Firma windykacyjna- ULTIMO

  • Autor wątku Autor wątku Sarapsos
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sarapsos

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2012
Odpowiedzi
6
Witam,

dostałem tydzień temu pismo (listem zwykłym nie poleconym) od FW ULTIMO o treści:
" z uwagi na brak reakcji z Pana strony na propozycje polubownego rozwiązania problemu zadłużenia z dn. 2009-09-15 zawartej przez Pana z bankiem planowane jest złożenie w Sądzie zawezwania do próby ugodowej. W celu wstrzymania postępowania należy: wpłacić 395,01 do 20.07.2012 i zadzwonić pod numer 71... w celu dopasowania warunków spłaty istniejącego zadłużenia."

moje pytanie jest nastepujące:
1. mam najniższą krajową i nie jestem w stanie teraz tego spłacić, czy poczekać, aż firma faktycznie tak to rozegra czy próbować się dogadać

2. czy spłacając na bieżąco ultimo mam pewność, że nie będzie dodatkowych kosztów i mój dług faktycznie będzie malał o wpłacane raty

3. czy grożą mi jakieś konsekwencje gdybym zignorował to pismo

Z góry dziękuję za odpowiedź i przepraszam jeśli powtórzyłem wątek.

Pozdrawiam
 
1. skoro nie wezma z wynagrodzenia to wezma z ruchomości z domu, z domu, albo z samochodu
2. nie masz pewnosci - oni albo beda prowadzic egzekucje albo nie - kwestia dogadania sie
3. np. sprawa w sadzie i komornik

a czy w ogole zgadzasz sie z istnieniem dlugu?
 
Na Forum powtarza się do znudzenia: Z FIRMAMI TEGO TYPU, SAMEMU NIE ROZMAWIA SIĘ WCALE !!!
I to w żadnej formie.

Odsyłam do innych postów.

Z wyrazami szacunku

Hazgrun
 
Zgadzam się z istniejącym długiem, spłaciłem parę rat. Niestety tak się złożyło, że później nie byłem w stanie.
Interesuje mnie czy opłaca się dogadać z taka firmą i czy faktycznie wszystkie sprawy tarfiają do sądu. Nie mam nic na siebie, mam najniższą krajową, więc może jak polepszy mi się sytuacja to będę wtedy w stanie spłacać komornikowi.
 
Nie bardzo wiem co mam zrobić :(. Bardzo proszę o jakąkolwiek radę. Dziękuję.
 
Co to jest za ugoda z bankiem ? Podaj więcej informacji na temat zadłużenia co to za kredyt, pożyczka, karta ? Kiedy wzięta kiedy wypowiedziano umowę itd.
 
w 2009 roku wziąłem na raty monitor i nie spłaciłem ostatniej raty plus karta kredytowa w sumie 1900 zł. Nie byłem w stanie niczego niestety spłacić. Bardzo chciałbym teraz to uregulować- pytanie czy lepiej z ta firmą czy na razie to zostawić. Nie jestem w stanie podać więcej informacji, ponieważ to jest moje pierwsze pismo od tamtego czasu- przyszło na adres zamieszkania. Być może coś przychodziło na adres korespondencyjny, ale nie udało mi się tego ustalić, ponieważ nie mieszkam tam już bardzo długo.
 
Na Twoim miejscu zignorował bym windykatora i dogadałbym się z bankiem, w którym wziąłeś pożyczkę/masz kartę do spłaty.
 
Dziękuję za informację. Jutro w pierwszej kolejności skontaktuję się z bankiem.
Pozdrawiam
 
Średnio taka możliwość istnieje. Jeżeli bowiem dług ostał sprzedany to nie ma już innej możliwości, jak wyłącznie kontakt z firmą windykacyjną. Zdajesobie sprawę, że dla niektórych to może być straszne, że ma się windykację. ALE! Lepsze to niż komornik. Im szybciej zadzwonicie, tym lepiej dla Was. Po drugiej stronie tez pracują ludzie i można się z nimi dogadać. Najgorsze jest unikanie kontaktu z firmą. Dopóki wysyła listy i pisma, negocjacje są możliwe. Jak "w ruch" pójdzie sąd i komornik- wtedy dopiero jest problem.
 
Dwa razy w ten sposób udało mi się już dogadać (czyli z pominięciem windykatora), dlatego moim zdaniem zawsze warto spróbować. Co ciekawe nie płaciłem wtedy kosztów windykacji, tylko dług netto.
 
Tak, w zależności od tego, na jakiej zasadzie działa firma. Jeżeli wykupiła dług- nie masz szans na takie rozwiązanie sprawy. Jeżeli działa na zasadzie ponagleń w imieniu banku- wtedy sprawa wygląda inaczej.
 
Dziękuję za informację, udało mi się dogadać z ultimo.

Pozdrawiam
 
Mam sprawę dotyczącą tej samej firmy windykacyjnej. Pracownik owej firmy dzwonił do mnie w sprawie długów mojego ojca. On aktualnie nie pracuje, nie ma nic na swoje nazwisko, mieszkanie w którym mieszka zostało przepisane na mnie. Pracownik firmy mówił o konsekwencjach jeśli ojciec sie z nimi nie skontaktuje, z tego co wiem nie skontaktował się. Moje pytanie brzmi:
O jakich konsekwencjach mówił pracownik, jeśli ojciec naprawdę nie ma nic?
I czy czasami ja przez to nie strace tego mieszkania?
Czy długi mogą przejść na mnie?
 
Nie wiem jakim prawem. Powiedział to co napisałam. Może dlatego że jestem najbliższą rodziną, a z nim nie ma jak się skontaktować. Wolałąbym usłyszeć odpowiedź na moje pytania. Potrafi ktoś odpowiedzieć?
 
Jowita19912 napisał:
On aktualnie nie pracuje, nie ma nic na swoje nazwisko, mieszkanie w którym mieszka zostało przepisane na mnie.
Czy długi mogą przejść na mnie?
1.Nie ma czynności prawnej którą nazwałaś przepisaniem.
W jaki sposób stałaś się właścicielką mieszkania?
Darowizna? Jeżeli tak, to byłaś świadoma długów ojca?
2. Długi dziedziczysz, Można odrzucić spadek
3. Z pracownikiem Ultimo nie rozmawiaj. Jego straszenie ciebie jest naganne.
 
No tak darowizna. W akcie notarialnym pisze wyraźnie ''...nieruchomość nie jest przedmiotem postępowań sądowych ani egzekucyjnych, nie jest obciążona należnościami''
Nie wiem za co te długi i o co chodzi!
 
Jowita przykro mi ale nie odpowiem. Twoja odpowiedz jest dwuznaczna.
 
Powrót
Góra