firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

  • Autor wątku Autor wątku Zedi82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
mam pytanie, czy do kogoś z was kto miał 3 dniowy termin zapłaty, doszło jakieś pismo z ponownym wezwaniem do zapłaty ??
 
Ja niestety nie łapię się na przedawnienie :(
Czy ktoś z osób które już rozwiązały sprawę płacił jakieś odsetki?
Jakich odsetek może zarządzać uczelnia?
Czy jak nie podpisywałem z uczelnią umowy (rok 2002) może ona żądać ode mnie jakiś zaległych opłat?
Pozdrawiam
 
hraabia napisał:
Ja niestety nie łapię się na przedawnienie :(
Czy ktoś z osób które już rozwiązały sprawę płacił jakieś odsetki?
Jakich odsetek może zarządzać uczelnia?
Czy jak nie podpisywałem z uczelnią umowy (rok 2002) może ona żądać ode mnie jakiś zaległych opłat?
Pozdrawiam

uczelnia może się ubiegać o odsetki ustawowe, w internecie można spotkać dużo kalkulatorów, dla przykładu podaję linka http://www.infor.pl/kalkulatory/odsetki_ustawowe.html
chyba jeszcze nikt tutaj sprawy nie rozwiązał.
wg KC sprawa przedawnia się po dwóch latach od terminu wymaganej ostatniej raty.
natomiast o przedawnieniu jeśli uczelnia się uprze, decyduje sąd
 
byłam dzisiaj w szkole, oczywiście załatwiłam wszystko bez problemu, co nie zmienia faktu, że jestem za zatruciem im spokoju i podpiszę się pod wszystkim co będzie możliwe. obsługiwała mnie bardzo miła dziewczyna która powiedziała, że jej szefostwo jest świadome naszego zbiorowego buntu, ale zupełnie ich to nie obchodzi. w grupie siła, niech dostaną to na co zasługują.
 
hraabia napisał:
Ja niestety nie łapię się na przedawnienie :(
Czy ktoś z osób które już rozwiązały sprawę płacił jakieś odsetki?
Jakich odsetek może zarządzać uczelnia?
Czy jak nie podpisywałem z uczelnią umowy (rok 2002) może ona żądać ode mnie jakiś zaległych opłat?
Pozdrawiam

ale jakie odsetki? jaki dlug? w 2002roku rekrutowales sie? kiedy skonczyles?
 
agak25 napisał:
mam pytanie, czy do kogoś z was kto miał 3 dniowy termin zapłaty, doszło jakieś pismo z ponownym wezwaniem do zapłaty ??

żadna instytucja nie może w świetle prawa żądać spłaty roszczenia w ciągu 3 dni. Najpirw winny być wysyłane monity, wezwania do zapłaty, dopiero w trakcie windykacji, gdy spłata nie jest podejmowana instytucja może wystawić ostateczne wezwanie do zapłaty. jeśli w ciągu 30 dni od otrzymania ostatecznego wezwania do zapłaty nie zostanie uiszczona żadna wpłata wtedy sprawa może zostać skierowana do sądu o zasądzenie komornika. sprawy takie zwykle odbywają się w trybie zaocznym, tj bez obecności osoby zainteresowanej.
 
Kapeczka671 napisał:
uczelnia może się ubiegać o odsetki ustawowe, w internecie można spotkać dużo kalkulatorów, dla przykładu podaję linka http://www.infor.pl/kalkulatory/odsetki_ustawowe.html
chyba jeszcze nikt tutaj sprawy nie rozwiązał.
wg KC sprawa przedawnia się po dwóch latach od terminu wymaganej ostatniej raty.
natomiast o przedawnieniu jeśli uczelnia się uprze, decyduje sąd

okres przedawnienia to 3 lata, pytalam w federacji konsumentow gdzie pracuja prawnicy
 
omega-19 napisał:
okres przedawnienia to 3 lata, pytalam w federacji konsumentow gdzie pracuja prawnicy

Art. 751
Z upływem lat dwóch przedawniają się:
1) roszczenia o wynagrodzenie za spełnione czynności i o zwrot poniesionych wydatków przysługujący osobom, które stale lub w zakresie działalności przedsiębiorstwa trudnią się czynnościami danego rodzaju; to samo dotyczy roszczeń z tytułu zaliczek udzielonych tym osobom;
2) roszczenia z tytułu utrzymania, pielęgnowania, wychowania lub nauki, jeżeli przysługują osobom trudniącym się zawodowo takimi czynnościami albo osobom utrzymującym zakłady na ten cel przeznaczone.
 
justynkaa napisał:
byłam dzisiaj w szkole, oczywiście załatwiłam wszystko bez problemu, co nie zmienia faktu, że jestem za zatruciem im spokoju i podpiszę się pod wszystkim co będzie możliwe. obsługiwała mnie bardzo miła dziewczyna która powiedziała, że jej szefostwo jest świadome naszego zbiorowego buntu, ale zupełnie ich to nie obchodzi. w grupie siła, niech dostaną to na co zasługują.

jak wygladało załatwienie, powiedziałas ze nie chodziłaś a oni bez niczegop umożlili Ci rzekomy dług ??
 
Kapeczka671 napisał:
Art. 751
Z upływem lat dwóch przedawniają się:
1) roszczenia o wynagrodzenie za spełnione czynności i o zwrot poniesionych wydatków przysługujący osobom, które stale lub w zakresie działalności przedsiębiorstwa trudnią się czynnościami danego rodzaju; to samo dotyczy roszczeń z tytułu zaliczek udzielonych tym osobom;
2) roszczenia z tytułu utrzymania, pielęgnowania, wychowania lub nauki, jeżeli przysługują osobom trudniącym się zawodowo takimi czynnościami albo osobom utrzymującym zakłady na ten cel przeznaczone.


czytalam te paragrafy, ale pytalam sie 2 prawnikow federacji konsumentow i rzecznik praw studenta rowniez potwierdzil ze okres przedawnienia jesli chodzi o czesne to 3 lata (poza tym sprawdzali to za kazdym razem na moja prosbe podczas rozmowy ze mna), ale nie o to chodzi zeby sie licytowac. najwazniejsze jest to zeby dostali to na co zaluzyli
 
dokładnie. powiedziałam że: nie mam zamiaru niczego płacić, ponieważ złożyłam rezygnację i nigdy nie byłam na żadnych zajęciach, poza tym dług jest przedawniony, także proszę o wyjaśnienie i zaświadczenie. pani poklikała w dziwnym systemie i potwierdziła, że mam rację, nie jestem dłużna i wypisała odpowiednie zaświadczenie. powodzenia.
 
proponuje rowniez skladac jak najwiecej skarg do UOKiK, RPS, MNiSW itp., im wiecej skarg tym wieksze prawdopodobienstwo ze ktos nam jeszcze pomoze i sie tym zajmie, ze nie bedziemy z tym sami, ja wlasnie wyslalam skarge do UOKiK, a dokladnie do miejskiego Rzecznika Praw Konsumenta w Warszawie (kazdy weslug swojego regionu)
 
Kapeczka671 napisał:
uczelnia może się ubiegać o odsetki ustawowe, w internecie można spotkać dużo kalkulatorów, dla przykładu podaję linka http://www.infor.pl/kalkulatory/odsetki_ustawowe.html
chyba jeszcze nikt tutaj sprawy nie rozwiązał.
wg KC sprawa przedawnia się po dwóch latach od terminu wymaganej ostatniej raty.
natomiast o przedawnieniu jeśli uczelnia się uprze, decyduje sąd

ja naukę przerwałem w 2005 roku nie napisałem rezygnacji nie oddałem indeksu ani legitymacji owszem dostałem papier informujący mnie o skreśleniu z listy i jakimś zaległym czesnym ale olałem sprawę po tylu latach papiery poprostu wyrzuciłem nie pamiętam nawet daty dostarczenia papieru z wste myślicie "że jeśli uczelnia sie uprze" to mogą mnie udupić??
 
freenick napisał:
ja naukę przerwałem w 2005 roku nie napisałem rezygnacji nie oddałem indeksu ani legitymacji owszem dostałem papier informujący mnie o skreśleniu z listy i jakimś zaległym czesnym ale olałem sprawę po tylu latach papiery poprostu wyrzuciłem nie pamiętam nawet daty dostarczenia papieru z wste myślicie "że jeśli uczelnia sie uprze" to mogą mnie udupić??

nic Ci nie zrobia, wg regulaminu powinni Cie skreslic po 2 miesiacach nieoplaconego czesnego, jesli tego nie zrobili to sami zlamali regulamin uczelni. poza tym nawet jakbys dostal info o skresleniu dopiero po roku lub 2 latach to sprawa jest przedawniona. nic ci nie zrobia. mozesz spac spokojnie
 
omega-19 napisał:
nic Ci nie zrobia, wg regulaminu powinni Cie skreslic po 2 miesiacach nieoplaconego czesnego, jesli tego nie zrobili to sami zlamali regulamin uczelni. poza tym nawet jakbys dostal info o skresleniu dopiero po roku lub 2 latach to sprawa jest przedawniona. nic ci nie zrobia. mozesz spac spokojnie

no to dzięki buziak i dobranoc;) hrr hrr
 
to nie zmienia faktu że zatruje im życie dzisiaj skarga poszła do MNiSW i będzie szła dalej
 
Witam,

z tej strony nowy zdenerwowany były student WSTE :)

Ja pismo od KGPN otrzymałem zwykłym listem 11 lipca. Do dziś nie przysłano mi nic więcej. P. Marcin Kalisz i spółka żądają 2250 + tyle samo/odsetki.

Do szkoły zapisałem się w 2002 roku na studia dzienne i nie było w tamtym okresie żadnych umów, poza formularzem i testem z j. ang. oraz informatyki. Po krótkim czasie przeniosłem się na zaoczne. I tak zaliczyłem opłacając czesne (co m-c w moim przypadku) prywatną gotówką bądź korzystając ze szkolnego stypendium VI sem, a na VII zrezygnowałem - 2005/2006 (nie informując o tym szkoły, nie oddałem legitymacji oraz indeksu). Pismo o skreśleniu z listy studentów otrzymałem w lipcu 2008, w którym to poinformowano mnie, że zgodnie z par. 18 pkt 12 Regulaminu WSTE zostałem wyautowany :) i dalej "uregulowanie wszystkich zaległości wobec uczelni jest warunkiem ponownego wpisania na listę studentów".

To tyle jeśli chodzi o moją historię.

Dla mnie ta "uczelnia", chociaż ja wolę określenie firma to wielki bubel.
Ładna nazwa, modny w tamtym okresie kierunek (inf. w telekom.), zachęcające nazwy typu System Pozytywnej Selekcji, na folderach reklamowych nowoczesne budynki (niestety jak się przyjedzie osobiście to człowiek dopiero wtedy dowiaduje się, że większość tych lepszych budynków na Szachowej należy do Instytutu Łączności). A wszystko to kryje biznes (za moich czasów p. Kisilowskiego - domniemam?). Zresztą to nazwisko nosiło wielu pracowników WSTE w tamtym okresie. Jeśli mnie pamięć nie myli to pracował tam też p. Marcin Kalisz - mogę się mylić. Pamiętam kogoś takiego od wykładów prawa z takim samym nazwiskiem. Może ktoś z rocznika 2002 też sobie przypomni?

Całkowicie podpisuję się pod wszystkim o czym wyżej piszecie (najpierw skarga do wymienianych wyżej instytucji - ja poświęcę chwilkę i wyślę; a w przypadku braku reakcji pozew). Tak na boku to w ubiegłym roku miałem okazję być dwukrotnie w Sprawie dla Reportera jako dobry znajomy osoby, która miała problem i szukała w redakcji E. Jaworowicz pomocy, także zobaczyłem jak to działa od kuchni i co trzeba spełnić, żeby redakcja się jakąkolwiek sprawą zajęła. I tu uważam, że nasz problem z WSTE raczej nie będzie miał szansy zainteresowania TVP. Tam są przedstawiane sprawy w większości przypadków już zasądzone, z wyrokami sądów itp. Ponadto o wiele poważniejsze tragedie. Chociaż napisać nie zaszkodzi. Moim zdaniem musielibyśmy mieć więcej szczegółów, informacji - ilu nas jest, jaka ogólna kwota, itp. Co ciekawe ku mojemu zdziwieniu w studiu SdR spotkałem kolegę z WSTE!!, jako operatora kamery :)

To tyle ode mnie. Nie pozostaje mi nic innego jak śledzić forum, wysłać skargi do ww. urzędów. Piszcie o wszystkich newsach.

Pozdr.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra