozstrzygania wątpliwości w takich sprawach, z której jako obywatel tego kraju powinienem mieć prawo móc skorzystać, zwłaszcza w masowym zalewie różnych zasadnych czy nie wierzytelności które rozpleniły się swobodnie w naszym kraju, przy tolerancji całego systemu dla oszustów i cwaniaków, od fałszowanych umów kredytowych po inne.

Pozostaje jeszcze sprawa poradzenia sobie z tym e-sądem do którego oczywiście zamierzam złożyć sprzeciw, ponieważ biorąc pod uwagę fakty - brak czasu na weryfikację zasadności roszczenia oraz niemożność ich pozyskania w tak krótkim czasie i poddania sytuacji oceny specjalistów, a także "sprytne" wyłączenie jedynej instytucji która może być pomocna w takich sporach zdecydowanie godzi przynajmniej w dwa konstytucyjne prawa które wspomniałem wyżej.

Dodać jeszcze warto że e-sąd zażyczył sobie opłaty w wysokości 100 % wierzytelności co już samo w sobie jest kpiną w mojej ocenie. Zdaje się że w sądzie w zwykłym trybie te koszty byłyby nie wyższe a to e-sąd który miał być szybszy, tańszy itd. Biorąc pod uwagę takie działanie firmy windykacyjnej, to sprawiedliwe byłoby gdyby te koszty przeniósł na nią i byłoby to słuszne. Jeśli to jedna klika to oczywiście mowy o tym nie będzie.

Na pewno sprzeciw od nakazu zapłaty będzie zawierał wspomniane wyżej fakty, a także fakty takie jak brak powiadomienia o zbliżającym się końcu polisy, brak przesłania nowej polisy i umowy itd. Brak informacji o sprzedaży tej wierzytelności do firmy windykacyjnej.

Działalność firm windykacyjnych zapewne jest regulowana lub nadzorowana przez odpowiedni organ i wówczas warto by było do niego złożyć skargę.

Działalność sądów jest również nadzorowana więc biorąc pod uwagę całość opisanych faktów a szczególnie chronologię, zamierzam skorzystać ze skargi do RPO, rady sądowniczej a także, a czemu nie, skierować skargę do Trybunały Konstytucyjnego.

W międyczasie, Rzecznik Ubezpieczonych przyśle mi zapewne oficjalne stanowisko a nie z rozmowy tel.
 
mariusz-j napisał:
Dodać jeszcze warto że e-sąd zażyczył sobie opłaty w wysokości 100 % wierzytelności

Sąd sobie zażyczył opłaty? Za co? Chyba coś pomyliłeś. Zapewne chodzi o zasądzenie od Ciebie na rzecz powoda kosztów procesu (opłaty sądowej oraz kosztów zastępstwa procesowego).

mariusz-j napisał:
Jeśli to jedna klika to oczywiście mowy o tym nie będzie.

Sąd z FW? Chyba żartujesz.

mariusz-j napisał:
Na pewno sprzeciw od nakazu zapłaty będzie zawierał wspomniane wyżej fakty

Gdybyś poświęcił chwilę na przejrzenie forum, wiedziałbyś, że w sprzeciwie od nakazu z EPU wystarczy napisać jedno zdanie. Argumenty możesz podnieść już po przekazaniu do właściwego sądu rej. Będziesz miał czas na zebranie dowodów.


mariusz-j napisał:
Działalność sądów jest również nadzorowana więc biorąc pod uwagę całość opisanych faktów a szczególnie chronologię, zamierzam skorzystać ze skargi do RPO, rady sądowniczej a także, a czemu nie, skierować skargę do Trybunały Konstytucyjnego.


Nie zapomnij napisać jeszcze do Papieża :)
 
Mejsi napisał:
Nie zapomnij napisać jeszcze do Papieża :)
Na początek proponuję polecony za potwierdzeniem odbioru do sołtysa, bowiem on zapewne jeszcze nie wie o tej sprawie :D
mariusz-j napisał:
Działalność sądów jest również nadzorowana więc biorąc pod uwagę całość opisanych faktów a szczególnie chronologię, zamierzam skorzystać ze skargi do RPO, rady sądowniczej a także, a czemu nie, skierować skargę do Trybunały Konstytucyjnego.
Weź wyluzuj, bo się tylko niepotrzebnie gorączkujesz. Wnieś krótki sprzeciw, tutaj uzasadnienia nie potrzeba na tym etapie. Kto wie, może dalszego ciągu już nie będzie. Jeśli będzie, to wtedy wytoczysz swoje argumenty jako kontrargumenty na twierdzenia powoda
 
Zawsze planuje działania do przodu, ale rozumiem że zrozumienie tego przekracza możliwości co niektórych.
A co do sprzeciwu w jednym zdaniu, to gdybym był na Twoim poziomie inteligencji pewnie musiałbym przeglądać forum aby to wiedzieć.
 
"może dalszego ciągu nie będzie" - trzeba by być cofniętym w rozwoju debilem by mieć takie głupie nadzieje.

Amelia, nie wiem w jakim świecie żyjesz, ale pewnie w tym który można zobaczyć tylko gdy się wciągnie parę kresek. Ja nie wciągam, więc nie mam wątpliwości co do tego że Twoje bajki można włożyć tam gdzie ich miejsce - między bajki albo różowe obłoki widziane po naćpaniu.
 
Tak więc Amelcia i Mejsi, dzięki za Wasz czas poświęcony na klepanie w klawiaturę, jak widziecie niezbyt doceniony z mojej strony, więc chyba nie warto byście go dalej marnowalni na tym poście pisząc oczywiste oczywistości albo banialuki bo takich echspertów to pełno w tym kraju. Pa pa i miłego dnia/wieczoru.
 
Firmy windykacyjne są w naszym kraju bezkarne - niestety.
Tak naprawdę robią co chcą, mogą naginać prawo, a wręcz handlować długami, co do których sąd prawomocnym wyrokiem stwierdził że nie istnieją - takie przypadki były opisywane na forum.

Na sądy też specjalnie nie licz. Prawo w Polsce jest napisane tak, że nie wygrywa ten kto ma rację, ale ten kto potrafi poruszać w przepisach.
Możesz mieć 1000% racji, a złożysz wniosek który nazywa się inaczej niż określa to postępowanie i leżysz...
 
mariusz-j napisał:
A co do sprzeciwu w jednym zdaniu, to gdybym był na Twoim poziomie inteligencji pewnie musiałbym przeglądać forum aby to wiedzieć.
Najpierw to kolego poczytaj sobie k.p.c. w kwestii sprzeciwu do e-sądu. Co do reszty tego zdania - to po prostu jesteś żenujący i nic poza tym. I nie zamierzam więcej w tym temacie dyskutować, nie ma to najmniejszego sensu.
mariusz-j napisał:
"może dalszego ciągu nie będzie" - trzeba by być cofniętym w rozwoju debilem by mieć takie głupie nadzieje.
mariusz-j napisał:
Amelia, nie wiem w jakim świecie żyjesz, ale pewnie w tym który można zobaczyć tylko gdy się wciągnie parę kresek.
mariusz-j napisał:
więc nie mam wątpliwości co do tego że Twoje bajki można włożyć tam gdzie ich miejsce - między bajki albo różowe obłoki widziane po naćpaniu.
mariusz-j napisał:
Ja nie wciągam
Pierwszym postem, i dalszymi również, całkowicie zaprzeczasz swojej deklaracji
mariusz-j napisał:
Tak więc Amelcia i Mejsi, dzięki za Wasz czas poświęcony na klepanie w klawiaturę, jak widziecie niezbyt doceniony z mojej strony, więc chyba nie warto byście go dalej marnowalni na tym poście pisząc oczywiste oczywistości albo banialuki bo takich echspertów to pełno w tym kraju
Dokonałeś chyba niemożliwego - kibicuję w twojej sprawie firmie windykacyjnej :) Prztyczek w nos może by cię sprowadził na ziemię.
 
Ostatnia edycja:
raf85pl napisał:
Firmy windykacyjne są w naszym kraju bezkarne - niestety.
Tak naprawdę robią co chcą, mogą naginać prawo, a wręcz handlować długami, co do których sąd prawomocnym wyrokiem stwierdził że nie istnieją - takie przypadki były opisywane na forum.

Na sądy też specjalnie nie licz. Prawo w Polsce jest napisane tak, że nie wygrywa ten kto ma rację, ale ten kto potrafi poruszać w przepisach.
Możesz mieć 1000% racji, a złożysz wniosek który nazywa się inaczej niż określa to postępowanie i leżysz...
mariusz-j napisał:
Mam zamiar możliwe boleśnie ugryźć firmę windykacyjną, więc pytanie czy mogę skorzystać z następujących faktów zarzucając jej co najmniej nienależyte wykonanie obowiązków informacyjnego, nienależyte prowadzenie działalności którą prowadzi itd.
Przybywa nam półgłówków na forum.
 
amelia2013 napisał:
Wnieś krótki sprzeciw (...). Kto wie, może dalszego ciągu już nie będzie.
I tyle. Wystarczy czytać ze zrozumieniem, kolego mariuszu-j.
 
A więc drodzy respondenci, postaram się napisać jasno i rzeczowo by wszyscy zrozumieli, nawet ten półgłówek który się raczył wprost zdeklarować usiłując mierzyć innych a lepszych od siebie swoją miarą. No cóż, w końcu Polska to i taka "kultura". Cóż wymagać.

Nie pierwszy to sprzeciw od nakazu zapłaty, więc dzięki za światłe rady które mnie informują że mam do tego prawo i MOGĘ. Takich rad a nawet bardziej zaawansowanych mogę sam udzielać, więc albo jestem lepszym ekspertem od części z Was ale nie zadzieram nosa udając że jestem, albo to jednak niektórzy nie czytają ze zrozumieniem. Dlaczego ? Bo już to wprost napisałem w jednym z uprzednich postów.
Druga kwestia, firma sobie wyraźnie leci w ch...ja, a skoro tak zrobię co niezbędne by ją ugryźć. Te opcje rozważam i tego rodzaju informacje mnie interesowały co można z faktami zrobić. Oczywiście zawsze można też np. załatwić to inaczej.
Dla zasady.
Tego oczekiwałem. Jeśli nie macie nic mądrego do napisania, to nie piszcie, bo jak widać nie docenię, może nawet błotem oblepię a nie bez powodu, zasłużonych.

Polemika i rozważanie opcji mnie interesowało dysponując faktami jaki opisałem, a jak wygląda prawo w Polsce wiem doskonale i tu ""sprawiedliwość" jest ślepa" nie przypadkiem zawiera dwa 4 cudzysłowy, co najlepiej oddają różne programy typu Interwencja po emisji których nagle wyroki się zmieniają na rozsądne czy wręcz niesprzeczne z prawem i faktami, bo i taki się tam przewijały.

Dla tych słabiej czytających, małe podsumowanie aby nie pisali oczywistych oczywistości na poziomie przedszkola:
- TAK, wiem że MOGĘ i to zrobię złożyć przeciw od nakazu, mam do tego prawo, doczytałem w samym nakazie, ale i bez tego to wiedziałem. I mimo opini tu niektórych MOŻE on zawierać powody dla których to robię, natomiast nie muszę przedstawiać dowodów. Coś niejasne ?

P.S. z burakami, chamami itp. którzy bezpośrednio czy myśląc że swą cwani niebezpośrednio mają za cel obrażanie innych usiłując sobie zrekompensować małego ptaszka albo rozumek czy ciężkie dzieciństwo, nie koresponduję. Polecam odpowiednich specjalistów.
 
Ostatnia edycja:
mariusz-j napisał:
A więc drodzy respondenci, postaram się napisać jasno i rzeczowo by wszyscy zrozumieli, nawet ten półgłówek który się raczył wprost zdeklarować usiłując mierzyć innych a lepszych od siebie swoją miarą.
I gdzie te starania?
 
mariusz-j napisał:
Tego oczekiwałem. Jeśli nie macie nic mądrego do napisania, to nie piszcie, bo jak widać nie docenię, może nawet błotem oblepię a nie bez powodu, zasłużonych.
Żegnaj....
 
Powrót
Góra