Fotoradary - c.d. c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Tak, jednak chcialbym konkretnie wiwdziec jak wyglada to w mojej sytuacji. Z tego co wyczytalem SM nie ma prawa karac za zdjęcia zrobione stacjonarnym fotoradarem. Nie wiem z ktorej strony to ugryźć i jak sie listownie ustosunkować aby ew. Nie byc obciążony później kosztami sądowymi
 
Witam,
dnia 29 czerwca br. zrobiono mi zdjęcie za przekroczenie prędkości. Mandat przyszedł w dniu dzisiejszym, tj. 05 sierpień. Czytałam gdzies, że mandat z fotoradaru musi byc dostarczony w ciągu 30 dni, a później jest już przedawniony i nie mają prawa się upominać o zapłatę. Czy ktoś wie więcej na ten temat ? Bardzo proszę o opinię, mam 7 dni na jakieś działania.
 
jac3nty napisał:
Panie i Panowie, już jest oficjalnie, opinia Prokuratora Generalnego o fotoradarach stacjonarnych, odsyłam do linka: Prokuratura Generalna - Aktualności

Witaj,

Dzięki za linka, myślę, że to jest ostateczne wyjaśnienie, zostanie tylko dookreślenie... które fotoradary są przenośne a które stacjonarne :?:

W przypadku podanym w tekście z PG jest mowa o:

Zebrany w niniejszej sprawie materiał dowodowy nie budzi wątpliwości, że urządzenie typu „TRAFFIPAX TRAFFISTAR R 520”, zamontowane w Szczecinie przy ul. Wojska Polskiego było urządzeniem typu stacjonarnego, na co bezspornie wskazuje „wtopienie” w jezdnię pętli indukcyjnej współdziałającej z zespołem utrwalającym obraz.
W realiach niniejszej sprawy, zapewne możliwym byłoby czynienie rozważań, czy „przenośnym”, czy też stacjonarnym jest zespół utrwalający obraz, to na pewno nie jest możliwe uznanie, że pętla indukcyjna, bez której urządzenie, jako całość nie może działać, ma charakter urządzenia „przenośnego”.

Czyli mamy pewność - jest pętla ind. wtopiona w jezdnię - fotoradar jest stacjonarny.
Jednakże co np. z moim przypadkiem? Ustrzelony zostałem przez fotoradar Multanowa 6F, który może być przenośny:

multanova6f_1.jpg


ale akurat w moim przypadku został schowany w maszcie fotoradarowym - co zresztą przyznaje sama SG: Straż Gminna - Gmina Darłowo

dabki_gmina_darlowo.JPG


Foto_Dabki.jpg


Czyli foto wyraźnie z góry - z masztu...
 
Tyle, że jak na razie jest to tylko opinia Prokuratora Generalnego. Opinia słuszna jak najbardziej i nic tylko odmawiać strażnikom przyjmowania czegokolwiek za zdjęcie ze stacjonarnego fotoradaru. Hurrrrra !!!!!!!!!!!
 
hurraaaaa - i jechać przez cala polske do sądu nad morze, bo SM tak latwo się nie podda i skieruje wniosek o ukaranie... cała polska w te i z powrotem, dzień stracony - a kosztów dojazdu obwinionemu się nie zwraca :-/

i co z tego że wygrasz ?
 
Póki co Mattyah jest jeszcze art. 12a Ustawy o Strażach Gminnych, spoko .....:lol:
Z drugiej strony nie wiem czym martwią się strażnicy ? Przecież dzięki temu będą mieli dużo mniej roboty :lol:
 
Ostatnia edycja:
Witam, mam takie pytanie.
Przyszedł raport (no przecież nie zdjęcie, bo i po co.......), z fotoradaru.
Generalnie wszystko by się zgadzało, ale podana lokalizacja urządzenia jest niemożliwa, gdyż nie ma w tym mieście takiej ulicy. Przekręcona Legionów, na Legnicką.

Ja biedny człowiek, mam zdecydować, czy zgadzam się z raportem, czy nie, a przecież nie będę poświadczać nieprawdy :grin: Co należy zrobić i czy gra w ogóle warta świeczki?
 
Jak pstryknęli ze stacjonarnego i do tego nie widać kierowcy to nic nie warto przyjmować. :lol:
 
IpMan666 napisał:
Póki co Mattyah jest jeszcze art. 12a Ustawy o Strażach Gminnych, spoko .....:lol:
Z drugiej strony nie wiem czym martwią się strażnicy ? Przecież dzięki temu będą mieli dużo mniej roboty :lol:

:rolleyes:

o czym piszesz...
12a powoduje - tylko i wyłącznie - że przesłuchają Cie na miejscu (jako etap do złożenia wniosku o ukaranie !)

ja pisałem o SĄDZIE... w nakazowym zostaniesz najpewniej SKAZANY
złożysz sprzeciw, i wtedy dymanie "nad morze", koszty po TWOJEJ stronie
zapewne wygrasz, owszem (choć nie na pewno !)
koszty wyjdą tysiąc, wygrałeś satysfakcję :D

sam tak zrobiłem - ale ja do sądu miałem 80 km
 
Odświeżę jeszcze raz mój problem.

Otóż Dostałem zdjęcie (prawdopodobnie zrobione z samochodu stojącego w krzakach), w Porębie.

Zdjęcie jak widać zrobione z tyłu.

Jak już wcześniej wspomniałem, nie jestem w stanie ustalić kto wtedy prowadził pojazd, oprócz mnie, na tej długiej trasie, była jeszcze druga osoba (prowadziliśmy na zmianę)

Moje pytanie brzmi:
Jakie są szanse na wygranie sprawy, i na to, że żadna osoba nie poniesie konsekwencji?
Jeśli któraś z osób poniesie konsekwencje, czy mogą one być wraz z kosztami sądowymi bardzo wysokie, w tysiącach zł ?

Ja, jestem w stanie się przyznać do prowadzenia w tym dniu pojazdu, ale nie przejeżdzałem przez tę miejscowość, drugi kierowca twierdzi podobnie. Jak może to rozstrzygnąć sąd?

Dodaję zdjęcie, jak to wygląda. ("szukaj auta na obrazku") ;)
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
ale po co "odświeżasz jeszcze raz"...
poczytaj ten wątek - n stron wstecz - owszem, jest sporo smiecia - ale jak zadasz sobie odrobine trudu to znajdziesz odpowiedzi na swoje rozterki - i to bez problemu
 
Znalazłem poniekąd odpowiedzi, chciałbym tylko potwierdzić - czy warto, i jakie są ewentualne koszty sądowe.

Wybacz, ale akurat na to pytanie nie znalazłem w tym wątku odpowiedzi.
 
mwkmarszalek napisał:
Ja, jestem w stanie się przyznać do prowadzenia w tym dniu pojazdu, ale nie przejeżdzałem przez tę miejscowość, drugi kierowca twierdzi podobnie. Jak może to rozstrzygnąć sąd

dobra, jeszcze raz w skrócie (po raz n-ty):

- piszesz SM że prowadziły co najmniej dwie osoby na zmiane i nie wiesz
- podajesz dane tych dwóch osób (szczegółowe, aby nie być posądzonym o zdawkowość)

czekasz

- dostajesz zaproszenie na wysłuchanie (nad morze na przykład, a jesteś z drugiej strony polski)
- olewasz i wysyłasz wyjaśnienia pismem, albo domagasz się spotkania na miejscu w nawiązaniu do 12a

czekasz

- dostajesz wyrok nakazowy (skazujący) z reguły wyższy niż wnioskowany przez SM + 80 PLN kosztów sądowych

- drapiesz się w głowę

- myślisz

i wtedy:

- albo składasz sprzeciw (7 dni) i jedziesz na rozprawę nad morze (którą wygrywasz albo nie, koszta dojazdu ponosisz sam)
- albo sprawę olewasz jako "nieekonomiczną" i grzywnę grzecznie płacisz

PROŚCIEJ NIE MOZNA WYTŁUMACZYĆ

PS i czytać wątek przed napisaniem swojego "unikalnego" zapytania "-/
 
mwkmarszalek napisał:
Wybacz, ale akurat na to pytanie nie znalazłem w tym wątku odpowiedzi.

cooo ?

proszę, odrobina szacunku dla osób, które radzą w tym wątku...
było setki razy, Twój przypadek jest typowy - łatwy do obronienia w Sądzie - tylko czy będzie Ci się opłacało tam bronić swoich racji ??
 
Ostatnia edycja:
PS z Mikołowa do właściwego Sądu (w Zawierciu, jak mniemam) nie masz daleko :-)
 
Właśnie o to chciałem dopytać. Czy SM zawsze zwywa do swojego najbliższego sądu, tj Zawiercie? jeśli tak, nie jest daleko, i warto moim zdaniem powalczyć.
 
SM działa wnioskowo względem sądu właściwego sobie - czy to będzie Zawiercie, czy jakas inna Cz-wa, powalcz bo jest o co :D

tylko licz się z nakazowym i złoż sprzeciw
 
No dobrze, żeby nie wyglądało to tak źle jak opisuje kolega mattyah to dodam do jego wypowiedzi, że SM moze cie zaprosić tylko jako podejrzanego o popełnienie wykroczenia lub jako świadka. Jeżeli dostaniesz zaproszenie jako podejrzany o popełnienie wykroczenia to mozesz ich pismo smiało zignorowac. Nie musisz z nimi rozmawiać, ani do nich jechać. Jeżeli dostaniesz zaproszenie w charakterze świadka to jak będziesz jechał to przygotuj sobie wniosek o zwrot kosztów dojazdu. Ponieważ coraz wiecej osób jest świadomych swoich praw w tym zakresie, to SM coraz mniej chętnie zapraszają w charakterze świadków.. Jak skierują wniosek do Sądu o
" niewskazanie" to w trybie nakazowym dostaniesz jakaś karę ale od tego się odwołujesz i tyle...
 
no to jeszcze ja z pytankiem. Moja sytuacja jest taka:

kilka dni temu mój ojciec owiedził mojego dziadka w domu w którym jestem zameldowany i znalazł list polecony do mnie. Okazało się, że jest to dokument wysłany przez SM na początku czerwca z informacją o dokonaniu wykroczenia 25 maja. W dokumentach niema załaczonego zdjęcia, jest jedynie informacja o tym, że wykroczenie zostało zarejestrowane przez radar w danym miejscu. Tato oczywiście wysłał mi skan na szybko ale 7 dni minęło... Kierowca przejeżdzajacy na czerwonym świetle jest mi znany, ale nie byłem to ja. Co działać?? mam 500 zł mandat i 6 pkt.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra