Fotoradary - c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ripper napisał:
Widzę, że się jednak nie rozumiemy.
Nie ma sensu kontynuować dyskusji i zaśmiecać wątku. Odsyłam zatem poraz enty tutaj: http://forumprawne.org/prawo-wykroczen/469550-fotoradary-c-d.html#post2475738
Dla mnie ta zasada jest jasna i jednoznaczna, należy ją jedynie przeczytać ze zrozumieniem.

Czy chodzi Ci o zasadę:
Każda porada choćby sugerująca jak ominąć prawo i co zrobić, by uniknąć zasadnego płacenia skutkować będzie dla "radzącego" ostrzeżeniem lub wyrzuceniem z forum

Bo dla mnie ta zasada nie jest jasna, gdyż:

1. Co znaczy ominąć prawo?
Czy stosowanie prawa do obrony to w/g moderatorów tego forum jest omijanie prawa? Jeśli tak to chyba nie taki cel przyświecał przy tworzeniu tego forum... W przeciwnym wypadku jakakolwiek porada oznacza "omijanie prawa"... Biedni obrońcy oni cały czas kombinują jak ominąć prawo...

Dochodzimy do paranoi.

Chyba nie tedy droga.

2. Co znaczy uniknąć zasadnego płacenia?

Rozumiem, że chodzi o płacenie za grzywnę bądź mandat. Tak?
A kto ocenia tę zasadność? Moderator?

Mandat można wystawić jeśli nie zachodzą żadne wątpliwości co do sprawcy czynu i sprawca go przyjmie. Czyli przyzna się do popełnienia. I w tym momencie spraw jest zamknięta - nie ma co "radzić" jak nie zapłacić, bo o pieniążki upomni się Urząd Skarbowy.
W przypadku grzywny - mamy wyrok, jak się uprawomocni to sprawa zamknięta i nie ma co radzić bo.. jak wyżej.

W jaki sposób w pozostałych przypadkach moderator ma ocenić "zasadność płacenia"?
Czyżby jawił się niektórym jako istota wszechwiedząca? Nie przeceniamy moderatorów przypadkiem?
 
A może, nie wierzę, moderatorzy są czŁonkami Krajowej Rady Komendantów Straży Miejskich i Gminnych:-o
 
Ripper napisał:
Widzę, że się jednak nie rozumiemy.
Nie ma sensu kontynuować dyskusji i zaśmiecać wątku. Odsyłam zatem poraz enty tutaj: Fotoradary - c.d.
Rozumiemy się doskonale.

Zarzut moderatora skierowany wobec mnie dotyczący namawiania innych do kłamstwa (brak odpowiedzi na moją argumentację), kasowanie postów, które wyrażały wyłącznie orzecznictwo SN oraz SA, które informowały o przysługującym prawie do obrony, o konsekwencjach podjęcia określonego działania (zaniechania) i związanego z tym uchylenia bezprawności wykroczenia z art. 96 par. 3 kw.

Wpisy, moim zdaniem rzeczowe, odważne, na temat i pomocne innym. Wpisy oczekujące na rzeczową odpowiedź i polemikę. Tego zabrakło. W zamian otrzymałam coś innego.

Moderacji forum życzę by w swoich szeregach posiadała więcej osób, którzy na co dzień zajmują się nie oskarżaniem a obroną.
 
O widzę ze wywalono z forum Latencje.

Można wiedzieć za co? Czyżby za pisanie w tym wątku?
 
Czy GITD stoi ponad prawem? czy to my, nie mamy prawa?

Dostałem od GITD wezwanie do ujawnienia kierowcy, który jechał moim autem (Opel Monterej, auto osobowe 1812kg.) drogą krajową Olszyna (granica państwa) - Golnice, rozumiem, że w kierunku Wrocławia i nie uiścił opłaty elektronicznej , o której mowa w art. 13 ust. 1 pkt. 3 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2013 r. poz. 260 ze zm.). Mając na uwadze dokonane przez organ ustalenia, kierowca popełnił WYKROCZENIE DROGOWE.
SKRÓCONY RAPORT Z URZĄDZENIA REJESTRACYJNEGO INFORMUJE: w rubryce data naruszenia : 2012-03-15 godz. 11:16:13......w rubryce rodzaj naruszenia: nie uiszczenie opłaty elektronicznej......w rubryce Nr. rejestracyjny pojazdu: Nr. prawidłowy......w rubryce rodzaj pojazdu: samochód osobowy.....a rubryce Nr. rejestracyjny przyczepy/naczepy: bez wpisu......w rubryce odcinek drogi krajowej: Olszyna (granica państwa) - Gorlice.....w rubryce Nr. zapisu ewidencyjnego: Nr. sygnatury.
I tyle dostałem informacji na zarzut, który miał się rzekomo wydarzyć 18 miesięcy wcześniej.
Odwołanie napisałem i e-mailem wysłałem do Warszawskiej siedziby GITD.
PYTANIE.....jak ten raport ma się do ustawowej rzeczywistości. Nie wysłano zdjęcia, raport nazwano skróconym, na którego podstawie sformułowano zarzut, który w żadnym przypadku, nie jest poparty dowodami. Data zdarzenia również dowodzi, że upłynęło już pół roku po ustawowym przedawnieniu. PS. Czy skrócony raport, to celowe ukrywanie dowodów, które oskarżyciel (GITD) jak z rękawa ujawni przed sądem, czy takie złodziejskie praktyki
 
Zgodnie z Ustawą z dnia 21 marca 1985 roku Ustawa o drogach publicznych art. 13 korzystający z dróg publicznych są obowiązani do ponoszenia opłat za przejazdy po drogach krajowych pojazdów samochodowych, za które uważa się także zespół pojazdów składający się z pojazdu samochodowego oraz przyczepy lub naczepy o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, w tym autobusów niezależnie od ich dopuszczalnej masy całkowitej.
Pojazd samochodowy zgodnie z Ustawą z dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchu drogowym to pojazd silnikowy, którego konstrukcja umożliwia jazdę z prędkością przekraczającą 25 km/h. Określenie to nie obejmuje ciągnika rolniczego.
Naruszenie obowiązków związanych z uiszczeniem opłaty elektronicznej zostało zagrożone sankcjami administracyjnymi. Konsekwencje, o których mowa, przyjmują postać kar pieniężnych. Kary pieniężne są typowymi dla regulacji publicznoprawnych środkami zabezpieczającymi wykonanie powinności wobec państwa. Art. 13k ust. 1 Ustawy o drogach publicznych wskazuje na wysokość kar pieniężnych za naruszenie obowiązku uiszczenia opłaty elektronicznej, natomiast w art. 13k ust. 2 Ustawy o drogach publicznych ustawodawca ustalił konsekwencje niedostosowania się do nakazów związanych z obsługą urządzenia pokładowego zainstalowanego w pojeździe.
Art. 13k ust. 1 Ustawy o drogach publicznych ma zastosowanie wyłącznie do przejazdu, za który pobierana jest opłata elektroniczna. Znaczenie określenia „opłata elektroniczna” należy wyjaśniać, mając na uwadze art. 13 ust. 1 pkt 3 oraz art. 13ha ust. 1 Ustawy o drogach publicznych. Kary pieniężnej nie można wymierzać na podstawie art. 13k Ustawy o drogach publicznych za naruszenie obowiązku uiszczenia innych opłat niż opłata elektroniczna, choćby były one ustalone przy pomocy technologii elektronicznych. O tym zawężeniu adresatów komentowanego przepisu decyduje odesłanie do art. 13 ust. 1 pkt 3 Ustawy o drogach publicznych.
W/w przepis pozwala na określenie podmiotu zobowiązanego do uiszczenia opłaty elektronicznej. Jest nim osoba kierująca pojazdem wymienionym w art. 13 ust. 1 pkt 3 Ustawy o drogach publicznych. Prawa do kierowania pojazdem nie można łączyć z prawem własności pojazdu samochodowego. Właściciel pojazdu może oddać do używania pojazd innej osobie (np. pracownikowi). Poza tym kierowanie pojazdem może nastąpić wbrew woli lub wiedzy jego właściciela. Właściciel pojazdu nie może ponosić konsekwencji nieuiszczenia opłaty elektronicznej, jeżeli zdoła wykazać, że nie kierował pojazdem w czasie przejazdu pod drodze krajowej.
Ustawodawca zobowiązuje właściwe organy do karania kierujących pojazdem nie tylko za nieuiszczenie opłaty, ale także za jej uiszczenie w niepełnej wysokości. Niepełna wysokość to wysokość mniejsza niż opłata należna w wysokości ustalonej na podstawie art. 13ha ust. 1 Ustawy o drogach publicznych. Nie można karać kierującego pojazdem, jeżeli poniósł ciężary finansowe w wyższej wysokości niż należna opłata. Wówczas gdy kierujący pojazdem przekaże środki pieniężne w wysokości wyższej niż wysokość należnej opłaty, ma prawo domagać się zwrotu nadpłaty w trybie przepisów o zwrocie opłaty nienależnie uiszczonej. Wydanie takich przepisów przewiduje art. 40a ust. 5 pkt 1 Ustawy o drogach publicznych. Wysokość kary za przejazd bez uiszczenia opłaty elektronicznej w pełnej wysokości jest o połowę mniejsza niż za czyn nieuiszczenia opłaty w jakiejkolwiek wysokości (por. art. 13k ust. 1 pkt 1 i 2 Ustawy o drogach publicznych).
Poniesienie kary pieniężnej nie jest oparte na przesłance umyślności. Nawet nieumyślne naruszenie obowiązków wynikających z art. 13i ust. 4a i 4b Ustawy o drogach publicznych powoduje po stronie kierującego pojazdem odpowiedzialność administracyjną.
Kierujący pojazdem uniknie odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że uiścił opłatę elektroniczną w inny sposób niż poprzez pobór elektroniczny (art. 13k ust. 3). Odstąpienie od nakładania kar pieniężnych w tej sytuacji podkreśla ich istotę sprowadzającą się do wymuszenia uiszczania opłat. Reasumując, kierującego pojazdem nie można ukarać, jeżeli zdoła udowodnić, że opłata elektroniczna została uiszczona zarówno poprzez pobór elektroniczny, jak i pobór niewykorzystujący jednej z technologii elektronicznych.
W chwili obecnej zostałeś wezwany przez Głównego Inspektora Transportu drogowego do wskazania osoby kierującej pojazdem (a więc popełniającej wykroczenie) w związku z nieuiszczeniem opłaty drogowej w systemie viatoll.
W odpowiedzi na pismo należy wskazać kierującego pojazdem, oraz wyjaśnić okoliczności faktyczne przedmiotowego zdarzenia w szczególności wskazać na wadę urządzenia Via Box oraz napisać pismo do operatora z systemu z prośbą o pobranie z konta przedmiotowej opłaty.
Niestety jak już wskazałem w przedmiotowej odpowiedzi kara zostanie nałożona nawet w przypadku nieumyślnego nieuiszczenia opłaty. Zgodnie z podpisaną umową ani GDDKiA, ani Spółka nie ponoszą odpowiedzialności za szkody poniesione przez użytkownika ze względu na awarię urządzenia viabox, spowodowaną jego uszkodzeniem, utratą lub ujawnieniem wady fabrycznej”(§11 pkt 8 OWU).
W ocenie prawników przedmiotowe regulacje a w szczególności tryb postępowania i karania kierowców naruszają podstawowe zasady demokratycznego państwa prawnego wyrażonych w art. 2 Konstytucji RP.
Jednakże w jednym z orzeczeniem wydanych w ostatnim czasie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny skarga kierującego pojazdem została uznana za bezpodstawną a sąd doszedł do wniosku, iż kierowca ponosi odpowiedzialność za brak urządzenia pomimo braku możliwości jego uzyskania (brak urządzeń w firmie odpowiedzialnej za dystrybucje).
W sytuacji, gdy bramownica nie nawiąże połączenia z urządzeniem viaBOX, bądź też stwierdzi brak środków na koncie lub wprowadzenie błędnych danych do jednostki pokładowej (zaniechanie włączenia lub wyłączenia przełącznika przyczepy), utworzony zostaje zapis, w którym zawarte są zdjęcia pojazdu z chwili odnotowania incydentu oraz informacje dotyczące tego, który z wyżej wymienionych obowiązków został naruszony. Powyższy zapis zostaje przesłany do Głównego Inspektora Transportu Drogowego, który po ustaleniu na podstawie informacji uzyskanych z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, kieruje do właściciela lub posiadacza pojazdu „WEZWANIE WŁAŚCICIELA/POSIADACZA POJAZDU DO WSKAZANIA KIERUJĄCEGO”, celem ustalenia, kto kierował pojazdem w chwili, gdy zapis został utworzony. Jest to konieczne, gdyż to na kierującego pojazdem nakładana jest kara za naruszenie w/w obowiązków.
W wypadku odmowy wskazania kierującego pojazdem, przeciwko właścicielowi/posiadaczowi pojazdu kierowany jest do Sądu wniosek o ukaranie za popełnienie wykroczenia określonego w art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń, za które grozi kara do 5000 tysięcy złotych grzywny.
Po ustaleniu, na podstawie nadesłanego przez właściciela lub posiadacza pojazdu oświadczenia, osoby kierującej pojazdem w chwili powstania incydentu nieuiszczenia opłaty elektronicznej, bądź naruszenia innego obowiązku wynikającego z art. 13i Ustawy o drogach publicznych, Główny Inspektor Transportu Drogowego zawiadamia tą osobę o wszczęciu postepowania administracyjnego w sprawie nałożenia kary za naruszenie jednego z wyżej wskazanych obowiązków.
Zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego, po przeprowadzeniu kontroli „na drodze” wręczyć mogą również inspektorzy Inspekcji, na podstawie informacji otrzymanych z Systemu.
Od otrzymania wyżej wymienionego zawiadomienia, kierujący pojazdem, jako Strona postępowania administracyjnego, zgodnie z art. 10 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego ma prawo do wypowiedzenia się, co do zebranych dowodów, materiałów i zgłoszonych żądań, zapoznania się z aktami sprawy oraz składania dodatkowych wyjaśnień i dokumentów w terminie 7 dni od daty doręczenia wyżej wymienionego zawiadomienia.
W dalszym toku badania sprawy Główny Inspektor Transportu Drogowego przeprowadza szczegółowe postępowanie dowodowe, w którym m.in. ustalane jest, czy rzeczywiście doszło do naruszenia obowiązku określonego w ustawie o drogach publicznych.
Zakończeniem każdej ze spraw jest decyzja administracyjna. W wypadku, gdy Główny Inspektor Transportu Drogowego uzna, iż postępowanie jest bezprzedmiotowe, sprawa zostanie umorzona. W przeciwnym wypadku, nałożona zostaje kara, w wysokości 1 500 tys. lub 3 000 tys. złotych, w zależności od typu naruszonego obowiązku.
Od decyzji służy stronie wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy do Głównego Inspektora Transportu Drogowego, w terminie 14 dni od dnia doręczenia decyzji.
Ponadto, w przypadku otrzymania decyzji nakładającej karę, ukarany złożyć może wniosek do Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad o umorzenie kary lub rozłożenie jej na raty.
Podstawa prawna: Ustawa z dnia 7 listopada 2008 r. o zmianie ustawy o drogach publicznych i niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 218 poz. 1391).
 
Ostatnia edycja:
to co napisałeś kolego WACHMISTRZU....to tylko ustawa, choć i za to dziękuję. szkoda, że nie odniosłeś się do całości mojego postu, a choćby do sprawy przedawnienia zarzutu i skróconego raportu z urządzenia rejestrującego. właściwie to zarzut w całości jest nie trafiony, pozbawiony podstaw prawnych.
może jeszcze któryś z młodych prawników się wypowie....kto wie, może mam rację???
 
Od 1 lipca 2011 roku, każdy pojazd lub zespół pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony zobowiązany jest do uiszczania opłaty elektronicznej za przejazd przez wymienione w rozporządzeniu odcinki dróg krajowych. Istnieją jednak sytuacje, kiedy bramownica odpowiedzialna za zarejestrowanie przejazdu i pobranie opłaty nie nawiązała połączenia z urządzeniem Viabox, stwierdzając jednocześnie brak środków na koncie lub uiszczenie opłaty w niepełnej wysokości.
Bramownica odnotowała taki incydent, zrobiła zdjęcie, a także przesłała je do Głównego Inspektora Transportu Drogowego. GITD po otrzymaniu takiego zapisu ustala na podstawie informacji zawartych w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców właściciela pojazdu i kieruje do niego „Wezwanie właściciela/posiadacza pojazdu do wskazania kierującego” w celu ustalenia osoby, która naruszyła przepisy Ustawy o drogach publicznych. GITD na przesłanie takiego wezwania ma zgodnie z art. 40 d ust. 3 Ustawy o drogach publicznych aż 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego w którym opłata powinna zostać uiszczona.
Osoby, które otrzymują takie wezwanie zastanawiają się czy wskazać kierującego pojazdem i narazić go na nałożenie kary czy wyrzucić je do kosza zapominając o nim, czy też wskazać inną osobę. Każde z tych rozwiązań ma swoje wady i zalety. Najlepszą opcją jest wskazanie kierującego pojazdem i złożenie stosownych wyjaśnień. Właściciel pojazdu ma na to 14 dni. Jeżeli jednak właściciel pojazdu nie wskaże kierującego pojazdem zostanie przeciwko niemu skierowany wniosek do Sądu o ukaranie za popełnienie wykroczenia z art. 96§3 Kodeksu wykroczeń, za co grozi grzywna do 5000 zł.
Fałszywe zaś oskarżenie innej osoby o popełnienie wykroczenia zgodnie z art. 234 Kodeksu karnego zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.
Jeżeli GITD uzna, że wyjaśnienia są niewystarczające i istnieje prawdopodobieństwo, że opłata nie została uiszczona lub została uiszczona w niepełnej wysokości zawiadamia kierującego pojazdem o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie nałożenia kary za naruszenie obowiązku uiszczenia opłaty elektronicznej. Wraz ze wszczęciem postępowania rozpoczyna się także postępowanie dowodowe. Zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego dowodem może być wszystko, co ma wpływ na podjęcie rozstrzygnięcia sprawy. Dlatego warto, aby kierowca na tym etapie przedkładał wszelkie dokumenty, które mają jakiekolwiek powiązanie ze sprawą. Kierujący pojazdem jako strona postępowania administracyjnego, zgodnie z art. 10§1 Kodeksu postępowania administracyjnego ma prawo do wypowiadania się, co do zebranych dowodów, materiałów i zgłoszonych żądań, zapoznania się z aktami sprawy, a także do składania dodatkowych wyjaśnień i dokumentów w terminie 7 dni od daty doręczenia zawiadomienia.
Po zakończeniu postępowania dowodowego i postępowania administracyjnego zostaje wydana decyzja administracyjna. Jeżeli GITD stwierdzi, że postępowanie jest bezprzedmiotowe decyzją sprawę umorzy. Jeżeli jednak uzna, że opłata nie została uiszczona nałoży na kierującego pojazdem karę. Zgodnie z art. 13k Ustawy o drogach publicznych może to być kara administracyjna o wysokości 3 000 zł lub 1 500 zł.
Zgodnie z art. 107 kodeksu postępowania administracyjnego decyzja powinna zawierać następujące elementy:
- oznaczenie organu, który wydaje decyzję - w przypadku decyzji dotyczących elektronicznego poboru opłat organem jest wyłącznie GITD!
- datę wydania decyzji
- adresata - w przypadku decyzji dotyczących elektronicznego poboru opłat adresatem jest kierujący pojazdem!
- podstawę prawną
- rozstrzygnięcie o istocie rzeczy
- uzasadnienie prawne i faktyczne
- pouczenie o odwołaniu
- podpis z imienia i nazwiska pracownika wydającego w imieniu organu decyzję oraz jego stanowisko.
O ważności decyzji, tak naprawdę świadczą tylko 4 z wyżej wymienionych elementów. Są to: oznaczenie organu wydającego decyzję, oznaczenie strony, rozstrzygnięcie, a także podpis osoby uprawnionej do wydania decyzji.
Decyzja w sprawie nieuiszczenia opłaty elektronicznej posiada rygor natychmiastowej wykonalności. Jest to bardzo zastanawiające, ponieważ zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego rygor wykonalności nadaje się w przypadkach, gdy należy ochronić życie lub zdrowie, zabezpieczyć gospodarkę narodową przed stratami, ochronić interes społeczny lub ważny interes stron.
Jak już wcześniej zostało wspomniane decyzję w sprawach dotyczących nieuiszczenia opłaty lub uiszczenia jej w niepełnej wysokości wydaje Główny Inspektor Transportu Drogowego. Zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego decyzja taka jest rozumiana jako decyzja wydana przez Ministra, a od takiej decyzji nie służy odwołanie. Jednak strona niezadowolona z rozstrzygnięcia może zwrócić się z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy. Do wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące odwołania od decyzji administracyjnej.
Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy może wnieść strona, a także każdy kogo interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie. Wniosek może także wnieść prokurator lub Rzecznik Praw Obywatelskich. Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy wnosi się w terminie 14 dni od doręczenia decyzji stronie. Wnosi się go do organu, który wydał zaskarżoną decyzję. W tym przypadku do GITD. Bardzo istotnym jest, że wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy nie wymaga specjalnego uzasadnienia i wystarczy, aby wynikało z niego, że strona jest niezadowolona z decyzji i wnosi o odmienne rozstrzygnięcie sprawy. Bardzo ważne, aby w tym wniosku poprosić także o wstrzymanie rygoru natychmiastowej wykonalności. Jeżeli nie wniesiemy o wstrzymanie rygoru kierujący pojazdem wciągu 21 dni pomimo tego, że się odwołuje będzie musiał zapłacić karę.
GITD powinien rozstrzygnąć sprawę w ciągu miesiąca. Jednak z praktyki wiemy, że termin ten zostaje przekraczany. GITD powinien o spodziewanym przekroczeniu terminu powiadomić kierującego pojazdem, podjąć przyczyny zwłoki, a także wskazać nowy termin do załatwienia sprawy. Zawiadomienie o wydłużeniu terminu kierujący pojazdem powinien otrzymać niezależnie od tego z jakiego powodu sprawa nie zostanie zakończona w terminie. Jeżeli GITD nie rozpatrzy sprawy w wyznaczonym terminie, będzie musiał ponownie zawiadomić stronę o przedłużeniu postępowania, wyznaczając kolejny termin. Każdy wskazany przez GITD termin załatwienia sprawy powinien być precyzyjny i zgodny z zasadą szybkości postępowania.
Główny Inspektor Transportu Drogowego może utrzymać w mocy zaskarżoną decyzję jeżeli uzna ją za słuszną. Może także uchylić zaskarżoną decyzję w całości lub w części i w tym zakresie orzec, co do istoty sprawy bądź uchylić decyzję poprzez umorzenie postępowania.
Ukarany kierowca może także złożyć wniosek do Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad o rozłożenie kary na raty, całościowe lub częściowe jej umorzenie. Zgodnie z art. 57. ustawy o finansach publicznych na wniosek dłużnika: „należności mogą być umarzane w części,(...) w przypadkach uzasadnionych względami społecznymi lub gospodarczymi, w szczególności możliwościami płatniczymi dłużnika oraz uzasadnionym interesem Skarbu Państwa”. Często jednak zasadne jest umorzenie kary w całości. Taką możliwość daje art. 55 ustawy o finansach publicznych, do którego z kolei odsyła art. 56 ww. ustawy, który stanowi, że „Należności, o których mowa w art. 55, mogą być umarzane w całości, jeżeli: (...) 5) zachodzi ważny interes dłużnika lub interes publiczny”. Pojęcia „ważny interes dłużnika” oraz „interes publiczny” są pojęciami nieostrymi, mają zatem charakter klauzul generalnych, co powoduje, że ich treść powinna być oceniana w realiach konkretnej, indywidualnej sprawy.
Jeżeli kierujący pojazdem jest niezadowolony z decyzji odwoławczej przysługuje mu skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Skarga do Sądu musi zawierać wskazanie konkretnych naruszeń przepisów prawa. Nie wystarczy tutaj tylko wskazanie, że strona jest niezadowolona z rozstrzygnięcia, jak ma miejsce we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Skargę do WSA należy złożyć w terminie 30 dni od doręczenia decyzji stronie. Składa się ją za pośrednictwem Głównej Inspekcji Transportu Drogowego.
Bardzo ważne jest, że skarga powinna zawierać:
- oznaczenie sądu, do którego jest kierowana. Sądem właściwym do rozpatrywania skargi na decyzję GITD w sprawie elektronicznego poboru opłat jest Sąd Wojewódzki w Warszawie.
- imię, nazwisko oraz adres skarżącego
- oznaczenie, że dane pismo jest skargą,
- wskazanie zaskarżonej decyzji
- oznaczenie organu, którego działania skarga dotyczy,
- określenie naruszenia prawa lub interesu prawnego,
- podpis wnoszącego skargę
- listę załączników do skargi.
Następnie Wojewódzki Sąd Administracyjny wyrokiem może:
- uchylić decyzję w całości lub w części
- stwierdzić nieważność decyzji
- stwierdzić wydanie decyzji z naruszeniem prawa.
Od wydanego przez WSA wyroku, który kończy postępowanie, stronie przysługuje skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Skargę kasacyjną musi przygotować adwokat lub radca prawny. Wnosi się ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który wydał zaskarżony wyrok w terminie 30 dni od doręczenia wyroku wraz z uzasadnieniem. Naczelny Sąd Administracyjny, jeżeli uwzględni skargę uchyla zaskarżoną decyzję w całości albo w części, a także przekazuje sądowi, który wydał orzeczenie do ponownego rozstrzygnięcia.
 
Pytanie związane z fotoradarami, ale trochę inna kwestia:

SM mnie wezwała, na wezwaniu ani słowa w jakim charakterze wzywają, i niewyraźne foto.

Zadzwoniłam - pytam w jakim charakterze mnie wzywają, odpowiedź : "zobaczymy, na razie świadka, status może sie zmienić w zalezności od tego, co Pani powie".

Stawiłam się, strażnik najpierw próbował mnie zastraszyć w dość arogancki sposób, ale mniejsza z tym, pytam w jakim charakterze jestem wezwana : powiedział, że świadka. Żadnych protokołów nie było, praw mi nie przedstawiono.
Pokazano zdjęcie w lepszej jakości - rozpoznałam siebie, powiedziałam, że to ja, zapłaciłam.

Na moje pismo o zwrot kosztów dojazdu dla świadka odpowiedziano, że nie dostanę, bo się przyznałam i wcale nie przesłuchano mnie jako świadka..

Protokołu nie ma, mam nagraną tą rozmowę, podczas której strażnik na moje pytanie odpowiada, że jestem jako świadek....

Jak z tego wybrnąć? Jechałam 100km w obie strony :/
 
Sprawa prawomocnie zakończona, następnym razem radź się przed wyjazdem a nie po, będzie taniej :(
 
A kiedy mam się ubiegać o zwrot kosztów dojazdu jak nie PO wizycie?
Mandat zapłaciłam, nie byłam w stanie wskazać sprawcy z tych paru pikseli, które mi wysłali, więc stawiłam się.

Przecież zanim wskazałam, że to ja, miało miejsce jakieś przesłuchanie. Zapytałam w jakim charakterze tam jestem, i na wszelki wypadek tę rozmowę nagrałam. Poinformowano mnie, że jestem świadkiem, powiedziałam, że auta używa moja bliska rodzina i ja, i nie wiem kto to konkretnie był, bo te 3 piksele to może być każdy z nas. Pokazano mi więc zdjęcie na komputerze, i uznałam, że to ja prowadziłam, zapłaciłam, nie mam do tego żadnych zastrzeżeń.

Ale jeśli poinformowano mnie, że jestem świadkiem, to mają prawo teraz pisać coś innego?
 
Wyślij pisemne żądanie zwrotu kosztów za stawiennictwo, załącz kopię wezwania.
 
Witam,
mój przypadek jest chyba dość prosty. Chciałbym się jednak dowiedzieć jak się zachować, co napisać lub nie żeby czegoś nie zepsuć. Nie mam ochoty też nigdzie jeździć się tłumaczyć bo to 600km od domu...
Dostałem wezwanie z SG "w związku z ujawnieniem wykroczenia zarejestrowanego... itd"
Dane z raportu:
1. Redzikowo-maszt (fotoradar stacjonarny)
2. Stwierdzona prędkość 63km/h
3. Dozwolona prędkość 50km/h
4. Godzina zdarzenia 5:17 (rano)
5. Oświadczenie (przypadek I) mandat 100zł i 2 pkt.

Uważam, że SG chce mnie naciągnąć ponieważ w godzinach nocnych (23:00-6:00) obowiązuje ograniczenie prędkości do 60km/h. Ponadto, z tego co wyczytałem nie mają prawa wystawiać mandatu na podstawie zdjęć z fotoradaru stacjonarnego.

Link do strony SG z fotoradarem: link

Poradźcie proszę co i jak zrobić bo nie znam się na tych urzędowych kruczkach.

Pozdrawiam
astry
 
A czy czasami 60km/h nie obowiązuje do 5 rano ?
Ja na twoim miejscu nie zapłaciłabym mandatu bo straże nie mają prawa do korzystania ze stacjonarnych.
 
awokado napisał:
Wyślij pisemne żądanie zwrotu kosztów za stawiennictwo, załącz kopię wezwania.

Wysłałam, dostałam odpowiedź, że nie byłam wezwana jako świadek, gdyż się przyznałam :/
 
Faktycznie, podwyższenie prędkości obowiązuje do godz. 5:00. Mój błąd :(
Nie wiem skąd mi się to wzięło. No nic, przynajmniej zaktualizowałem wiedzę...

Ale w kwestii stacjonarnego to jak dalej postąpić ? Nic nie odpowiadać na wezwanie ?
Czy coś im odpisać ?
 
Ja odpisałabym im, że na podstawie art. 129b ust. 4 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym nie mają uprawnień do używania fotoradarów stacjonarnych i zdjęcie zostało pozyskanie w sposób nieuprawniony.
Dalej niech oni się martwią. :D
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra