firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

  • Autor wątku Autor wątku Zedi82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
maries221 wątek dotyczy WSTE a nie WSSE więc to dwie różne sprawy.
 
hraabia napisał:
Możesz wyjaśnić o co chodzi?

windykacja jest stroną w moim przypadku ponieważ oni wykupili dług, wcześniej byli tylko upoważnienie do działania w imieniu wsse

szkoła pozbyła się długu i teraz oni mają prawo do całej wierzytelności
wcześniej na wezwaniach miałam podany nr konta bank. do szkoły teraz do windykatora.
 
Spinn napisał:
maries221 wątek dotyczy WSTE a nie WSSE więc to dwie różne sprawy.

ale generalnie chodzi o ściganie byłych studentów za przedawnione długi przez szkoły które przekazały sprawy do windykacji KGPN prawda !?

przeczytaj tytuł wątku
 
Ostatnia edycja:
Czy warto wyjasniac sytuacje zadluzenia ze szkola? Z tego co piszecie weryfikuja na miejscu stan zadluzenia i wynik od razu przekazuja do windykatora... Co jesli z 3000zl zrobi sie np. 4000zl?!
 
A ja miałem taką akcję. W marcu 2010 wziąłem rok dziekanki. Po tym roku już nie wróciłem. W lipcu dostałem papier ze szkoły że zalegam 4 tysiące (skąd nie wiem) po jednym dniu dostałem papier z windykacji że zalegam 8 tysięcy. Pojechałem do Rektoratu i pani powiedziała że nie zalegam tyle tylko zalegam 1170 zł za te pozostałe miesiące do końca semestru czyli od marca 2011. Parę dni po tym dostałem pismo z windykacji ze zalegam 2300 ze to te 1170 plus odsetki taką zostałem od nich informacje po moim telefonie. Od momentu zakończenia dziekanki i w jej trakcie nie dostałem żadnego pisma że mi się kończy dziekanka ani później że muszę coś płacić albo że mnie skreślają. Jak uważacie czy mają prawo tak od razu wrzucać na mnie windykacje bez żadnego wcześniejszego wezwania do zapłaty? Czy w ogóle jest takie prawo że jak przestaję płacić i chodzić do szkoły bez składania wymówienia to mogę sobie ściągnąć ode mnie te miesiące co powonieniem chodzić?
 
w regulaminie jest jasno napisane, że o tym czy dany student zostanie skreślony decyduje rektor suwerenną decyzją :P zwykle skreślano po niezapłaceniu 2 i zbliżającej się 3 części zaległości.
 
Dzis bylam o 8.30 w rektoracie ( o dziwo byl juz otwarty) wszystko przebiegalo sympatycznie do momentu az jakis jełop (prawdopodobnie przelozony rektoratu) nie zaczol sie wpierdzielac w rozmowe. Pokazal mi jakis badziewny wpisa - tabelke z exela ktora informowala mnie o tym ze zalegam z platnosciami za 4miesiace. Moj poziom wkurwienia wtedy siegnol zenitu i powiedzialam ze taka tabelke to i ja mge sobie zrobic i powpisywac cyferki oraz ze zadam pokazania dowodow wplat oraz wszystkich moich dokumentow -a oni na to nie ma!!!! No i w zwiazku z tym wydali mi zaswiadczenie o niezaleganiu.
Poziom pisania pisma i rozmowy ponizej jakiejkolwiek krytyki - moge powiedziec tylko jedno - WIESNIAKI!:D:D
 
też dostałem "pismo" list zwykły, po braku jakiegokolwiek odzewu ze strony WSTE przez 3 lata - śmiech. Ale prawda jest taka, że tutaj jest tylko część ludzi, a jakaś garstka się zbierze i zapłaci (czytając te zastraszające tekściki; terminy itd) - jak dla mnie szukają jelenia i tyle.

Tylko pytanie jest takie - czy przy terminie przedawnienia należy brać pod uwagę art 751 KC (zlecenie) czy art. 118 KC (ogólne przedawnienie roszczeń o świadczenia okresowe), bo widzę, że zdania są podzielone ;) ??
 
Podstawą przedawnienia jest jest art. 751 pkt. 2 KC a na podstawie art. 117 § 2 KC odmawiasz spłaty.
 
Bylismy dzisiaj z mezem w rektoracie i oczywiscie okazalo sie ze zadluzenia nie ma (standard). ale dziewczyna (brunetka) nie przyjmowala do wiadomosci ze ja to wiem bez sprawdzenia. powiedziala, cytuje: "niech pani nie twierdzi ze nie ma zadluzenia bo nie moze pani tego wiedziec bez sprawdzenia" - hipokryzja. po sprawdzeniu powiedziala ze faktycznie nie mamy dlugu. potwierdzenie braku zadluzenia w systemie dwoch osob zajelo jej 3 minuty z zegarkiem w reku, ale kiedy zapytalam dlaczego wysylaja takie pisma to odpowiadala jak mantre ze zmienil sie wlasciciel i ze on chce sprawdzic ksiegowosc z jaka szkole wykupil, ze taka jest procedura wysylania pism. na co zapytalam ze skoro chca weryfikowac ksiegowosc to dlaczego nikt nie sprawdzil stan zadluzenia kazdego tylko wysylaja na pale wezwania do zaplaty przez firme windykacyjna. i znowu uslyszalam jej mantre ze wlasciciel sie zmienil itd. na pytanie dlaczego my mamy naprawiac ich bledy i burdel zdenerwowala sie i powiedziala ze w moim interesie jest sprawdzenie czy dlugu nie mam i ze oni wysylaja pisma a co ja zrobie z tym pismem to moja sprawa. zazadalam wydania kazdego dokumentu, wniosku, podania, potwierdzenia wplaty i pokwitowania odebranych dokumentow. kserowala to chyba ze 2 godziny dokumenty moje i meza. na odchodne zapytalam czy oficjalnych na pismie przeprosin tez nie mamy sie co spodziewac to tylko wzruszyla ramionami. jednym slowem na zadne z naszych pytan nie potrafila odpowiedziec a tylko powtarzala swoja regulke. najbardziej podobaly mi sie dwa teksty kolesia z rektoratu. na pytanie chlopaka dlaczego nie dostal wczesniej zadnej informacji od uczelni odpowiedzial cytuje "bo tak". na stwierdzenie pewnego malzenstwa zeby wyobrazil sobie jakie bylo ich zdziwienie widzac takie pismo, powiedzial, cytuje: "prosze mi wierzyc, mną również targały rozne emocje". smiech na sali :D
 
witam mam podobny problem jestem ze słupska i nie mam jak jechać do warszawy aby załatwić tą sprawe osobiście czy mogę to załatwić telefonicznie lub mailowo jak tak to prosze o kontakt do szkoły
 
mozesz tylko musisz dzwonic uparcie bo zadko odbieraja szczegolnie jesli ktos siedzi w rektoracie i tez chce wyjasnic sprawy. tylko pamietaj zeby nawet podczas rozmowy nie przyznawac sie do dlugu i nie dac sie splawic. nr do rektoratu Pon-Pt: 8-15
Telefon: 22 517-34-50
 
z tego co wiem ustalenia ze spotkania byly takie ze najpierw kazdy wyjasnia z uczelnia na czym stoi i niech nikt sie nie przyznaje do dlugu, jak juz to zalatwione bedzie to idziemy do prawnika i sprawe pchniemy dalej. a w nastepnej kolejnosci telewizja
 
omega-19 napisał:
mozesz tylko musisz dzwonic uparcie bo zadko odbieraja szczegolnie jesli ktos siedzi w rektoracie i tez chce wyjasnic sprawy. tylko pamietaj zeby nawet podczas rozmowy nie przyznawac sie do dlugu i nie dac sie splawic. nr do rektoratu Pon-Pt: 8-15
Telefon: 22 517-34-50

Dzwoń przed 8 to prędzej się dodzwonisz
 
czytam ten post i postanowiłem wrzucic coś od siebie, w tym tygodniu na drodze sadowej zakonczyłem swa znajomość z OWA firma .... pozwali mnie chcac wyrwac odemnie ponad 6000 zł ... wziełem adwokata sprawa skończyła sie pomyślnie dla mnie .... teraz nie ja im tylko oni mi musza oddac koszty sądowe + opłate skarbową........
WARTO WALCZYC O SWOJE
oplaty za szkołe sa opłatami okresowymi przedawniają sie po 3 latach ......
ze wzgledu na ogolnodostepne forum wiecej info moge udzielic na PRIVA
 
Ostatnia edycja:
Witam. Napisałem do nich maila i w odpowiedzi dostałem że zalegam 1800 za 2, 3, 4, 5 ratę za semestr V na który przeniosłem się w IX 2008. Widocznie 1 ratę musiałem opłacić. Oczywiście odpisałem że się z tym nie zgadzam itp. Czekam na odpowiedź od nich.
Co radzicie??
Bo według tego co czytałem to przedawnienie to okres 2 lub 3 letni w zależności czy uczelnia wpisana jest na jakąś listę.
Przy 2 latach było by przedawnienie
Przy 3 latach przedawnienie dopiero by miało miejsce II 2012, tzn. że te pieniądze muszę im wpłacić +odsedki??
 
proponuję powiadomić media, np tvn o probie masowego wyłudzenia!!! sprawa jest ogólnopolska!! ANTY-WSTE !!!!!!!
 
Witam, mam prośbę do osób które wygrały już swoje sprawy z WSTE, czy mogą polecić prawnika który zna już tą sprawę z Warszawy lub okolic?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra