Fotoradary - ciąg dalszy

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Prawnej kontroli metrologicznej podlegają te urządzenia, które wymienia rozporządzenie. Urządzenia do kontroli przejazdu na czerwonym świetle są dość nową dziedziną i nie są ujęte w prawie. Gdyby w tym przypadku sprzęt był inny niż SR520 czy RedFlex można by było próbować walczyć - a tak to byłoby bardzo trudno.
 
@JTB
No a czym się różnią wskazane urządzenia od innych podobnych? Gdy w pracy używam suwmiarkę do pomiaru długości to musi ona być zalegalizowana pod kątem poprawności wskazania pomiaru. Jeżeli SM używa wskaźnika wjazdu na skrzyżowanie w określonych warunkach "świetlnych" to czy ten wskaźnik nie musi być legalizowany?
Dlaczego wskazane urządzenia są lepsze od innych, skoro jak rozumiem wszystkie nie muszą być odpowiednio legalizowane = dla mnie sprawdzone czy działają prawidłowo?
 
Legalizację (a ściślej to prawnej kontroli metrologicznej podlegają) muszą mieć tylko takie przyrządy, na które obowiązek taki nakłada Ustawa Prawo o miarach i rozporządzenia wydane na jej podstawie.
Urządzenia do przejazdu na czerwonym świetle nie są tam wymienione więc nie podlegają prawnej kontroli.
Daje to szansę obrony gdy urządzenie takie zostanie użyte. Dwa, które wymieniłem posiadają legalizację i przeszły cały proces badań gdyż dodatkowo służą do pomiaru prędkości. Skoro przeszły badania pod tym kątem to trudno jest powoływać się na to, że jakiś czynnik mógł spowodować, że nie działały prawidłowo.
 
@Ucz
dodam, że urządzenia robiące fotki "na czerwonym" włączają się, gdy sygnalizator nadaje sygnał czerwony (zakaz wjazdu na skrzyżowanie). Bardzo łatwo sprawdzić jaki nadawany był sygnał o konkretnej godzinie, chociażby w systemie sterowania światłami. Jedyne do czego możnaby się doczepić to godzina (urządzenie powinno mieć zalegalizowany zegar), jednak, jeśli jest podłączone do centralnego systemu - nie potrzebuje, bo wszystkie dane są w systemie.
Poza tym takie urządzenia niczego nie mierzą. Robią tylko zdjęcia, a na to nie potrzeba legalizacji.
 
kondzi24 napisał:
@Ucz napisz czy kierowca przekroczył prędkość

Na wezwaniu nic nie ma o przekroczeniu prędkości, natomiast na zdjęciu jest przekroczenie o 10 km/h = 60/50
 
Nie przypuszczałem, że będę musiał tutaj napisać ale cóż...
stało się
na wstępie od razu powiem - przyznaje się do winy, przekroczyłem (zgodnie z oznakowaniem) prędkość o 8 km/h
a teraz ciekawostki
ITD przysłało mi dzisiaj pismo, że zarejestrowali zdarzenie (data, miejscowość) i przekroczenie prędkości o 18 km/h (nagle z 70 km/h na znakach zrobiło się 60 km/h)
i może nie byłoby w tym nic śmiesznego gdyby nie dwie rzeczy:
1. dysponuje nagraniem z zamontowanej w samochodzie kamery, gdzie:
- widać, że brakuje znaku D-52
- widać ograniczenie prędkości do 70 km/h
- widać jak 300 metrów dalej jest błysk z lampy fotoradaru
- widać datę i godzinę (tutaj jest różnica w czasie ok 44 minut wynikająca z tego, że nie przestawiłem godziny z czasu zimowego na letni)
- nie widać w sposób jednoznaczny miejscowości (zdjęcie zrobione o pierwszej w nocy) i ciężko jest udowodnić, że nagranie pochodziło z tego miejsca
2. mandat jest na kwotę 100 zł co kompletnie nie uzasadnia wycieczki do Warszawy i w żaden sposób nie jest opłacalne

Zastanawiam się jak rozwiązać ten problem (bardziej chodzi o zasadę) i czy nie złożyć doniesienia do prokuratury

Miejsce pomiaru to DK-7, miejscowość: Szydlak na 160 km + 900
 
Musisz ustalić jakie faktycznie tam było ograniczenie (co w Polsce nie jest wcale łatwe). Jeżeli było tak jak piszesz to ITD złamała przepis:
"§ 7.Urządzenie rejestrujące dokonujące pomiaru prędkości, na potrzeby prowadzonych postępowań w sprawach o wykroczenia, nie zapisuje za pomocą technik utrwalania obrazów naruszeń polegających na przekroczeniu przez kierujących pojazdami dopuszczalnej prędkości o 10 lub mniej km/h."
 
JTB napisał:
Legalizację (a ściślej to prawnej kontroli metrologicznej podlegają) muszą mieć tylko takie przyrządy, na które obowiązek taki nakłada Ustawa Prawo o miarach i rozporządzenia wydane na jej podstawie.
Urządzenia do przejazdu na czerwonym świetle nie są tam wymienione więc nie podlegają prawnej kontroli.
Daje to szansę obrony gdy urządzenie takie zostanie użyte. Dwa, które wymieniłem posiadają legalizację i przeszły cały proces badań gdyż dodatkowo służą do pomiaru prędkości. Skoro przeszły badania pod tym kątem to trudno jest powoływać się na to, że jakiś czynnik mógł spowodować, że nie działały prawidłowo.
Ale czy ta legalizacja obejmuje pomiar czasu który minął od zapalenia się czerwonego do zrobienia zdjęcia czy tylko pomiar prędkości? Gdyby zdjęcie wyglądało tak http://emil-tv.pl/zdjecia/2011/09/czerwone-zdjecie-884x390.jpg to nie byłoby wątpliwości ale na załączonych zdjęciach NIE WIDAĆ jakie światło wskazuje sygnalizator i wątpliwości pozostają. Pytanie tylko czy zdaniem sądu są to wątpliwości nie dające się usunąć.
 
Legalizacja jako taka nie obejmuje pomiaru czasu. Jednak skoro urządzenie przeszło procedurę zatwierdzenia typu to jest bardzo odporne na zakłócenia co oznacza, że trudno będzie dowieść przed sądem, że nagle zwariowało. W przypadku urządzeń, które nie przeszły żadnych badań byłoby to łatwiejsze co nie znaczy, że proste.
 
Witam ponownie, otrzymałem zdjęcie od SM, przyznałem się że to ja prowadziłem, wypełniłem i wysłałem formularz. Wczoraj przyszedł mandat, jednak zaciekawił mnie jeden zapis na odwrocie: "Grzywna nałożona mandatem karnym powinna być uiszczona w terminie 7 dni od daty przyjęcia mandatu..."
Słowo "powinna", jak to rozumieć, czyli nie że mam zapłacić w przeciągu 7 dni tylko, że powinienem, nie mam pieniędzy nie płacę, zapłacę za pół roku, przynajmniej ja tak to rozumiem i nie powinni mnie karać za to, gdyż nie miałem obowiązku tylko powinienem.
 
acertm napisał:
Nie przypuszczałem, że będę musiał tutaj napisać ale cóż...
stało się
na wstępie od razu powiem - przyznaje się do winy, przekroczyłem (zgodnie z oznakowaniem) prędkość o 8 km/h
a teraz ciekawostki
ITD przysłało mi dzisiaj pismo, że zarejestrowali zdarzenie (data, miejscowość) i przekroczenie prędkości o 18 km/h (nagle z 70 km/h na znakach zrobiło się 60 km/h)
[...]
2. mandat jest na kwotę 100 zł co kompletnie nie uzasadnia wycieczki do Warszawy i w żaden sposób nie jest opłacalne

Miejsce pomiaru to DK-7, miejscowość: Szydlak na 160 km + 900

Daleko masz do tego Szydlaka? Miejsce można nagrać (albo lepiej sfotografować) jeszcze raz.
Jak się przyznasz do prowadzenia samochodu, to nie będą Cię wzywać do Wawy. Najwyżej będziesz musiał udowadniać to przez sądem.
 
eprom napisał:
Witam ponownie, otrzymałem zdjęcie od SM, przyznałem się że to ja prowadziłem, wypełniłem i wysłałem formularz. Wczoraj przyszedł mandat, jednak zaciekawił mnie jeden zapis na odwrocie: "Grzywna nałożona mandatem karnym powinna być uiszczona w terminie 7 dni od daty przyjęcia mandatu..."
Słowo "powinna", jak to rozumieć, czyli nie że mam zapłacić w przeciągu 7 dni tylko, że powinienem, nie mam pieniędzy nie płacę, zapłacę za pół roku, przynajmniej ja tak to rozumiem i nie powinni mnie karać za to, gdyż nie miałem obowiązku tylko powinienem.

nie no nieźle pocisnąłeś teraz tą teorią :D termin płatności kwita kredytowanego to 7 dni, po tym czasie jak nie opłacisz to wystawią tytuł wykonawczy do urzędu skarbowego i komornik ci to będzie ściągał.
 
warszafka001 napisał:
nie no nieźle pocisnąłeś teraz tą teorią :D termin płatności kwita kredytowanego to 7 dni, po tym czasie jak nie opłacisz to wystawią tytuł wykonawczy do urzędu skarbowego i komornik ci to będzie ściągał.

Nie jest napisane że jest obowiązek opłacenia, tylko że "powinno", dla mnie to jest istotna różnica, nie wiem tylko jak to w świetle prawa wygląda.
 
eprom napisał:
Nie jest napisane że jest obowiązek opłacenia, tylko że "powinno", dla mnie to jest istotna różnica, nie wiem tylko jak to w świetle prawa wygląda.

*Powinieneś*, bo jak nie to Ci siłą zabiorą.
Ale faktycznie - nie musisz ;)
 
Krótkie pytanie: czy na podstawie zdjęcia z fotoradaru można karać za inne wykroczenia niż przekroczenie prędkości? Na przykład przekroczenie linii ciągłej.
 
Dzień dobry.O ile" można" przekroczyć prędkość ? Znajomy przekroczył o13 ,na 50 jechał 63 ,prosze o odpowiedź lub informację gdzie szukać.
 
Prędkości przekraczać nie można.
Taryfikator obciąża za przekroczenie o 11km/h
Dokładność urządzeń pomiarowych to ±3km/h do 100km/h więc czasami można uniknąć przekroczenia 14km/h

Sąd nie jest związany taryfikatorem więc może ukarać za 1km/h przekroczenia.
 
Witam serdecznie.
Mam pytanie do ludzi obeznanych w temacie.

W sierpniu w drodze na wakacje mój samochód został ustrzelony z tyłu przez fotoradar.
Jechaliśmy z dziewczyną na zmianę - po otrzymaniu mandatu uznaliśmy, że wtedy ona prowadziła - tak też wpisaliśmy w oświadczeniu i odesłaliśmy do straży gminnej.

Jednak ostatnio coś mnie tknęło i wydaję mi się, że jest duże prawdopodobieństwo, że to ja prowadziłem wtedy samochód.

Straż gminna nie podjęła jeszcze żadnych działań (nic nie dostaliśmy)

Co zrobić w takiej sytuacji? czekać na działania ze strony straży gminnej, czy wysyłać jakiegoś rodzaju sprostowanie?
Co mi może grozić w przypadku, kiedy się pomyliłem?

Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na odpowiedź
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra