R
rafostry
Stały bywalec
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 963
kforum - powtórzę po raz ostatni zgadzam się z Tobą, że "Ma prawo zapytać komu powierzyłem auto do kierowania lub użytkowania" - czyli bardziej łopatologicznie - komu dałem kluczyki od auta. Ale nie jest to to samo pytanie co "Kto kierował samochodem w chwili popełnienia wykroczenia". Z reszta to samo piszesz Ty.
Rożnica jest tylko taka, że jak stwierdzi że to Twój mąż prowadził auto w chwili popełnienia wykroczenia na piśmie do SM/G a Twój maż napisze że to nie on. To SM/G ma na piśmie dwa sprzeczne oświadczenia - czyli w jednym ktoś oświadczył nieprawdę. Chyba za to są jakieś sankcje....
Jedynie co możesz napisać aby w tej sytuacji byc w zgodzie z prawdą to: - Nie wiem kto kierował moim autem, boi nie byłam świadkiem, ale kluczyki dałam mężowi, i jest wysoce prawdopodobne że to On kierował.
Ale to nadal nie jest jest odpowiedz na pytanie "Kto kierował w chwili popełnienia wykroczenia"
Jak nadal tego nie rozumiesz to ja nie potrafię tego lepiej wytłumaczyć.
Rożnica jest tylko taka, że jak stwierdzi że to Twój mąż prowadził auto w chwili popełnienia wykroczenia na piśmie do SM/G a Twój maż napisze że to nie on. To SM/G ma na piśmie dwa sprzeczne oświadczenia - czyli w jednym ktoś oświadczył nieprawdę. Chyba za to są jakieś sankcje....
Jedynie co możesz napisać aby w tej sytuacji byc w zgodzie z prawdą to: - Nie wiem kto kierował moim autem, boi nie byłam świadkiem, ale kluczyki dałam mężowi, i jest wysoce prawdopodobne że to On kierował.
Ale to nadal nie jest jest odpowiedz na pytanie "Kto kierował w chwili popełnienia wykroczenia"
Jak nadal tego nie rozumiesz to ja nie potrafię tego lepiej wytłumaczyć.