Witam,
Ja i mój narzeczony również dostaliśmy takie pisma w sprawie zadluzenia wobec WSTE. Oboje zrezygnowaliśmy z uczelni jakies 4-5 lat temu. Oboje zlozylismy pismo ze rezygnujemy z uczelni i wszystko mielismy oplacone. Teraz zadaja od nas pieniedzy.
Rozmawialam ze znajoma ktora pracowala wowczas w dziekanacie WSTE i powiedziala ze uczelnia zostala komus sprzedana jakies 3 lata temu i wtedy dpiero wprowadzono umowy przy rekrutacji. Kiedy była nasza rekrutacja mniej wiecej w roku 2003-2004 to takich umow nie bylo. Nie zawieraliśmy z uczelnia zadnej umowy tylko wplacalismy wpisowe i wypelnialismy kwestionariusz osobowy a pozniej test z informatyki i angielskiego mial rozsztrzygnac kto sie dostanie na uczelnie.
W tygodniu zabieram pismo i ide do rzecznika praw konsumenta, praw studenta i do prawnika. Nie wiem jak Wy ale od nas nie zobacza zlamanego grosza !!!!!!!!!!!