B
bbam111
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2011
- Odpowiedzi
- 24
Dwa lata temu zadzwoniła do mnie firma windykacyjna że mam dług do spłacenia o którym wiedziałem.Podjąłem decyzję że postaram się spłacić ten dług .Wziołem kredyt na ojca ponieważ mi nikt nie chciał dać.Po zapłacie tego zadłużenia okazało się że firma ta ma kolejny mój dług (o którym nie wiem) coś ponad 1000 zł ale w związku z kosztami prawnymi chcą ponad 12000 zł .
Odmówiłem no i się zaczeło po kilka telefonów dziennie z różnych numerów straszenie , nękanie ale jakoś to przetrzymałem .Po jakimś czasie przestali dzwonić a ja dostałem nakaz zapłaty z sądu elektronicznego na ponad 12 000 zł.
Dzięki pomocy na forum napisałem sprzeciw z powodu przedawnienia (dług jest z 2002 roku).Sąd anulował ten nakaz zapłaty i przekazał sprawę do rozpatrzenia przez Sąd Cywilny.
Od 2 lat jestem strzempkiem nerwów przez tą firmę
Pod koniec listopada mam pierwszą sprawę i moje pytanie brzmi czy brać pomoc prawnika ?
Bardzo ciężko u mnie z kasą , ten kredyt mocno obciążył mój budżet ale boje się że coś wymyślą.
Odmówiłem no i się zaczeło po kilka telefonów dziennie z różnych numerów straszenie , nękanie ale jakoś to przetrzymałem .Po jakimś czasie przestali dzwonić a ja dostałem nakaz zapłaty z sądu elektronicznego na ponad 12 000 zł.
Dzięki pomocy na forum napisałem sprzeciw z powodu przedawnienia (dług jest z 2002 roku).Sąd anulował ten nakaz zapłaty i przekazał sprawę do rozpatrzenia przez Sąd Cywilny.
Od 2 lat jestem strzempkiem nerwów przez tą firmę
Pod koniec listopada mam pierwszą sprawę i moje pytanie brzmi czy brać pomoc prawnika ?
Bardzo ciężko u mnie z kasą , ten kredyt mocno obciążył mój budżet ale boje się że coś wymyślą.