firma windykacyjna żąda zapłaty za czesne - pomocy - cz II

  • Autor wątku Autor wątku omega-19
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Nakaz otrzymałam z sądu rejonowego, mam zamiar osobiście dostarczyć sprzeciw. Wezmę też kopię dla siebie, żeby mi podbili złożenie.
 
Ja byłem na sprawie dopiero w sądzie okręgowym. Wnosisz sprzeciw od nakazu zapłaty do e-sądu , jeżeli Twój sprzeciw zostaje "uznany" , to sprawa kierowana jest do rozpatrzenia przez sąd rejonowy. Chciałbym zwrócić uwagę na serwis internetowy skutecznysprzeciw.pl
Pomogą Wam złożyć jedynie sprzeciw od nakazu zapłaty poprzez swojego radcę prawnego. Potem nie jesteście informowani o jakichkolwiek postępach w sprawie , ani o tym kiedy się odbędzie. I pan M , dogadany z firmą windykacyjną zaciera rączki , bo podzielą się Waszymi pieniędzmi. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy w złożeniu apelacji w sprawie z powództwa KGPN , to piszcie na pw
 
Ale ja dostałam nakaz zapłaty z sądu rejonowego, a nie z e-sądu. Więc muszę go złożyć do mojego sądu rejonowego, tak?
 
Z e-sądu nigdy nic nie otrzymałam tylko z rejonówki, sprawa była prowadzona na posiedzeniu niejawnym a ja otrzymałam dopiero nakaz zapłaty i dwa tygodnie na odwołanie.
 
malarski1986 napisał:
Jeśli ktoś potrzebuje pomocy w złożeniu apelacji w sprawie z powództwa KGPN , to piszcie na pw
To jest zabronione naszym regulaminem.
 
lilacus23 napisał:
Ale ja dostałam nakaz zapłaty z sądu rejonowego, a nie z e-sądu. Więc muszę go złożyć do mojego sądu rejonowego, tak?

Tak
 
Witam.
I ja dołączyłem do grona "szczęściarzy" z nakazem zapłaty za studia WSTE.
a więc sprawa ma się tak- otrzymałem nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym wniesionym przez KGPN za czesne za studia z 2006r(5rat po 220zł). Sporo przeczytałem w tym wątku i wiem że dług się przedawnił ale mam pytanie - co mam napisać w sprzeciwie- jaki dokładnie paragraf a właściwie zdanie bo tu jest paragraf 160, to 700któryś ale jakiej ustawy? Dziękuję za pomoc
Wystarczy że wpisze to co ktoś napisał parę stron temu:
Powołując się na art 160a prawa o szkolnictwie wyższym, podnoszę zarzut przedawnienia. Roszczenie powoda stało się wymagalne przed okresem 3 lat od daty wniesienia pozwu

Czy soś muszę pisać w uzasadnieniu, opisie sytuacji itp? bo kilka tych rubryczek jest.
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
no właśnie nie mogę jej nigdzie znaleźć bo trochę czasu już minęło. jeszcze takie pytanie czy te 3 lata są dobrze wpisane czy nie powinno być 5? bo jak policzymy to 2006+3=2009 czyli od tego czasu jest przedawnienie -czy nie powinienem że roszczenie stało się wymagalne przed okresem 5 lat przed wniesieniem pozwu?
 
W pozwie KGPN wpisał terminy roszczeń jakich się domaga więc zostaje ci tylko policzyć .
 
Tam jest od stycznia do kwietnia 2006r więc od tego czasu mam liczyć? Bo już napisałem sprzeciw i tam wkleiłem to zdanie z 3 latami,czyli lipa może być?
 
Niesioł napisał:
Witam wszystkich, kilka miesięcy temu wygrałem z nimi sprawę, sąd uznał przedawnienie 2 letnie. Pamiętajcie tylko, że aby odwołanie było skuteczne jest 7 dni na sprzeciw a nie 14 jak to piszą pewnie trole z kgpn.
Daj sobie człowieku już spokój, wszędzie piszesz te brednie.
 
Pomoże ktoś w końcu jak z tymi trzema latami? Mogę być spokojny czy muszę się jednak obawiać?
 
Wczoraj wygrałem w SO Radom (studia rozpoczęte w 2003 roku) bez pomocy prawnika. Z tego co mi wiadomo sprawy przede mną także kończyły się oddaleniem apelacji.

Jak tylko będę miał dostęp do dokumentów wstawię sygnaturę sprawy.

Pozostałym na placu boju życzę powodzenia i trzymam kciuki.
 
W I instancji sprawę wygrałam - przedawnienie 2-lata.
KGPN złożył apelację.
Sąd Okręgowy w Radomiu orzekł wczoraj (27.05.2015) o 3-letnim terminie przedawnienia powołując się na nową ustawę z października 2014 roku.
W I instancji broniłam się sama. Odpowiedź na apelację pisałam sama. Na rozprawie w maju reprezentował mnie pełnomocnik, ponieważ chciałam, żeby radca prawny czuwał nad przebiegiem sprawy. W związku z tym KGPN będzie musiał zwrócić mojej kancelarii 2.400 złotych.
Pani mecenas mówiła, że w tym dniu odbyło się ok. 15 takich rozpraw i wszystkie były przegrane z uwagi na przedawnienie.
Można śmiało bronić się samemu, ale ja chciałam pociągnąć KGPN dodatkowo po kieszeni.
Jak dostanę uzasadnienie to Wam udostępnię.
 
U mnie SO Radom w dniu 22 maja podtrzymał 2-letni termin SR, studia rozpoczęte 2003/2004.
Od początku sam się broniłem czerpiąc wiedzę z internetu. Teraz żałuję, że nie wziąłem prawnika aby ich pociągnąć po kieszeni jak by większość tak robiła może by się opanowali z niektórymi absurdami.
 
Moja sprawa ciągnie się od 2011 roku. Wtedy KGPN po raz pierwszy złożył pozew do Rejonowego w Grójcu. Miałam ustanowionego pełnomocnika. KGPN wycofał pozew (teraz wiadomo już dlaczego). Też musieli zwrócić mi 1.200 zł.
Ponowny pozew złożyli w 2014 roku w związku z pojawiającymi się wątpliwościami co do terminu przedawnienia.
Razem KGPN jest w plecy 3.600 zł, tylko na mojej sprawie.
W I instancji warto zwrócić się do sądu o to, aby zobowiązał uczelnię do przesłania wszystkich dokumentów dotyczących przebiegu studiów. Jakiekolwiek pisma do uczelni w tej sprawie zawsze pozostawały bez odzewu, więc złożyłam taki wniosek. I sąd dla mnie te dokumenty wyciągnął. Wynikało z nich jednoznacznie, że żadnego długu nie było, ponieważ uczelnia bezprawnie wpisywała mnie na kolejne semestry studiów, ot tak sobie. Nie składałam żadnego wniosku o powtarzanie semestru ani nie zaliczyłam pierwszego semestru, więc nie mogłam być studentem. Mimo to uczelnia skreśliła mnie z listy dopiero po dwóch latach naliczając czesne za ten okres.
Oczywiście sądy w pierwszej kolejności rozstrzygały kwestię przedawnienia, więc nikt nie badał zasadności długu, ale zawsze miałam drugą linię obrony.
Teraz zastanawiam się czy nie pociągnąć uczelni do odpowiedzialności, bo jakby nie patrzeć sprawa ciągnęła się przez kilka lat z powodu ich błędu....świadomego czy nie, to już nie mi rozstrzygać.
Studia rozpoczęte 2005/2006.
===moderacja===
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra