Fotoradary - c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam

Otrzymałam zawiadomienie z GITD o dokonaniu wykroczenia. Nie zamierzam się uchylać od odpowiedzialności, ale wydaje mi się, że w momencie zrobienia zdjęcie przez urządzenie rejestrujące Fotorapid CM, równolegle ze mną był inny pojazd. Fotografii oczywiście mi nie przysłano, więc nie mogę tego zweryfikować, ale to akurat jest mało istotne.
Moje wątpliwości jednak wzbudził fakt, że owo urządzenie nie posiada homologacji, (sprawdzałam na str GITD, której adres widnieje w załączonym do mnie piśmie) natomiast w piśmie skierowanym do mnie jest napisane, że owo urządzenie posiada legalizację do końca tego roku, a na ich stronie tego urządzenia nie ma.
Dlatego, zastanawiam się nad zasadnością tego wykroczenia.
Proszę o odpowiedź: jak się w takim wypadku ustosunkować do posiadania lub nie posiadania legalizacji ww. urządzenia.
 
Skoro masz wątpliwości to możesz nie przyjąć mandatu a wtedy ITD skieruje wniosek do sądu. Tam możesz starać się rozwiać swoje wątpliwości.
 
best1000 napisał:
@VelS
przeczytaj jeszcze art. 185 i 183. To jest właśnie paradoks polskiego prawa,
Przeczytałem. Nie widzę tu paradoksu
Art 183 mówi o uchyleniu sie swiadka. W moim pomyśle swiadek sie nie uchyla i zeznaje
Art 185 mówi o zwolnieniu od złożenie zeznania. W moim pomyśle swiadek zeznaje bez jakichkolwiek zwolnień.
Art 183 ani Art 185 nie dotyczą.

Cały cymes polega że swiadek zeznaje tylko po to by spełnić obowiązek z UstPoRDArt78.4 Z premedytacją wskazuje siebie jak popełniajacego wykroczenie. Nikt nie jest w stanie tego zakwestionować jeżeli twarzy nie widać.
Przesłuchujący nie ma zielonego pojęcia co usłyszy za chwile od przesłuchiwanego, który od samego początku przesłuchania wie że protokół tego przesłuchanie nie będzie mógł byc użyty przed sądem. To sprwca decyduje poprzez swoją odmowę przyjecia mandatu o skierowaniu sprawy do sądu. To nie jest paradoks prawa . To jest zrobienie ich w babuko skoro liczą na samooskarżanie sie obywateli. SG SM ITD padaja ofiara swojej zachłannosci. Prawo nas dobrze przed nimi chroni.
Owinieni muszą mieć j*a i nie bać się powiedziec sędziemu w twarz sorry nie będę zeznawał ani odpowiadał na pytania Wysokiego Sądu i oskarżyciela. Niestety by tego dokonać trzeba wejść na ścieżkę wiodącą przez sąd.
Jak ktoś nie ma czasu na sądy to niech płaci jak frajer i nie użala sie nad sobą na Forum.
Żaden sędzia w rejonie majac perspektywę apelacji nie odważy sie skazać w oparciu o niedopuszczany dowód.
 
czyli dostajemy pisemko z "prośbą" o wskazanie od ITD/SM,

odpisujemy na własnej kartce, że żądamy przesłuchania w tej sprawie i nic więcej,

i teraz tak:
wzywają jako świadek -> jest nieźle, bo zwrot kosztów/zarobku

wzywają jako podejrzany -> kiepsko, bo za friko, ale nie trzeba się stawiać,
zresztą nawet po tym jak się nie stawimy, nie powinni skierować wniosku do sądu
o ukaranie, bo mają tylko fotkę, więc na wezwanie w takim charakterze bym nie
liczył.

co dalej?

prowadzący postępowanie z takim dowodem z zeznań świadka, który stał się obwinionym
skieruje wnioch do sądu?
sędzia wezwie obwinionego, tu stawiennictwo obowiązkowe i bez zwrotu kosztów,
ten konsekwentnie odmawia składania zeznań, nie ma dowodów na winę, bo
wcześniejsze zeznania nie mogą być wykorzystane, uniewinnienie od zarzutu.

I teraz tak, czy uniewinnionemu obwinionemu przysługuje zwrot kosztów jak
świadkowi? Na logikę powinno tak być.

Jeśli tak, to zupełnie bezkosztowo można wyjść z opresji.
 
kforum napisał:
Skoro masz wątpliwości to możesz nie przyjąć mandatu a wtedy ITD skieruje wniosek do sądu. Tam możesz starać się rozwiać swoje wątpliwości.

A z tego co mi wiadomo oni nie mogą skierować wniosków do sądu musi to zrobić policja
 
Hm... pomysł VelSa z posta nr #283, trzeba przyznać, jest bardzo interesujący i obiecujący, warto by się nad nim głębiej zastanowić. Tylko Straże nie zawsze chcą wzywać na przesłuchanie w charakterze świadka.
 
Witam,
Od razu przepraszam jeśli piszę w złym miejscu, ale to dość rozbudowane forum. No i ciężko przeczytać 29 stron, więc nie wiem czy byłą już odpowiedź na moje pytanie ;)

Znajomy dostał ostatnio zdjęcie z fotoradaru od straży miejskiej. Na fotografii oprócz samochodu znajomego, jest także inny pojazd. Dużo się słyszy o różnych nieprawidłowościach z fotoradarami, a mi obiło się o uszy, że w kadrze nie może znajdować się inny pojazd (dlatego piszę, że gdzieś zasłyszałam i nie jestem tego do końca pewna). Czy jest to sytuacja, w której można się odwołać od mandatu?

Dodatkowo załączam to zdjęcie żeby była jasność, jak wygląda sytuacja.

2z7gbc6.jpg


Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi i wskazówki.

Pozdrawiam,
Emilia
 
kujawiaczkaa napisał:
I teraz tak, czy uniewinnionemu obwinionemu przysługuje zwrot kosztów jak
świadkowi? Na logikę powinno tak być.

już kiedyś była o tym dyskusja - ktoś twierdził, ze przysługuje, ale nic na potwierdzenie nie podał... według mnie nie przysługuje
 
Witam czy w przypadku fotoradarów przenośnych, obsługiwanych przez straż miejską musi być obowiązkowo znak informujący o fotoradarze z tabliczka "Na odcinku...."?
 
Witam pewnie juz to duzo osob pisalo itd. Ale troche bym musial poszukac aby znalesc sprawa jest tego typu ze. Dzis do mojej firmy przyszlo pismo ze zdjeciem od smietnika. Dopuszczalna predkosc byla 50 ja mialem 81 km/h. Groza mi 200 zl i 6 punktow lub jak by sie nie przyznawac 300 zl i bez punktow. Czy jest jakas mozliwosc tego unikniecia? Zeby nie zaplacim im lub cos takiego? z gory dziekuje za pomoc. Mieszkaniec Gdyni.
 
kujawiaczkaa napisał:
czyli dostajemy pisemko z "prośbą" o wskazanie od ITD/SM,
I teraz tak, czy uniewinnionemu obwinionemu przysługuje zwrot kosztów jak
świadkowi? Na logikę powinno tak być.

A jezeli nie to po uniewinnieniu roszczenie do oskarzyciela o zwrot kosztów dojazdu i zagrożenie pozwem o te koszty
 
Ripper napisał:
Proponuję zatem lekturę pierwszego postu niniejszego wątku oraz regulaminu forum.
Moderatorze Ripper dlaczego skasowałeś moje posty?
Czy administracja forum (ktoś bardziej obeznany z prawem karnym materialnym oraz procesowym) mogłaby przyjrzeć się poczynaniom moderatora Rippera w tym wątku?
W żadnym z fragmentów mojej wypowiedzi nie naruszyłem ani regulaminu forum ani zasad tego wątku.
Rozumiem, że sposobem na uniknięcie odpowiedzialności za wykroczenie przekroczenia prędkości w tym akurat przypadku moderator Ripper uznał bezczynność na wezwanie do wskazania komu powierzył pojazd do kierowania i to w sytuacji, gdy to właśnie właściciel pojazdu jest widoczny na przesłanym mu zdjęciu (jest kierowcą).

Czy ktoś z administracji forum, mógłby pochylić się na działaniem zupełnie bezpodstawnego kasowania przez moderatora postów, które nie naruszają zasad regulaminu ani zasad tego wątku.
 
Nie ważne kto. Ważne dlaczego na forum prawnym moderator ucina dyskusję (kasuje posty), która nie łamią regulaminu ani zasad wątku.

Bezczynność na wezwanie o wskazanie komu właściciel powierzył pojazd do kierowania nie jest i być nie może sposobem na uniknięcie odpowiedzialności za wykroczenie przekroczenia prędkości. Są to postępowania odrębne.
W takiej sytuacji organ ścigania i tak prowadzi postępowanie dotyczące wykroczenia przekroczenia prędkości i na dodatek wszczyna drugie postępowanie dotyczące niewskazania przez właściciela pojazdu komu powierzył pojazd do kierowania. Jeżeli na zdjęciu widać kto kierował a kierowcą tym był właściciel pojazdu nie widzę żadnych przeszkód by osoba ta mogła się aktywnie bronić przed sądem w postępowaniu dotyczącym niewskazania, zaś takie działanie trudno uznać, za próbę uniknięcia odpowiedzialności za wykroczenie przekroczenia prędkości (przecież na zdjęciu widać kto prowadził!).
 
Twoje posty zostały skasowane, gdyż stanowiły, wraz z innymi postami, kontynuację fragmentu wątku z odpowiedziami dla użytkownika, który nie krył się, iż oczekuje porady, która pozwoli mu uniknąć odpowiedzialności za popełnione wykroczenie. Tak trudno to zrozumieć?
(pomijam tutaj fakt używania, po raz kolejny, wydumanych analogii świadczących o nie rozróżnianiu postępowania w sprawach o wykroczenia od postępowania karnego).
WL612 napisał:
Czy ktoś z administracji forum, mógłby pochylić się na działaniem zupełnie bezpodstawnego kasowania przez moderatora postów, które nie naruszają zasad regulaminu ani zasad tego wątku.
Przecież istnieje §31 regulaminu forum.
 
Ripper napisał:
Twoje posty zostały skasowane, gdyż stanowiły, wraz z innymi postami, kontynuację fragmentu wątku z odpowiedziami dla użytkownika, który nie krył się, iż oczekuje porady, która pozwoli mu uniknąć odpowiedzialności za popełnione wykroczenie. Tak trudno to zrozumieć?
Nie odpowiadam za posty innych. Nie odpowiadam również za ich oczekiwania. Odpowiadam natomiast za to co piszę. W którym miejscu moje skasowane posty umożliwiały uniknięcie odpowiedzialności za wykroczenie do którego przyznał się Loperop (przekroczenie prędkości)?

Ripper napisał:
(pomijam tutaj fakt używania, po raz kolejny, wydumanych analogii świadczących o nie rozróżnianiu postępowania w sprawach o wykroczenia od postępowania karnego).
Ja zaś po raz kolejny odpowiadam, że zarówno w procedurze karnej jak i w postępowaniu o wykroczenie istnieje prawo do obrony i związany z tym brak obowiązku dostarczania dowodów wskazujących na własną odpowiedzialność i to zarówno karną jak i z tytułu popełnionego wykroczenia. Czy tak trudno to zrozumieć moderatorowi? Wskazana przeze mnie analogia jest, właściwie była, jak najbardziej trafna.
Dlaczego to kasujesz? Dlaczego ucinasz dyskusję na ten temat?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra