Fotoradary - c.d. c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ja odbieram zawsze, wskazuję zawsze, tylko że ta osoba którą wskazuję potem wskazuje mnie. Wkońcu to ja już nie wiem kto tym pojazdem kierował.

pozdrawiam.
 
Straż Gminna w Człuchowie znana jest z zamiłowania do grafiki komputerowej i upiększania zdjęć.
Ojciec dostał 3 lata temu od nich foto (Peugeot 307 ma przednia tablicę centralnie na środku zderzaka - na zdjęciu była ona umiejscowiona po prawej stronie zderzaka - jak w Alfach 156). Centralnie spreparowane zdjęcie.
Odpisałem wówczas że zdjęcie jest spreparowane i skoro potrafili zrobić fotomontaż umiejscowienia tablicy rej. pojazdu to jaka mam gwarancję że widniejące na zdjęciu wskazanie prędkości również nie zostało spreparowane. Poprosiłem o przesłanie mi oryginalnego zdjęcia - bez preparowania.
Po miesiącu przysłali ponownie te same dokumenty - ponownie strasząc ze albo ojciec zapłaci albo kierują sprawę do sądu - wtedy Grodzkiego tam gdzieś u nich.
Ponownie odpisałem że albo przysyłają zdjęcie niespreparowane albo niech kierują sprawę do sądu. Po tym korespondencja się urwała i już 3 lata się nie odezwali.
Człuchów czy Biały Bór to są 2 najbardziej naginające na fotoradarowym biznesie gminy - i dobrze o tym wiedzą.
 
To nie jest fotomontaż tylko wynik działania pryzmatu w filtrze na obiektywie.
 
JTB napisał:
To nie jest fotomontaż tylko wynik działania pryzmatu w filtrze na obiektywie.
Nie znam się na technicznych niuansach. Co mnie to obchodzi - ich zasrany problem jak robią zdjęcia a ja nie mam zamiaru płacić za wyklejanki i wycinanki.
Widać wiedzieli doskonale że naginają z takimi fotkami bo odpuścili.
 
nie płacisz za ich "wycinanki" ale płacisz za wykroczenie...
i wcale nie naginają z takimi fotkami a odpuścili zapewne z innego względu
 
@zdenek123
bądż precyzyjny
http://orzeczenia.wroclaw.so.gov.pl/content/$N/155025000002006_IV_Ka_000760_2013_Uz_2013-09-12_001
 
Obecnie każdy mój znajomy który ma jeżdżąca pracę i prędzej czy później załapie się na fotkę która przyjdzie do domu - wywala wszystko w kosz. Żaden nie dostał jeszcze żadnego wezwania itp.
Poleconych nie odbierają - listonosz zostawia awizo a awizo to wiesz... wiatr ze skrzynki wywiał.
Pomeldowani są na wsiach u rodziców, pracują i mieszkają w miastach, rodzice nie odbierają korespondencji poleconej bo nie mogą - I MAJĄ TO ZAKAZANE.
Gó*no wielkie mogą im zrobić.
Wezwania giną jak dziesiątki tysięcy innych w natłoku burdelu jaki ta wielka machineria do wyciągania pieniędzy stworzyła.
 
Niektóre straże się wycwaniły. Ja przez 3 miesiące nie odbierałem wezwań od Straży Gminnej w Kęsowie (wysyłali 2 razy), to w końcu korespondencję w ramach pomocy prawnej doręczył mi do mieszkania funkcjonariusz Straży Miejskiej M. St. Warszawy. Nie żebym był zaskoczony, ale podziwiam ich zapał za 100 zł i 2 punkty karne. Oczywiście osoby, której powierzyłem pojazd do używania nie wskazałem, gdyż czekam na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzeniu niezgodności z Konstytucją przepisów art. 96 § 3 k.w. w związku z art. 78 ust. 4 ustawy PRD. A jak się dowiaduję z prasy to jeszcze Sąd Najwyższy będzie rozpatrywał kasację w podobnej sprawie, a taki wyrok Sądu Najwyższego będzie już - niestety - wiązał sądy niższych instancji. Osobiście jestem głęboko przekonany, że wyroki Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego będą korzystne dla właścicieli pojazdów.
 
Ostatnia edycja:
Na pewno będzie niekorzystna dla rzeszy amatorów spod znaku Krajowej Rady Straży Miejskich, Wiejskich, Gminnych i Ochotniczych.
W postępowaniu w sprawach o wykroczenia istnieje prawo do obrony, które zawiera prawo do milczenia oraz zakaz podawania organom ścigania informacji obciążających, których podanie mogłoby spowodować oskarżenie o przestępstwo lub wniosek o ukaranie. Podstawa prawna art. 74 par. 1 kpk w zw. z art.20 par. 3 kpw.
Realizując to prawo do obrony, wynikające z art.2 i art.31 Konstytucji RP w związku z art.14 ust.3 lit.g Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, (Polska ratyfikowała Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych w 1977 r. ) w tym w szczególności prawo do uchylenia się przed denuncjacją osób najbliższych, czy wręcz samo denuncjacją, jako okolicznością uchylającą bezprawność wykroczenia z art.96 par.3 kw (tj. działaniem w ramach kontratypu), oraz posiłkując się argumentami zawartymi w uzasadnieniu wniosku Prokuratora Generalnego z dnia 12 lutego 2013 roku, do Trybunału Konstytucyjnego RP w sprawie stwierdzenia niezgodności z Konstytucją RP przepisów art. 96 par. 3 kw (str. 28 – 49) można nie udzielić Straży Gminnej i innej żadnych informacji w zakresie wykroczeń stypizowanych w art. 96par.3 kw. Ponadto, budzi wątpliwości fakt, czy art. 78 pord podlega penalizacji art. 96§ 3 kw, mający zastosowanie tylko w przypadkach określonych w § 1 art 96 kw.
Skutkuje to brakiem wyczerpania ustawowych znamion wykroczenia w całości. :D
 
Dobra dobra podajecie wiele przykładów , ale co zarządzeniem :
ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA TRANSPORTU, BUDOWNICTWA I GOSPODARKI MORSKIEJ 1)
z dnia 23 kwietnia 2013 r.
w sprawie obrazów i danych utrwalonych przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego za pomocą
stacjonarnych urządzeń rejestrujących zainstalowanych w pasie drogowym dróg publicznych

§ 7. 1. Obrazy i dane udostępnia się na wniosek.
2. Wniosek zawiera:
1) oznaczenie wnioskodawcy i jego adres;
2) uzasadnienie wniosku;
3) wskazanie żądanych obrazów lub danych i sposobu ich udostępniania;
4) wskazanie okresu, za który obrazy lub dane mają być udostępniane;
5) podpis własnoręczny albo bezpieczny podpis elektroniczny weryfikowany za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu,
o którym mowa w ustawie z dnia 18 września 2001 r. o podpisie elektronicznym (Dz. U. z 2013 r. poz. 262),
albo podpis potwierdzony profilem zaufanym ePUAP, o którym mowa w ustawie z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji
działalności podmiotów realizujących zadania publiczne, wnioskodawcy.
3. Obrazy i dane udostępnia się w wersji pierwotnej utrwalonej przez stacjonarne urządzenie rejestrujące zainstalowane
w pasie drogowym dróg publicznych.

Ja wysłałem do GITD wniosek o udostępnienie fotki.
Czy ktoś już o to wnioskował?
 
Drogi Wachmistrzu, bardzo sobie cenię Twoje uwagi na tym Forum, ale czy masz jakiś papier (orzeczenie, wyrok, opinię prawną, komentarz itp.) odnośnie tego co napisałeś powyżej w poście #910 (żeby się można na to powołać), czy jest to Twoja (lub kogoś innego) autorska interpretacja prawa?
 
Ostatnia edycja:
zdenek123 napisał:

Może byś przytoczył całą treść tego wyroku, Sąd Okręgowy musi stosować się do uchwał Sądu Najwyższego, więc chyba coś tu pomyliłeś. Przytaczam fragmenty obowiązującej uchwały SN całość się nie zmiesciła.

Uchwała Sądu Najwyższego - Izba Karna
z dnia 30 listopada 2004 r.
I KZP 26/2004

Odpowiednie stosowanie - z mocy art. 41 § 1 kpw - w postępowaniu w sprawach o wykroczenia przepisu art. 183 § 1 kpk, w jego brzmieniu ustalonym przez ustawę z dnia 10 stycznia 2003 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego (Dz. U. 2003 r. Nr 17 poz. 155), nie oznacza, aby osoba przesłuchiwana w charakterze świadka (składająca oświadczenie dowodowe w tym charakterze) w sprawie o wykroczenie mogła uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić osobę dla niej najbliższą na odpowiedzialność za wykroczenie.

Przedstawione Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne powstało na tle następującego stanu faktycznego. S.W., jako posiadacz samochodu (...), który w dniu 5 maja 2003 r. uczestniczył w kolizji drogowej, a którym to pojazdem, jak ustalono, jechał on w charakterze pasażera, został wezwany do Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w P. dla podania - stosownie do wymogu płynącego z art. 78 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym z 1997 r. (Tekst jednolity: Dz. U. 2003 r. Nr 58 poz. 515) - informacji, kim była osoba prowadząca wskazany samochód w dniu zdarzenia. Stawiwszy się w dniu 25 września 2003 r. potwierdził, iż jechał jako pasażer 5 maja 2003 r. wskazanym samochodem, ale odmówił udzielenia odpowiedzi odnośnie osoby kierującej wówczas tym pojazdem, powołując się na to, że odpowiedź może obciążać osobę mu najbliższą, co utrwalono „notatką z rozpytania”: W związku z powyższym S.W. został w tym samym dniu przesłuchany już jako osoba podejrzana o popełnienie wykroczenia z art. 65 § 2 kw, czyli nieudzielenia wbrew obowiązkowi wiadomości właściwemu organowi. W złożonych wówczas wyjaśnieniach, opisując zdarzenie z 5 maja 2003 r., nie przyznał się on do stawianego mu zarzutu wskazując, że „zgodnie z przepisami kpk i kpow” miał prawo odmowy udzielenia odpowiedzi na pytanie, „jeżeli naraziłoby to na odpowiedzialność kary lub za wykroczenie osobę bliską”, przeto nie może odpowiadać teraz za czyn z art. 65 § 2 kw. Podtrzymał to stanowisko także jako obwiniony o powyższe wykroczenie, na rozprawie przed Sądem Rejonowym w P. Sąd ten wyrokiem z 8 kwietnia 2004 r. uznał jednak S.W. winnym wykroczenia z art. 65 § 2 kw i wymierzył mu za to karę 500 złotych grzywny.

W apelacji od tego wyroku obwiniony, (...), podniósł - z powoływaniem się także na literaturę przedmiotu - zarzut obrazy prawa procesowego, a to art. 41 § 1 kpw w zw. z art. 183 § 1 kpk przez przyjęcie, że odpowiednie stosowanie w sprawach o wykroczenia tego ostatniego przepisu nie oznacza rozszerzenia jego zakresu na odpowiedzialność za wykroczenia oraz obrazy prawa materialnego, a to art. 65 § 2 kw przez zastosowanie go do osoby, która korzysta jedynie z prawa do odmowy udzielenia odpowiedzi na pytanie. Przy rozpoznawaniu tej apelacji Sąd Okręgowy w Poznaniu powziął wątpliwości, które w jego ocenie wymagają zasadniczej wykładni ustawy odnośnie rozumienia wymogu „odpowiedniego stosowania” w sprawach o wykroczenia art. 183 kpk. W uzasadnieniu postanowienia o wystąpieniu do Sądu Najwyższego z powyższym zagadnieniem prawnym wskazano, że sąd meriti przyjął, iż art. 78 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym zobowiązuje każdego właściciela pojazdu do podania uprawnionym organom informacji o tym, komu powierzył pojazd do używania lub kierowania, niezależnie od tego, czy będzie on następnie przesłuchany w charakterze świadka w danej sprawie, czy też do takiego przesłuchania nie dojdzie. Tymczasem w ocenie sądu odwoławczego wskazane oświadczenie właściciela pojazdu powinno być składane w formie zeznań w ramach przesłuchania w charakterze świadka, a nie - utrwalane jedynie notatką urzędową, gdyż narusza to zakaz płynący z art. 39 § 4 kpw. W związku zaś ze składaniem zeznań pojawia się kwestia stosowania art. 183 § 1 kpk. Sąd Okręgowy zauważa, że „gdyby przyjąć za punkt wyjścia brzmienie art. 183 § 1 kpk, to ojciec - właściciel pojazdu miałby obowiązek denuncjacji syna (...), a chyba to nie było wolą ustawodawcy”. Ponieważ jednak stosowanie art. 183 kpk ma tu być - zgodnie z art. 41 § 1 kpw - jedynie „odpowiednie”, to zdaniem sądu odwoławczego „oznacza to chyba (...) w postępowaniu wykroczeniowym (...) możliwość korzystania przez świadka (...) z prawa do odmowy odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie takiej odpowiedzi mogłoby narazić świadka lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność także za wykroczenie”. Dalej zaś sąd ten wskazuje, że „przy innym rozumieniu art. 183, odwołanie zawarte w treści art. 41 § 1 kpw, do „odpowiedniego” stosowania tych przepisów, byłoby praktycznie martwe w postępowaniu w sprawach o wykroczenia”. Podnosząc powyższe argumenty Sąd Okręgowy zdecydował się wystąpić z pytaniem prawnym w trybie art. 441 § 1 kpk.

Rozpatrując przedstawione zagadnienie prawne Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Przedstawiony Sądowi Najwyższemu problem prawny wiąże się z realizacją obowiązku określonego w art. 78 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym z 1997 r. (Tekst jednolity: Dz. U. 2003 r. Nr 58 poz. 515). Przepis ten zakłada, że właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec. Nie budzi wątpliwości, że do organów uprawnionych do żądania wskazanych wyżej informacji w rozumieniu tego przepisu należy także Policja (zob. R. Stefański. Ustawa Prawo o ruchu drogowym. Komentarz, Warszawa 2003, str. 565). Uzyskiwanie przez Policję tych informacji jest możliwe - stosownie do art. 14 ust. 1 ustawy o Policji z 1990 r. (Tekst jednolity: Dz. U. 2002 r. Nr 7 poz. 58 z późn. zm.) - zarówno w ramach czynności operacyjno-rozpoznawczych, jak i procesowych, gdyż oba rodzaje tych czynności mogą służyć realizacji zadań Policji w zakresie wykrywania przestępstw i wykroczeń. Czynności operacyjne, z zasady poprzedzające działania procesowe, mogą być jednak przeprowadzane także w toku prowadzonego już postępowania, czyli obok czynności procesowych, m.in. w celu uzyskania informacji istotnych dla tego postępowania i ewentualnych jego czynności np. dowodowych. Policja może zatem dokonać tzw. rozpytań w ramach działań operacyjnych - w tym i w toku prowadzonego już postępowania - aby powziąć wiadomości niezbędne dla aktualnego lub przyszłego procesu. Tego typu czynności można utrwalać w formie notatki urzędowej (służbowej). Nie ma więc przeszkód, aby w tym właśnie trybie Policja zażądała od właściciela lub posiadacza pojazdu informacji, o których mowa w art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym, co nie wyklucza bynajmniej późniejszego przesłuchania tej osoby jako świadka w oparciu o przepisy stosownego postępowania. Zauważyć w tym miejscu należy, że w sprawach o wykroczenia - a o takie chodzi w niniejszej sprawie - zakłada się, iż nawet w czynnościach wyjaśniających, prowadzonych tu przed wystąpieniem do sądu z wnioskiem o ukaranie, możliwe jest ograniczenie się do notatki urzędowej także z czynności dowodowych (art. 54 § 3 kpw), tym bardziej zatem z działań operacyjnych prowadzonych w ramach tych czynności. Wprawdzie ustawa zakłada, że czynności wyjaśniające winno się podjąć na miejscu zdarzenia bezpośrednio po jego popełnieniu i że należy je zakończyć w ciągu miesiąca, ale zastrzega, iż reguł owych trzeba dotrzymać tylko „w miarę możności” (art. 54 § 1 kpw). Zatem mogą one być podejmowane także nie na miejscu zdarzenia i nie bezpośrednio po czynie oraz trwać dłużej niż miesiąc, gdy wymagają tego okoliczności. Powoływany przez Sąd Okręgowy art. 39 § 4 kpw rzeczywiście - podobnie jak art. 174 kpk - zakłada, iż dowodu z wyjaśnień lub zeznań nie wolno zastępować treścią pism, zapisków lub notatek urzędowych, ale w odróżnieniu od procedury karnej zastrzega się tu, iż zakaz ten działa „chyba że ustawa stanowi inaczej”. W art. 76 § 2 kpw zezwala się zaś już wyraźnie na odczytywanie na rozprawie notatek wskazanych w art. 54 § 3, czyli sporządzonych w ramach czynności wyjaśniających. Nie ma zatem racji Sąd Okręgowy, gdy wywodzi, że oświadczenie właściciela lub posiadacza pojazdu, o którym mowa w art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym, winno zawsze przybrać formę procesowego przesłuchania tej osoby w charakterze świadka. Może ono nastąpić zarówno w ramach przesłuchania, czyli czynności procesowej, jak i w trakcie tzw. rozpytania przez uprawniony organ, a więc w toku czynności nieprocesowej (operacyjnej), w tym także, gdy podejmuje się ją w zakresie tzw. czynności wyjaśniających w sprawach o wykroczenia.

Zmiany, które legły u podstaw przedstawionego Sądowi Najwyższemu zagadnienia prawnego, wprowadziła ustawa nowelizująca kodeks postępowania karnego z dnia 10 stycznia 2003 r. (Dz. U. 2003 r. Nr 17 poz. 155). Nadała ona m.in. art. 183 § 1 kpk jego aktualne brzmienie, według którego świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie jedynie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić jego lub osobę mu najbliższą „na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe”. Wyeliminowano więc możliwość uchylenia się od odpowiedzi, gdy odpowiedź naraża świadka lub osobę dlań najbliższą tylko na odpowiedzialność za wykroczenie lub wykroczenie skarbowe. Zmiana w tym zakresie pojawiła się już w 2000 r. w projekcie łącznej nowelizacji Kodeksu karnego, Kodeksu postępowania karnego i Kodeksu karnego wykonawczego, która przybrała później postać ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r., skutecznie jednak zawetowanej przez Prezydenta RP. Nowela z dnia 10 stycznia 2003 r. przejęła więc to rozwiązanie z poprzedniego projektu, choć sam jej projekt i jego uzasadnienie nie wspominają o tej zmianie; była ona zatem wynikiem prac parlamentarnych nad tą nowelizacją. Natomiast w uzasadnieniu projektu ustawy z 2001 r. wskazano, że „inflacja wykroczeń w polskim prawie jak i ich niewspółmierność w stosunku do przestępstw, o które toczy się proces karny, przemawia silnie za (...) ograniczeniem” prawa świadka do odmowy odpowiedzi na pytanie (Druk Sejmowy nr 2510, str. 184). Projekt ten podnosił wprawdzie wagę przestępstw, których dotyczy proces karny, co może sugerować, że chodziło o ograniczenie dotyczące jedynie postępowania o przestępstwa, tym bardziej, że pochodził on z 2000 r., a wówczas obowiązywało jeszcze na gruncie wykroczeń rozwiązanie przyjęte w kpw z 1971 r., o którym była mowa wcześniej. Niemniej ustawodawca w 2000 i 2001 r. był już świadomy, że nowelizowany kpk z 1997 r. zakłada też rozpoznawanie w postępowaniu karnym spraw o wykroczenia i to od pierwszej instancji poczynając (ówczesny art. 509 kpk) - a omawiany projekt i ustawa z 2001 r. bynajmniej nie eliminowały tej procedury - oraz że od października 1999 r. w postępowaniu karnym rozpatrywane są także sprawy o wykroczenia skarbowe. Jeżeli zatem w uzasadnieniu zmiany art. 183 § 1 kpk akcentowano wagę przestępstw, to nie tyle w odniesieniu do rozpatrywania ich w postępowaniu karnym, lecz do wagi wykroczeń jako czynów błahych, bez względu na to, w trybie jakiej procedury sprawy tych ostatnich są rozpoznawane. W konsekwencji nie ma też znaczenia, w jakim postępowaniu dochodzi do przesłuchania osoby, chcącej skorzystać z prawa odmowy odpowiedzi na pytanie. Gdy omawiane ograniczenie wprowadzano do kpk w 2003 r. ustawodawcy znane już było przecież także nowe rozwiązanie kpw z 2001 r., odwołujące się do zmienianego właśnie art. 183 § 1 kpk. Były mu zatem znane też i konsekwencje, jakie ograniczenie wprowadzone do tego przepisu kpk może mieć m.in. w sprawach o wykroczenia. A trzeba pamiętać, że noweli do kpk z 10 stycznia 2003 r. towarzyszyła, uchwalona w dniu 22 maja 2003 r. (Dz. U. 2003 r. Nr 109 poz. 1031), nowela do kpw. Dokonała ona ponad czterdziestu zmian w procedurze wykroczeniowej, uwzględniających też modyfikacje wprowadzane w kpk, ale nie zmieniła niczego w treści art. 41 kpw, gdzie tkwi odwołanie m.in. do stosowania art. 183 kpk. Obie te nowelizacje weszły przy tym w życie 1 lipca 2003 r. Przyjęcie zatem, że ustawodawca nie uwzględniał oddziaływania dokonywanej zmiany na inne procedury byłoby niczym nieuzasadnione i stwarzało niebezpieczeństwo nie liczenia się z wolą ustawodawcy w procesie stosowania i interpretowania prawa.


Reasumując należy przyjąć, że odpowiednie stosowanie - z mocy art. 41 § 1 kpw - w postępowaniu w sprawach o wykroczenia art. 183 § 1 kpk, w jego brzmieniu od 1 lipca 2003 r., nie oznacza, aby osoba przesłuchiwana w charakterze świadka w sprawie o wykroczenie mogła odmówić odpowiedzi na pytanie także wtedy, gdy odpowiedź taka narażałaby osobę jej najbliższą na odpowiedzialność za wykroczenie. Może to uczynić jedynie, gdy odpowiedź ta mogłaby narazić osobę dla świadka najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. W konsekwencji także osoba rozpytywana w sposób pozaprocesowy przez uprawniony organ, żądający od niej informacji, której z mocy przepisu szczególnego ma obowiązek przekazać temu organowi, może odmówić udzielenia odpowiedzi, czyli nie udzielić określonej wiadomości, tylko wówczas, gdy owa odpowiedź (informacja) mogłaby narazić osobę jej najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, a nie za wykroczenie. Ustawodawca dopuszcza zatem możliwość postawienia świadka w sytuacji konfliktowej, tak w postępowaniu karnym, jak i w innym postępowaniu, w którym art. 183 § 1 kpk ma zastosowanie, w tym i w sprawach o wykroczenia. Uznaje jednak, że ze względu na wagę wykroczeń nie jest to konflikt na tyle istotny, aby zasługiwał na potraktowanie takie samo jak obawa narażenia siebie lub osoby najbliższej na odpowiedzialność za przestępstwo. Należy w tym miejscu zauważyć, że podobne rozwiązanie istniało już w Polsce pod rządem kpk z 1928 r. i Rozporządzenia Prezydenta RP o postępowaniu karno-administracyjnym z 1928 r. (Dz. U. 1928 r. Nr 38 poz. 365), a następnie ustawy o orzecznictwie karno-administracyjnym z 1951 r. (Dz. U. 1951 r. Nr 66 poz. 454 z późn. zm.). Wówczas to bowiem w sądowym postępowaniu w sprawach o wykroczenia zakładano, że stosuje się przepisy kpk obowiązujące w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji (art. 30 rozporządzenia z 1928 r. i art. 49 ust. 2 ustawy z 1951 r.), te zaś zakładały prawo świadka do odmowy odpowiedzi na pytanie wyłącznie w razie obawy narażenia przez taką odpowiedź świadka lub osoby dlań najbliższej na odpowiedzialność za przestępstwo (art. 106, a następnie art. 96 kpk z 1928 r. - zob. też R. Stefański Uchylenie się świadka od odpowiedzi na pytanie, op. cit., str. 80 i podane tam orzecznictwo i piśmiennictwo sprzed 1970 r.). Obecne rozwiązanie nawiązuje do tej właśnie konstrukcji. Jedynie zatem sam ustawodawca, jeżeli uzna to za konieczne, może dokonać stosownych zmian w obowiązujących przepisach.

Mając to wszystko na względzie rozstrzygnięto jak w uchwale.
 
@jas55
Treść wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu (a raczej linka do niego) zapodał już Wachmistrz w poście nr 907.
 
wyluzuj wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu jest ostateczny chyba że zostanie poddany kasacji
co wątpię
do @jac3nty a co do poprzedniej kwesti jest to moja argumentacja którą posłużyłem się we wniosku do PG o wniesienie kasacji od wyroku SR w Świeciu na moją niekorzyść i czekam spokojny o wynik
 
Ostatnia edycja:
wachmistrz napisał:
wyluzuj wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu jest ostateczny chyba że zostanie poddany kasacji w co naprawdę wątpię

do @jac3nty a co do poprzedniej kwesti jest to moja argumentacja którą posłużyłem się we wniosku do PG o wniesienie kasacji od wyroku SR w Świeciu na moją niekorzyść i czekam spokojny o wynik

życzę wszystkim odwołującym się - powodzenia
 
jac3nty napisał:
@jas55
Treść wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu (a raczej linka do niego) zapodał już Wachmistrz w poście nr 907.
nie otwiera się ta strona.
Jeżeli nawet tak jest to nie wiem dlaczego SO we Wrocławiu nie stosuje się do uchwał SN.
 
jas55 napisał:
nie wiem dlaczego SO we Wrocławiu nie stosuje się do uchwał SN.
Orzeczenia Sądu Najwyższego są wiążące tylko wtedy, gdy sąd odwoławczy zada pytanie prawne w kwestii budzącej wątpliwości. Wówczas pogląd prawny wyrażony w uchwale SN wiąże sąd w tej konkretnej sprawie. Inne natomiast orzeczenia SN formalnie sądów niższych nie wiążą Kiedy uchwała Sądu Najwyższego jest wiążąca | rp.pl
 
Sygn. akt. IV Ka 760/13
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 5 września 2013 r.
Sąd Okręgowy we Wrocławiu Wydział IV Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący SSO Krzysztof Głowacki
Protokolant Artur Łukiańczyk
po rozpoznaniu w dniu 5 września 2013 r.
sprawy R. T.
obwinionego z art.96§3 kw.
na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę obwinionego
od wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia - Śródmieścia
z dnia 7 maja 2013 roku sygn. akt VI W 3773/12
I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że obwinionego R. T. uniewinnia od przypisanego mu czynu;
II. kosztami sądowymi w sprawie obciąża Skarb Państwa.
UZASADNIENIE
R. T. został obwiniony o to, że do dnia 21 lutego 2012 r. do godz. 20.30 we W. na ul. (...) w Siedzibie Straży Miejskiej, będąc właścicielem samochodu marki V. o numerze rejestracyjnym (...) nie wskazał na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd, którego kierujący w dniu 18.01.2012 r. o godz. 11.45 we W. na ul. (...) przekroczył dozwoloną prędkość o 28 km/h,
tj. o czyn z art.96§3 kw.
Wyrokiem z dnia 7 maja 2013 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia, sygn. VI W 3773/12:
I. uznał obwinionego R. T. za winnego czynu opisanego w części wstępnej wyroku, stanowiącego wykroczenie z art.96§3 kw. i za to na podstawie art.96§3 kw. wymierzył mu karę grzywny w wysokości 300 (trzystu) złotych;
II. na podstawie art.118§1 kpw. i art.616§2 kpk. w zw. z art.119 kpw. obciążył obwinionego kosztami postępowania w wysokości 100 zł oraz wymierzył mu opłatę w kwocie 30 zł.
Apelację od powyższego wyroku wniósł obrońca obwinionego, zarzucając:
I. obrazę przepisów postępowania, tj. przepisu art.5§1 pkt.9 kpw. w związku z art.129b ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2012 r., Nr 1137) poprzez przyjęcie, że straż gminna (miejska) uprawniona była do skutecznego wniesienia wniosku o ukaranie obwinionego, podczas gdy zgodnie z treścią przepisu art.129b ust.2 pkt.1 i 2 ustawy strażnicy gminni (miejscy) są uprawnieni do wykonywania kontroli ruchu drogowego wyłącznie w stosunku do kierującego i uczestnika ruchu, zaś w przedmiotowej sprawie nie wskazanie przez obwinionego, kto prowadził należący do niego pojazd, jest zachowaniem niezwiązanym z ruchem drogowym, w żadnym zaś zakresie obwiniony w niniejszej sprawie nie był ani kierującym pojazdem ani też uczestnikiem ruchu w rozumieniu przepisu art.129b ust.2 ustawy, w konsekwencji czego straż gminna (miejska) w realiach niniejszej sprawy nie była uprawniona do skutecznego wniesienia wniosku o ukaranie obwinionego;
II. mający wpływ na treść orzeczenia błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego orzeczenia, poprzez przyjęcie wbrew logice i zasadom prawidłowego rozumowania, że wizerunek osoby prowadzącej należący do obwinionego pojazd, utrwalony przez urządzenie rejestrujące (fotoradar) jest na tyle czytelny, że daje podstawy do przyjęcia, że obwiniony posiadał świadomość, który z członków rodziny mógł prowadzić należący do niego pojazd, podczas gdy w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, prawidłowo ustalone okoliczności wskazują, że obwiniony nie miał wiedzy i pewności, kto faktycznie prowadził wskazany pojazd;
III. obrazę przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie przepisu art.96§3 kw., poprzez przyjęcie, iż nieumyślne zachowanie obwinionego, polegające na nie wskazaniu, kto prowadził należący do niego pojazd w realiach braku świadomości obwinionego, który z członków jego rodziny w dniu 18 stycznia 2012 r. prowadził należący do niego pojazd, wyczerpuje znamiona wykroczenia opisanego w zarzucie, podczas gdy prawidłowa wykładnia wskazanego przepisu przemawia za wnioskiem, iż opisany w art.96§3 kw. czyn może być popełniony wyłącznie umyślnie.
Podnosząc powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i umorzenie postępowania w sprawie na skutek uwzględnienia zarzutu opisanego w pkt.1 apelacji, ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez uniewinnienie obwinionego na skutek uwzględnienia zarzutu opisanego w pkt.2 niniejszej apelacji.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja obrońcy obwinionego w zakresie zawartego w niej wniosku o uniewinnienie obwinionego zasługiwała na uwzględnienie.
Sąd Odwoławczy nie podziela jednak zarzutu skarżącego, zawartego w punkcie I apelacji, odnoszącego się do braku uprawnień strażników straży miejskiej do wykonywania funkcji oskarżyciela publicznego o czyn określony w art.96§3 kw.
Istotnie do dnia 31 grudnia 2010 r. straż gminna (miejska) nie posiadała uprawnienia do złożenia wniosku o ukaranie za wykroczenie z art.97 kw. w zw. z art.78 ust.4 p.r.d. wobec właściciela lub posiadacza pojazdu, który nie wykonał obowiązku wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 października 2011 r., IV KK 237/11, LEX nr 1044056).
W wyniku nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym ustawą z dnia 29 października 2010 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 225, poz.1466) strażnicy gminni (miejscy) w ramach wykonywania kontroli ruchu drogowego są upoważnieni do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie (art.129b ust.7 p.r.d.). Uprawnienie straży do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie za odmowę tej informacji przewidziane zostało w znowelizowanym - przez tę ustawę - przepisie art.17§3 k.p.s.w. Przyznanie strażnikom miejskim (gminnym) - na podstawie art.129b ust.3 pkt.7 p.r.d. - uprawnień do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, rozstrzygnęło spór, czy mogą oni złożyć wniosek o ukaranie za niewywiązanie się z tego obowiązku (A. Skowron, glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 maja 2010 r., III KK 116/10, w sprawie uprawnienia straży miejskiej do występowania w charakterze oskarżyciela publicznego w sprawie o wykroczenie z art.65§2 kw., PnD 2010, nr 10, s.11-20; K. Dąbkiewicz, glosa..., s. 11-12).
Obecnie straż gminna posiada uprawnienia oskarżyciela publicznego w sprawach o wykroczenie określone w art.96§3 kw., tym samym zarzut braku skargi uprawnionego oskarżyciela jest chybiony.
Spośród podniesionych przez obrońcę obwinionego zarzutów na uwzględnienie zasługiwał natomiast ten, który odnosił się do braku wiedzy obwinionego odnośnie tego, kto w dniu 18 stycznia 2012 r. o godz. 11.45 we W. rzeczywiście prowadził należący do niego pojazd marki V. o nr rej. (...).
Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia wskazał, iż dla wyczerpania znamion wykroczenia z art.96§3 kw. nie jest wymagane działanie umyślne, bowiem przepis wprost takiego wymogu nie wprowadza. Dla bytu tego wykroczenia, zdaniem Sadu Rejonowego, wystarczy samo stworzenie możliwości do aprobowanego, niekontrolowanego wykorzystania pojazdu przez osoby nieznane osobie uprawnionej.
Ustalenie takie nie powinno jednak stanowić podstawy do przyjęcia, że skoro właściciel pojazdu nie był w stanie - z uwagi na upływ czasu - jednoznacznie wskazać, kto kierował pojazdem w czasie opisanym we wniosku o ukaranie, to można mu przypisać co najmniej działanie nieumyślne. Takie stanowisko musiałoby bowiem zostać poprzedzone wskazaniem, jaką regułę ostrożności obwiniony naruszył, a w konsekwencji jak powinien był postępować, by móc sprostać wymogom konkretnej normy prawnej (w tym wypadku wymogom normy art.96§3 kw.).
Nie ulega zaś wątpliwości, że po upływie określonego czasu właściciel pojazdu nie ma w zasadzie możliwości ustalenia, jaka osoba kierowała nim w konkretnej chwili, zwłaszcza gdy stałych użytkowników samochodu jest kilku – jak w niniejszym przypadku właściciel pojazdu i jego pięcioro dzieci. Nie sposób przy tym wymagać od właściciela, by fakt powierzenia pojazdu innej osobie każdorazowo rejestrował, na wypadek gdyby osoba ta w trakcie prowadzenia pojazdu popełniła jakieś wykroczenie drogowe, zaś sam właściciel zostałby po kilku tygodniach lub miesiącach wezwany przez organy ścigania do precyzyjnego wskazania, komu powierzył pojazd w danym czasie. Stawianie przed właścicielem takich wymogów stanowiłoby oczywiste podważenie konstytucyjnie zagwarantowanych mu możliwości swobodnego dysponowania jego rzeczą oraz prowadziłoby do niczym nieuzasadnionego ograniczenia w korzystaniu z jednej z podstawowych wolności demokratycznego państwa prawnego.
Wbrew stanowisku Sądu Rejonowego, na podstawie znajdującego się w aktach zdjęcia dokumentującego fakt przekroczenia przez kierującego samochodem marki V. dozwolonej prędkości (k.4), nie można jednoznacznie i bez nie dających się usunąć wątpliwości stwierdzić, kto kierował tym samochodem we wskazanym miejscu i czasie, z uwagi na niską jakość tego zdjęcia. Obwiniony kategorycznie zaprzeczając swojemu sprawstwu realizuje przysługujące mu prawo do obrony, na mocy którego nie ma on obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść i z faktu tego nie można wyciągać wobec niego negatywnych konsekwencji.
Niezależnie od powyższego należy podkreślić, że norma art.96§3 kw. nie powinna być wykorzystywana do wywierania nacisku, którego celem byłoby wskazanie przez właściciela pojazdu danych rzeczywistego sprawcy wykroczenia drogowego. Nie ulega wątpliwości, że kierowane do obwinionego wezwanie o wskazanie osoby, która w konkretnym czasie kierowała pojazdem ma najczęściej związek z ustalonym faktem popełnienia wykroczenia drogowego (najczęściej przekroczenia dozwolonej prędkości). W związku z trudnościami z jednoznacznym ustaleniem rzeczywistego sprawcy czynu, co wiąże się najczęściej z niską jakością techniczną wykonanego zdjęcia, organy ścigania ograniczają się do ustalenia danych właściciela pojazdu, a następnie, pod groźbą odpowiedzialności z art.96§3 kw., wzywają go do wskazania komu w danym czasie powierzył pojazd. Tym samym jednak spoczywający na organach ścigania obowiązek ustalenia sprawcy czynu zabronionego przeniesiony zostaje de facto na właściciela pojazdu. Podkreślić przy tym należy, że powierzenie pojazdu następuje najczęściej na rzecz osoby najbliższej (małżonka, dziecka, osoby pozostającej w związku faktycznym), stąd właściciel pojazdu postawiony zostaje przed obowiązkiem dostarczenia dowodów, mogących stanowić podstawę do wszczęcia postępowania przeciwko bliskiej mu osobie. Trudno zaś w takiej sytuacji przypisywać właścicielowi pojazdu winę za brak wywiązania się jego ustawowego obowiązku. Nie ulega bowiem wątpliwości, że kierując się osobistym stosunkiem łączącym go z osobą najbliższą, właściciel będzie dążył do uchronienia jej od negatywnych konsekwencji prawnych, co jest w pełni zrozumiałe i co na gruncie innych aktów prawnych znajduje akceptację ustawodawcy. Odwołać się tu należy chociażby do normy art.183§1 kpk., zgodnie z którą świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. Ustawodawca dostrzega więc potrzebę ochrony rodziny, wyrażającą się w konieczności stworzenia jej członkom podstaw do uchylenia się od podawania informacji, mogących wywołać dla nich negatywne skutki prawne. W tym kontekście kategoryczne brzmienie normy art.96§3 kw., obligującej właściciela pojazdu do podania organom ścigania żądanych przez nich danych, nawet gdyby mogło to skutkować podjęciem czynności przeciwko osobie dla niego najbliższej, rodzi w pełni uzasadnione wątpliwości. Ustawodawca nie przewidział we wskazanej sytuacji żadnego kontratypu, pozwalającego uchylić się od podawania żądanych informacji, w przypadku gdyby mogły one skutkować wszczęciem postępowania przeciwko osobie bliskiej. Mimo to, każdy taki przypadek należy oceniać na płaszczyźnie winy obwinionego, który niewątpliwie stawiany jest w szczególnej sytuacji motywacyjnej, co każdorazowo powinno wpływać na czynione przez Sąd ustalenia faktyczne, a w konsekwencji na treść merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy.
Uwzględniając wyżej wskazane okoliczności, Sąd Okręgowy uniewinnił obwinionego od popełnienia zarzucanego mu czynu, pozostając w przekonaniu, iż zgromadzony materiał dowodowy pozwala na zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez odmienne orzeczenie co do istoty sprawy.
Rozstrzygnięcie o kosztach sądowych oparto o normę art.118 pkt.2 kpsw.
 
jas55 napisał:
Uchwała Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 30 listopada 2004 r. I KZP 26/2004
Odpowiednie stosowanie - z mocy art. 41 § 1 kpw - w postępowaniu w sprawach o wykroczenia przepisu art. 183 § 1 kpk, w jego brzmieniu ustalonym przez ustawę z dnia 10 stycznia 2003 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego (Dz. U. 2003 r. Nr 17 poz. 155), nie oznacza, aby osoba przesłuchiwana w charakterze świadka (składająca oświadczenie dowodowe w tym charakterze) w sprawie o wykroczenie mogła uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić osobę dla niej najbliższą na odpowiedzialność za wykroczenie.

W mojej opinii to jest jedno z najbardziej haniebnych rozsztrzygnieć SN. Na zamówienie chwili gdyby nie ono to SM + SG + ITD by mogły by łupić zza biurka obywateli.
W KPWoW jest przytoczenie "stosuje sie odpowiednio" 183 z KPK. Ale SN karkołomną konstrukcją wywodzi że tam to nie jest napisane.

SN twierdzi ni mniej ni więcej że jeżeli mój brat zabił kogoś i byłem tego świadkiem to moge odmówić zeznań. a gdy brat jechał moim samochodem i mu cykneło fotkę to nie mogę odmówić zeznań czyli jego wskazania!

Tym rozstrzygnięciem SN w mojej opinii stawia się w tym samym szeregu co SM czy SG. Gratuluję Wysokiemu Sądowi doborowego towarzystwa.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra