K
Karr
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2012
- Odpowiedzi
- 53
FreeG napisał:Bardzo dziwne rzeczy opowiadasz, nawet zakrawają o śmieszność
W Polsce nie obowiązuje zasada owoców zatrutego drzewa.
Rzeczywiście, zasada "owoców zatrutego drzewa" nie występuje wprost w polskim prawie. Jednak nie znaczy to, ze nie można jej wywieść z Konstytucji RP i np. ratyfikowanych przez Polskę umów międzynarodowych. Zasada jest w sumie prosta: każda decyzja władzy publicznej (ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej) musi mieć podstawę prawną, a nie podstawę bezprawną. Wynika to z konstytucyjnej zasady państwa prawa. I coraz częściej polskie sądy orzekają tak, jakby zasada "owoców zatrutego drzewa" była obecna w polskim prawie karnym.
Wszystkich, którzy twierdzą, że piszę bzdury, z całym szacunkiem i bez wymyślania sobie na wzajem odsyłam do wyroków sądów.
Jest taki międzynarodowy konkurs, w którym wyróżniani są sędziowie za uzasadnienia wyroków zawierające odniesienia do prawa europejskiego, Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz Konstytucji RP. Konkurs organizowany jest przez Międzynarodową Komisję Prawników, pod patronatem prezesa Trybunału Konstytucyjnego, pierwszego prezesa Sądu Najwyższego oraz sekretarza generalnego Rady Europy. Białostocki sędzia Dariusz Czajkowski otrzymał tytuł "sędziego europejskiego" za sentencję, że: "Posługiwanie się w procesie dowodami pozyskanymi w sposób niedozwolony narusza prawa obywatelskie i jest sprzeczne z konwencjami międzynarodowymi, których Polska jest stroną". Wiele jest w Polsce podobnych sentencji. Proszę spojrzeć do Gazety Prawnej: Białostocki sędzia otrzymał tytuł "sędziego europejskiego" - GP Prawo - Gazeta Prawna - partner pracodawcy, narzędzie specjalisty
Co do wykroczeń w ruchu drogowym, to w grudniu 2012 r. "zasadę owoców zatrutego drzewa" zastosował Sąd Rejonowy w Człuchowie, który stwierdził, ze nie mają mocy dowodowej zdjęcia z fotoradaru, który został zainstalowany bez faktycznej zgody Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Taka zgoda, albo odmowa jej wyrażenia stanowi czynność z zakresu administracji publicznej, wynikającą z przepisów prawa i zgoda ta nie może być wyrażona w sposób dorozumiany. Czyli kontrola prędkości dokonywana przez Straż Gminną musi mieć podstawę prawną, a nie bezprawną.
Pozdrawiam.