firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

  • Autor wątku Autor wątku Zedi82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ludzie a byliscie wogole w dziekanacie lub rektoracie zeby sprawdzic czy wogole jest to rzekome zadluzenie? bo od tego trzeba zaczac. ja i moj maz tez dostalismy takie pisma po 4 tys na glowe. tez mialam isc do sadu bo wszystko mialam oplacone ale jak poszlam do rektoratu i zrobilam awanture to sie nagle okazalo ze dlugu nie mamy. w wiekszosci przypadkow tych dlugow wogole nie ma. chodzi o to ze wste mialo problemy finansowe i konsorcjum Futurus wykupilo wste. jak to Pani w rektoracie ladnie okreslila "konsorcjum po wykupieniu szkoly wyprowadza ksiegowosc na prosta". szkoda tylko ze nie sprawdzili czy te dlugi faktycznie istnieja zanim sprzedali nasze dane windykatorowi ktory wysyla bezpodstawne wezwania do zaplaty i grozi sadami. Caly czas dziewczyna z dziekanatu twierdzila ze zadluzenie do momentu az sprawdzila w systemie. sprawdzcie najpierw (ale tylko osobiscie) w dziekanacie lub rektoracie czy ten dlug wogole istnieje i zadajcie potwierdzenia o niezaleganiu. jesli beda twierdzic ze w systemie jest zadluzenie to niczego im nie kwitujcie, absolutnie NICZEGO!!! jesli pokwitujecie im nawet odbior zestawienia zadluzenia to sie do niego przyznacie. chybaze dajecie za wygrana i chcecie im to zaplacic to ok, wasza decyzja.
a co do umow. nawet jesli nie zlozycie podpisanej umowy a podpiszecie regulamin i zlozycie w dziekanacie lub rektoracie to juz skutkuje zawarciem umowy.
jesli ktos juz odbiedzie jakas rozprawe z kgpn to niech da znac jaki wyrok zapadl. w razie czego mozecie pomyslec o pozwie zbiorowym bo wtedy przy wiekszej kwocie sporu mozna w razie czego zlozyc kasacje wyroku w sadzie najwyzszym jakby sie nie udalo we wczesniejszych instancjach. musielibyscie tylko poszukac kancelarii prawnej ktora specjalizuje sie w takich sprawach i ktora juz wygrywala tego typu rozprawy
 
@omega-19 - sprawdzałem, długi istnieje... przegrałem w sądzie rejonowym (bo są uznał 10 letnie przedawniwnie... dług z 2005 roku) to o co mam jeszcze walczy /??? o to że z 2000zł zrobi się 5 tyś zł ? na początku miałem przegraną sprawę bez mojej wiedzy w e-sądzie bo pisma szły na nie aktualny adres.. przyszło pismo od komornika na 1600zł jak bym wiedział to bym zapłacił i miał święty spokój... sam prawnik wziął już 700zł i hvj... a tak to dołożył bym 900zł i miał święty spokój... takie mamy prawo że oszuści zawsze będą na lepszej pozycji... dziękuje za to pis, po, sld, psl i reszcie !!!
 
mianle na jakiej podstawie sąd uznaje 10 letnie przedawnienie? czy musisz pokryć koszty sprawy?
Czy można w sądzie domagać się w razie czego umorzenia kosztów sprawy? Czy jest szansa na umorzenie odsetek?
 
Ja mam zamiar zaplacic czesne 1600zl KGPN domaga sie jeszcze 1600zl odsetek plus koszty sadowe koszty zastepstwa i co tam jeszcze sobie wymysla licze ze z 4500zl powino wystarczyc ale licze ze wygram lub sad umorzy odsetki,albo odpusci koszty sadowe.
Wszystko zalezy od Sadu sam juz niewiem samo czesne to pikus ale skad 100% odsetek skoro przez 6 lat nawet niewiedzialem ze mam cos do zaplacenia.
 
Znalazłam numery spraw którymi się chwalą, że wygrali na przedawnienie 10 lat
Sąd Okręgowy w Elblągu I Ca 151/13
Sąd Okręgowy w Łodzi III Ca 548/13
Sąd Rejonowy w Tarnowie I C 249/13
Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia I C 2987/12
Sąd Okręgowy w Kielcach II Ca 528/13.
 
@agtw - na rozprawie w sądzie rejonowym nie było prawników z KGPN tylko przysłali pismo z którego jasno wynika że uczelnia wyższa a nie firma prywatna i przedawnienie następuje po 10 latach... czekam na uzasadnienie pisemne wyroku z sądu rejonowego... Najważniejsza moja uwaga: "nie ufajcie do końca swoim prawnikom, bo oni będą wmawiać że wygrają a potem i tak wy płacicie.. więc oni będą chcieli ciągnąć sprawę do końca (aby zarobić jak najwięcej).

TE SPRAWY CO PODAŁEŚ to w sądach drugiej instancji ? (bo jeśli tak to faktycznie nie ma co walczyć :( ) Bo oni będą się tym podpierać i każdy są uzna ich rację...
 
Ostatnia edycja:
@adam1981 czy 1600zł to kwota która na początku była w pozwie z e-sądu ? Czy to kwota podstawy długu ? (czyli tyle zalegałeś ?)
 
Witam, ja mam podobną sprawę. Dług wobec uczelni powstał w 2006 roku wykupiła go firma windykacyjna, pozwała mnie do sądu, dostałam nakza zapłaty w postępowaniu upominawczym, złożyłam sprzeciw powołując się na art 118 i 751 i w ostatni piątek była rozprawa. Tam dowiedziałam się że powód złożył pismo do mojego sprzeciwu (na 7 stron) udowadniając ze nie dotyczy sprawy ani jeden ani drugi artykuł tylko przedawnienie po 10 latach, cytują orzeczenia sądowe. Pani Sędzina doradziła bym się z tym zapoznała i w przeciągu 14 dni ustosunkowała się do pisma powoda. Co dalej robić? Czy ktoś w Warszawie mógłby mi pomóc za drobną odpłatnością takie pismo napisać?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra