firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

  • Autor wątku Autor wątku Zedi82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
no tak ale są osoby na forum które mają zaległości sięgające po 8 lat status szkoły mógł ulec zmianie, mogli wprowadzić zmiany, ?
 
Ale nawet to te zmiany chyba nie działają wstecz...

Muszę mieć umowę dla prawnika - dopiero wtedy powie co robić dalej. Bez umowy nic nie chce sugerować.
 
mój prawnik też bez umowy nic nie chce wnioskować ale mówił żeby sobie na tym etapie odpuścić. wygrał wszystkie sprawy z KGPN to chyba wie co robi, martwi mnie to ze na stronie internetowej WSTE nie ma nic o statusie uczelni
 
Pawel mogę Cię prosić o namiary na Twojego prawnika?
 
Witam,
Ja i mój narzeczony również dostaliśmy takie pisma w sprawie zadluzenia wobec WSTE. Oboje zrezygnowaliśmy z uczelni jakies 4-5 lat temu. Oboje zlozylismy pismo ze rezygnujemy z uczelni i wszystko mielismy oplacone. Teraz zadaja od nas pieniedzy.
Rozmawialam ze znajoma ktora pracowala wowczas w dziekanacie WSTE i powiedziala ze uczelnia zostala komus sprzedana jakies 3 lata temu i wtedy dpiero wprowadzono umowy przy rekrutacji. Kiedy była nasza rekrutacja mniej wiecej w roku 2003-2004 to takich umow nie bylo. Nie zawieraliśmy z uczelnia zadnej umowy tylko wplacalismy wpisowe i wypelnialismy kwestionariusz osobowy a pozniej test z informatyki i angielskiego mial rozsztrzygnac kto sie dostanie na uczelnie.
W tygodniu zabieram pismo i ide do rzecznika praw konsumenta, praw studenta i do prawnika. Nie wiem jak Wy ale od nas nie zobacza zlamanego grosza !!!!!!!!!!!
 
mieszkam 450 km od warszawy także czy jest sens na taką odległość brac kogoś?
 
jasne, dzięki. Myślałam może, że w Wwie
 
Podejrzewam, ze te 450 km to pomorskie lub zachodniopomorskie :-]
 
Nie za bardzo rozumiem czemu nie można się oprzeć na art 751 o przedawnieniu po 2 latach i zamknąć sprawę. Jeśli nawet była jakaś umowa i nawet jeśli w niej zobowiązaliśmy się zapłacić szkole złote góry to tak czy siak po 2 latach nastąpiło przedawnienie i koniec. Wydaje mi się że to jest słuszna droga. Szkołą na pewno zawsze była szkołą i na pewno chodziło o świadczenie usługi nauki więc chyba nie ma co drążyć tematu? Możecie zapytać swoich prawników o takie wyjście?
 
cynik75 już pytałem i tak mi odpowiedział jak wcześniej pisałem. 2 lata będa jeśli to jest rzeczywiście umowa z tytułu oferowania usług dydaktycznych i na tym się skończy, tylko dlaczego KGPN drąży temat?
 
Szukają frajerów? Na ilość pism jakie pewnie wysłali zawsze ktoś się złapie. Czysta statystyka.
 
Zresztą - co by nie było- czesne za naukę to z pewnością opłata za usługę pod tytułem - nauka. A nie wynajem powierzchni, prawda? Więc jakby się to mogło nie przedawnić po 2 latach- nie rozumiem. Ale - czekam niecierpliwie czy ktoś dostanie swoją "umowę".
 
właśnie tak, szukają jeleni. Nie chce mi się wierzyć, że tyle osób ile nas jest w podobnej sytuacji nikt nie ma umowy?!
 
na forum padła informacja że kilka lat temu ktoś wykupił uczelnie i zaczęli stosować inne umowy - z tego można wnioskować że wszyscy tutaj nie będą mieli jednakowej sytuacji
 
napisać pozew zbiorowy do prokuratury o usiłowanie wyłudzenia pieniędzy i zbadanie sytuacji albo gdzieś indziej np do RPO
 
ja się chętnie podpiszę pod tym pozwem
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra