Firma windykacyjna

  • Autor wątku Autor wątku wijan
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wijan

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2011
Odpowiedzi
9
witam,

otrzymałem pismo od firmy windykacyjnej X, która przejęła sprawę od firmy windykacyjnej Y. Oczywiście chcą, abym zapłacił,tylko że ja mam wątpliwości dlatego mam do Was pytanie.
Przybliżę najpierw sprawę, w roku 2004/2005 dostałem mandat za jazdę bez biletu (bezpodstawnie bo bilet miałem - skasowany :) na piśmie jakie otrzymałem od firmy X nie ma informacji
za co mam zapłacić (jest jedynie informacja, że przejęli od firmy Y),
poza tym jest info że mam to zapłacić do 8.05 a list otrzymałem 16.05 :|

kolejny błąd - nie wiem czy takie określenie jest poprawne - dotyczył moich

danych, było samo nazwisko bez imienia, a siłą rzeczy pod tym adresem i tym nazwiskiem nie jestem sam.

Nie czuję się winny, abym musiał za to płacić - tym bardziej, że to ponad 500zł. Napiszcie mi jak rozwiązać tę sprawę i jak poprawnie sformułować do nich pismo, bo nie chcę, aby przysyłali mi takie "groźby"

P.S. Czy nie jest to przedawniona sprawa, na podstawie której mogę im wysłać pismo, że nie będę płacił?
Dziękuję
Wijan
 
Ostatnia edycja:
Podnieść zarzut przedawnienia. Skorzystaj z opcji szukaj. Temat wałkowany w tym dziale.
 
Dziękuję za informację, na pewno sprawdzę co jest jeszcze na ten temat tu na forum

Pozdrawiam
wijan
 
nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie...
powiedzcie mi, czy dopóki nie otrzymam listu poleconego z owej firmy to mogę nie przejmować się ich pismami?
Bo jak dla mnie to listu bez potwierdzenia odbioru nie musiałem otrzymać do rąk własnych
 
Firmy windykacyjne mogą wywierać presję, nacisk. Jedną z form jest list inną telefonowanie. Często działają na pograniczu prawa. Możesz nie reagować.
Jednak lepiej (znajdziesz wzór pisma i paragrafy, jak przeszukasz dział windykacji lub o komornikach) napisać, że ich roszczenie jest bezpodstawne, uległo przedawnieniu i dalsze z ich strony działania potraktujesz jak nękanie....
To tyle bo znów mi zarzucą atawistyczną awersję do firm windykacyjnych
 
dzięki korf za odpowiedzi, na pewno napiszę tak jak mówisz
A może wiesz, czy w tym przypadku ("biletu") odnosić należy się do umowy przewozu
to link, który opisuje ten rodzaj umowy http://pl.wikipedia.org/wiki/Umowa_przewozu
bo tym razem nie wiem, ile lat należy przeznaczyć, aby było przedawnienie sprawy, gdyż w KC art. 118, jest napisane, że 10 lub 3 lata, zaś w umowie przewozu 2 lata... chyba, że źle rozumiem treść artykułu
 
Ostatnia edycja:
chciałem dodać, że znalazłem taką informację na Forum prawnym w dziale windykacji
zgodnie z art. 778 Kodeksu Cywilnego przedawnienie za niezapłacony mandat następuje po upływie 1 roku.
czy o wystarczy w piśmie jako przedawnienie? może jeszcze coś trzeba ująć?
Proszę o odpowiedź

Pozdrawiam
wijan
 
Powrót
Góra