firma windykacyjna żąda zapłaty za czesne - pomocy - cz III

  • Autor wątku Autor wątku Pablo_klb
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Swoja droga jaki mniej wiecej bedzie czas oczekiwania na rozprawe itp ?
 
dakos11 czyli widzę, że jedziemy na tym samym wózku poziętkowym :)
dlaczego piszecie, żeby przedawnienie zostawić zostawić dopiero na rozprawę (skoro to jest główny zarzut)? jakie inne zarzuty można jeszcze podnieść?
 
Tam tych zarzutów jest cała masa. A przede wszystkim brak ... wszystkiego... Jedyne czego udało im się dowieść to fakt połączenia szkół. Ale to - na gruncie żądania jakiejkolwiek kwoty - nie ma najmniejszego znaczenia.
 
ja dostałem całą masę dokumentów: umowę, statut szkoły, regulamin (także gwsh nie wiem po co skoro nie z nimi podpisałem umowę), decyzje o przyjęciu na studia itd.
 
aisais napisał:
dlaczego piszecie, żeby przedawnienie zostawić zostawić dopiero na rozprawę (skoro to jest główny zarzut)?
Co konsumujesz najpierw, przystawkę czy danie główne? :) Poczytaj o PIT 8C w związku z "umorzeniem" i z czym się to wiąże
 
oczywiście, że najpierw przystawkę, później zupę :)
po prostu nie wiem do końca jakie inne zarzuty, poza przedawnieniem, mogę podnieść (w przypadku jak dostałem chyba komplet dokumentów) :(
Właściwie mogę się "przyczepić" jedynie do tego, że nie mają potwierdzenia, że wiedziałem, że przyjęli mnie na studia i że otrzymałem informację o terminach i wysokości opłat za studia.
Z drugiej strony, skoro rzeczywiście tak łatwo jest z nimi wygrać w sądzie, to dlaczego ta firma jeszcze funkcjonuje? czyżby tak wiele ludzi płaciło im jeszcze przed wniesieniem sprawy do sądu? czy źle bronią się w sądzie, jak już dojdzie do rozprawy?
 
Łatwo nie łatwo. Z Twojego posta wnioskuję, że nie przeczytałeś do końca pozwu i nie skonfrontowałeś tego z "dowodami". To się tam po prostu kupy nie trzyma. To, że podpisałeś umowę to jedna sprawa. Gdzie w niej jest mowa o formie płatności na studia? O wymagalności jakiejkolwiek kwoty? Bo chyba nie myślisz, że to oświadczenie pierwotnego wierzyciela, że jesteś winien kwotę X jest dowodem na istnienie czegokolwiek? Gdzie jest umowa cesji? Fizycznie w aktach? Masz ją? Czy każą sądowi iść do swojego biura? I tak dalej. Generalnie mam wrażenie, że bierzesz po uwagę to, że dokumentów jest dużo. A jedyna rzecz co z nich wynika to fakt połączenia szkół. A to że funkcjonują? Ludzie nie reagują na taką korespondencję, bo "sąd zasądził", często dlatego, iż wiedzą, że coś było na rzeczy. Albo po prostu nie odbierają listów. Bo przecież nie odebrany list = problemu nie ma.
 
aisais napisał:
po prostu nie wiem do końca jakie inne zarzuty, poza przedawnieniem, mogę podnieść (w przypadku jak dostałem chyba komplet dokumentów) :(
Komplet dokumentów :D Nie liczy się ilość, a jakość. Doradzam ci zwrócenie się z prośbą o pomoc, abyś nie spieprzył wygranej sprawy.
 
wczoraj właśnie przekazałem dokumenty do prawnika. Również twierdzi, że sprawa jest dość prosta i nie powinno być problemów z wygraną. Nie znam się na prawie i rzeczywiście nie ma co ryzykować, żeby zajmować się tym samemu.
 
to jak oni funkcjonują? przecież jak przegrają w sądzie to ponad 600zł są w plecy za same koszty zastępstwa. Z tego co słyszałem, to odwołują się w przypadku przegrania (a jak znowu przegrają to są jeszcze bardziej w plecy). Chyba muszą jednak, niestety, czasem wygrywać. Chyba, że dużo ludzi płaci jeszcze przed rozprawą a jak dochodzi do skierowania sprawy do sądu, to olewają listy z sądu...
 
aisais napisał:
Chyba, że dużo ludzi płaci jeszcze przed rozprawą a jak dochodzi do skierowania sprawy do sądu, to olewają listy z sądu...


Dokładnie o to chodzi. Dużo osób musi tak robić, bo marże w FW są wysokie, zyski przed optymalizacją pewnie też są wysokie.
 
Witam moi mili po kilkumiesięcznej przerwie (tyle trwał proces z KGPN) który jak wynika z załączonego wyroku przegrałem :(

Ale się nie poddaję, dlatego bardzo proszę o pomoc co teraz zrobić

Dla przypomnienia - dostałem nakaz> wniosłem zarzut przedawnienia> odbyła się rozprawa (w sumie to kilka...) i wyrok> oczywiście poprosiłem o uzasadnienie i wczoraj otrzymałem (09-11-2017)

Orzekająca.. przepisała dokładnie to co KGPN w pozwie... że nowa ustawa z 2014 nie ma zastosowania dla umów przed... że TK wskazał jak należy liczyć okresy przedawniania...

Ręce opadają...

Co mam teraz zrobić? Wczoraj odebrałem uzasadnienie (czekałem na nie ponad miesiąc, bo sprawa była ponoć bardzo skomplikowana :))

Także nie mam zbyt wiele czasu na działanie

cd stron... nie da sie tu załaczyć pdfa... za duze pliki

muszę pokombinować z tymi plikami... bo załączyło jakieś miniatury i nic nie widać

Skan wyroku

cd skanu wyroku
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnią edycję dokonał moderator:
takie wyroki już pojawiały się wcześniej. Tutaj sąd uznał część odsetek za przedawnione. Czyli kgpn nie wygrało w całości.
 
tak, ale część główna nie jest przedawniona

Wynika z tego, że KGPN tak do końca nie jest na przegranej pozycji
i zadłużenie przedawnia się po 10 latach od wymagalności, lub 3 latach od października 2014 (po nowelizacji ustawy)

Przynajmniej w tej mojej sprawie gdzie dotyczyło wpisowego w 2008 roku

(powyższy wyrok z Gliwic jest za ten sam okres)
 
Pablo_klb napisał:
zadłużenie przedawnia się po 10 latach od wymagalności, lub 3 latach od października 2014 (po nowelizacji ustawy)
Tak to właśnie wygląda.
Pablo_klb napisał:
Wynika z tego, że KGPN tak do końca nie jest na przegranej pozycji
Dlaczego miałoby być?
 
Powrót
Góra