witam
za wczasu przepraszam jeżeli się powtarzam, ale w sumie nie znalazłem na 100% informacji mnie interesującej. A mianowicie dostałem pocztą z GITD pismo z oświadczeniem do wypełnienia, czy ja, czy ktoś mi znajomy prowadził auto (standardowe pismo z 3 oświadczeniami). Zdjęcie zrobione na 100% z tyłu, gdyż wiem gdzie było zrobione. Odpowiedzi mimo upłynięcia 7 dni nie dokonałem. I teraz pytanie co dalej robić? Czekać na dalszy rozwój i co? Odpisać że nie jestem w stanie stwierdzić kto prowadził (mogła to być moa żona) i co dalej? czy wysłać do nich inne pismo z prośbą o zdjęcie? proszę o pomoc. nie mam chęci płacić, bo zdjęcie zrobione w miejscu spreparowanym do łapania kierowców, nie tam gdzie mogłoby to poprawić bezpieczeństwo. Sąd blisko mnie, bo 30 km od mego miejsca zamieszkania, mogę jakby co podjechać.
Pozdrawiam i dziękuję z góry