firma windykacyjna żąda zapłaty za czesne - pomocy - cz II

  • Autor wątku Autor wątku omega-19
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Konkretnie to obowiązuje ustawa. Postępowanie umorzone to postępowanie umorzone.
 
ok, dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze pytanie czy firmy windykacyjne w takich wypadkach (gdy szanse na wygraną mają raczej małą) i tak kierują wszystkie sprawy do sądów? czy bazują głównie na "straszeniu" ludzi?
 
Większość firm rezygnuje po sprzeciwie wobec nakazu zapłaty, ale akurat KGPN sądzi się do końca i w przypadku przegranej w I instancji składa apelację. Ich determinację najlepiej pokazuje skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego.

Ja akurat z nimi w I instancji przegrałem, sędzia w bełkotliwym uzasadnieniu przepisał argumenty z pozwu, powołując się m.in. błędnie na cytowaną przez KGPN uchwałę Sądu Najwyższego III CZP 67/15 (wydaną na gruncie stanu prawnego obowiązującego przed zmianą ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i wprowadzeniem 3-letniego terminu przedawnienia). Przy apelacji sięgnąłem jednak po znajomego adwokata, licząc się ze spotęgowaniem kosztów sądowych i była to dobra decyzja. Papiery składane przez KGPN są wybrakowane, nie ma wielu dokumentów z uczelni, czasem brak nawet podpisanej umowy, regulaminy są cytowane wybiórczo, warto więc wytoczyć wszystkie działa, bo samo przedawnienie może nie wystarczyć (część sądów bawi się w orzeczeniach w interpretacje lex retro non agit). Do wygrania z nimi nie trzeba płacić "specom od KGPN", przeciętny łebski prawnik może podziurawić ich pozew jak sito.
 
Witam. Po wygranej 13.12.2016 przed SR, kgpn złożyło apelacje
http://i.imgur.com/8NVI5xb.jpg

reszta dostępna w galerii po linkiem: kgpn apelacja - Album on Imgur

jak się od tego odwołać?
Czy ktoś już ma jakieś doświadczenie z odpowiedzią na apelacje ze strony kgpn?

jestem dobrej myśli i mam nadzieje, że uda się wygrać i wyrok będzie korzystny tak jak w tej
sprawie: IV Ca 897/16 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie z 2016-06-28
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Możesz polemizować i powołać się na ten wyrok.
 
Dodatkowo w mojej sprawie kgpn nie przedstawiło umowy pomiędzy mną a uczelnią- czy mogę to wykorzystać jako argument za oddaleniem powództwa? Dostarczyli tylko decyzję z dnia 27-03-2012r w sprawie nadania Statutu uczelni. Ja studiowałem w okresie 2007/2008- czy to też wskazywać w odpowiedzi na apelację?
Jeszcze odwołam się od wyroku SN III CZP 67/15 na, który się powołują (uwypuklę ich błędną argumentację)
Kolejno przywołują "otk su nr a/2016 poz.91 8.12.2016"(winno być ZU zamiast SU,swoją drogą) w uzasadnieniu, mogę się powołać na argumentacje tam przedstawioną? Generalnie Wycieli z tego postanowienia pełno zdań wyrwanych z kontekstu i czytając całość trafia się na sporo argumentów przemawiających na ich niekorzyść.
 
Miałem z nimi podobnie, też się odwołali - najpierw z e-sądu w rejonowym po przedawnieniu, potem wyżej po rejonowym jak tam też podniosłem przedawnienie i argumentowali tak samo, z tym że u mnie powołali się na wyrok jakiegoś sądu który uznał że przedawnia się po 10 a nie 3 latach, ale w wojewódzkim też chyba przegrali bo napisałem to samo pismo co do wcześniejszych i od kilku lat cisza zapadła. Ścigali moją żonę za jakieś 400zł co z każdą sprawą rosło o koszta i chyba poszło w piach. Uparli się jakby walczyli o 400 tys a nie 400zł. Żona w momencie zrezygnowania z uczelni nie była jeszcze moją żoną, od kilku lat znowu nią nie jest więc bądź dobrej myśli, powinno się dać oddalić
 
@qrsky, możesz ten zarzut podnieść, ale trzeba było to podnosić w rejonie. W apelacji tylko wtedy gdy nie można było wcześniej.
 
Witam, proszę o pomoc bo czas goni a moja sytuacja jest trudna.
Chodzi o to ze niedawno dostałem pismo z Uniwersytetu Wrocławskiego, że muszę uregulować zaległa opłatę za letni semestr rok 2009/10. Pamiętam, że zapłaciłem wtedy za semestr w całości I i chodziłem dosłownie z miesiąc a to dlatego, że musiałem wyjechać na jakiś czas. Teraz dostałem list polecony z uczelni po 7 latach, że muszę zapłacić za semestr letni plus odsetki !!!! to jawne złodziejstwo. Wcześniej nie dostałem żadnego listu w tej sprawie. Moja wina ze nie złożyłem rezygnacji ale jak nie chodziłem na zajęcia a oni mnie przepisali na kolejny semestr tylko po to aby mnie od razu skreślić byle by mieć powód by ściągać kasę. Moje pytanie czy po 7 latach mogą to robić czy jak napisze, że zgodnie z nowelizacja przedawnia sie po 3 latach dadzą mi spokój? plus straszą sądem jak nie zapłacę w terminie 14 dni. Proszę o szybką odpowiedź
 
Powołaj się na 3 letni termin przedawnienia. Jak masz umowę i regulamin czy też statut uczelni, to ogarnij w jakich przypadkach następuje skreślenie z listy studentów lub co dzieje się w przypadku braku wpłaty za czesne. Ogólnie to możesz im odpisać iż w świetle obowiązujących przepisów (i tu powołać się na nowelizację ustawy) żądanie zapłaty uległo przedawnieniu w 2012 r. I niech się bujają.
 
W tym problem, że umowy z 2009 nie posiadam a na internecie jest z 2012 tylko.
Mam nadzieje, że nowelizacja z 2014r załatwi sprawę, nr mam do prowadzącej sprawę wiec w poniedziałek wszystko się wyjaśni mam nadzieje a jak nie to są sąd i on rozstrzygnie
 
Szanowni, mnie również dopadło KGPN. W styczniu 2017 dostałem od nich przedsądowe wezwanie do zapłaty za nieuregulowanie czesnych za styczeń/luty 2007 ( czyli 10 lat temu- dodam że przez ten czas uczelnia nie informowała mnie o długu) Na owe wezwanie odpowiedziałem mailem do kgpn że może się dogadamy i że jak dla mnie to sprawa jest przedawniona, ale nic nie odpisali - i tu może był mój błąd że w ogóle do nich pisałem. Teraz na dniach otrzymałem z sądu rejonowego upominawczy nakaz zapłaty.
Proszę Was o info czy jest sens składać sprzeciw powołując się na 10 letni okres przedawnienia? Dodam że kgpn dobrze się przygotowało, gdyż w przesyłce z sądu znajdowały się również skany: regulamin uczelni, umową którą podpisywałem oraz wydruk z konta uczelni o nieuregulowanych czesnych- wszystko jak na dłoni.
Zastanawia mnie jeden zapis w otrzymanym pozwie sądowym:
Roszczenie o opłaty związane z odbywaniem studiów ulega przedawnieniu w terminie 10 lat, o czym przesądziła uchwała Sn z 21.10.2015 r. sygn. akt III CZP 67/15, a co potwierdził TK w postanowieniu z 02.18.2016 r. ws. SK17/15. TK wskazał prawidłowy sposób wykładni art. 32 ustawy z dnia 11.07.2014 r. o zmianie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw ( Dz. U. 2014, poz. 1198 ), usuwając ryzyko retroakcji ww. przepisu - dlaczego to zostało ujęte w piśmie?
 
Żeby przekonać sąd o swoich racjach. Złóż sprzeciw. Nie wierzę że wszystkie kwity mają w porządku. Ile masz czasu na to?
 
sprzeciw muszę złożyć w ciągu 2 tyg od odebrania pisma z sądu-13.04
 
Przeanalizuj te kwity. Są potwierdzone za zgodność? Kto w imieniu uczelni podpisał cesję, kto wystawił dokumenty w imieniu uczelni? I tak dalej.
 
Wszystkie papiery już przeanalizowałem- każdy jest za zgodnością z oryginałem wraz ze stosowną pieczęcią osoby upoważnionej do ich wydania. Nie sądzę aby były ciulane.
Aczkolwiek na pozwie kgpn napisało że podejmowali wielokrotne próby kontaktu ze mną w celu mediacji co akurat nie jest prawdą, gdyż dostałem od nich tylko jedno wezwanie i na tym koniec. No i teraz ten pozew...

Pytanie tylko czy to 10 letnie przedawnienie obowiązuje w moim wypadku?Bo z tego co przeanalizowałem to jest 50/50 na to że mogę wygrać sprawę z nimi w sądzie.
 
Jeżeli za styczeń/luty 2007 to w momencie otrzymania przez Ciebie pisma z sądu (już nawet licząc 10 lat) to jest przedawnione.
 
@aisais liczy się data złożenia pozwu do sądu.
A Ty możesz podnieść zarzut przedawnienia powołując się na ustawę.
Cesja jest dobrze udokumentowana? Potwierdzenie zapłaty ceny? Byłby to jedyny przypadek aby mieli wszystko w porządku. Jaką pieczęcią osoby do ich wydania? Czy podpisująca je osoba może składać oświadczenia woli w imieniu danego podmiotu? Poza tym: uczelnia była publiczna?
 
Ostatnia edycja:
digiton napisał:
@aisais liczy się data złożenia pozwu do sądu.
śpieszyło im się, bo pozew do sądu złożyli już w styczniu- tak naprawdę za nim ja otrzymałem od nich wezwanie do zapłaty O_o. Czyli zmieścili się w 10 letnim okresie przedawnienia- niestety na moją niekorzyść...
digiton napisał:
Cesja jest dobrze udokumentowana?
w przesłanych papierach nie doszukałem się żadnego dokumentu nt. cesji ( oprócz wzmiance o niej na wezwaniu do zapłaty ze stycznia) - potwierdza się to że nie we wszystkim mają porządek. Natomiast reszta dokumentów nosi pieczątkę tylko i wyłącznie tego samego radcy prawnego, który ma do tego stosowne pełnomocnictwo z kgpn.
digiton napisał:
Poza tym: uczelnia była publiczna?
uczelnia była niepubliczna

digiton wiedzę, że masz obszerną wiedzę w kwestiach sądowych, co jeszcze trzeba sprawdzić?
 
Jak była niepubliczna to sprawdź czy to nie jest jakaś firma która prowadzi działalność gospodarczą. Jeśli tak, to przedawnienie wynosi lat 3. Kurtyna. Jak nie ma cesji, to nie ma legitymacji czynnej. Wszystko należy sprawdzać. Bo nic nie jest takie jak się na początku wydaje.
Edit: jakby ktoś krzyczał że nie mam racji, to niech dokładnie sprawdzi artykuł 160a Ustawy o szkolnictwie wyższym. On się odnosi tylko do opłat uczelni publicznych (art 98 i art 99)
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra