Fotoradary - część II

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Dla przypomnienia:
Fotoradar – urządzenie służące do rejestrowania przekroczenia dopuszczalnej prędkości pojazdów. Jest montowane na statywie i może być zasilane z akumulatora albo umieszczone w obudowie na specjalnym słupie i wówczas zasilane z sieci miejskiej lub akumulatora. Fotoradar fotografuje pojazdy, które przekraczają określoną w danym miejscu prędkość. W zależności od sposobu umieszczenia może mierzyć prędkość pojazdu zbliżającego się lub oddalającego od obiektywu. Wtedy jednak nie może zarejestrować twarzy kierowcy, co może być ważne jeśli pojazd został pożyczony. Zdjęcia są zapisywane na nośniku elektronicznym lub na kliszy fotograficznej.

Fotoradar rejestruje:

samochód
numer rejestracyjny
wizerunek kierującego
datę i godzinę zdarzenia
miejsce popełnienia wykroczenia
prędkość z jaką jechał samochód
prędkość dozwoloną

Jeśli więc nie ma wizerunku kierującego lub gdy jest niewyraźny to wszyscy właściciele pojazdu mogą groźby straży potraktować jako przestępstwo z art. 234 kk po uprzednim wysłaniu do nich oświadczenia że albo nie pamiętam kto kierował albo nie wiem kto kierował albo wymienić całą swoją rodzinę i znajomych, którzy posiadają uprawnienia do kierowania pojazdami. :D
 
Ansu - to sąd ma udowodnić Twoją winę, zgodnie z art. 74&1 kpk. :D
 
Przecież Sąd już udowodnił co miał udowodnić wydał WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ to po co się odwoływać by dostać wyższą grzywnę??
 
Jeśli wierzysz w nieomylność, bezstronność, obiektywizm i sprawiedliwość polskich sądów to się nie odwołuj tylko płać płać płać ...i nie płacz...:D
 
Odwołujesz się po to by "udowodnić swoja niewinność".
- to pan kierował?
-nie
-to kto?
-nie wiem
-ma pan coś jeszcze do powiedzenia?
-i tu "udowodniasz swoja niewinność".
Jestem po trzech rozprawach bez mojego udziału i dwóch na które się stawiłem
Nie zapłaciłem mandatu 200zł wydałem 11,25zł na korespondencję i dwa razy wizyta w sadzie przy okazji oddalonym o 20km
 
Odpowiem sędziemu tak patrząc mu głeboko w oczy:
"Stosownie do wymogu zawartego w Art 78,4 UPoRD jako właściciel informuje Wysoki Sąd że w tym czasie powierzyłem mój pojazd do używania Johnowi Smithsowi i dlatego nie mam pojęcia kto nim w tym czasie kierował."
Jeżeli jednak zostane skazany za niewskazanie to będize apelacja i Sąd Okręgowy będize musiał się pochylic nad wykroczeniem. Wygrana apelacja potrafi zahamować awanse na kilka latek....
 
Jestem właśnie po wizycie w SM. Przesłuchanie rozpoczęło się w charakterze świadka ale szybko zamieniło się na podejrzanego. Strażnik był silnie wzburzony gdy przy każdym ze zdjęć mówiłem tę samą formułkę: "wypełniając obowiązek wynikający z Art 78 ust 4 PRD ciążący na posiadaczu pojazdu, informuję że w danym czasie powierzyłem pojazd do użytkowania następującym osobom..."
Najpierw zaczął od tego że wszyscy zostaną przesłuchani, potem że to są dodatkowe koszty sądowe dla mnie. Na końcu zastosowali chyba wyuczony manewr negocjacyjny: wszedł drugi strażnik z wydrukowanym wyrokiem z maja tego roku (nie pamiętam sądu - chyba Czersk) gdzie stało jak byk że skazują kogoś za wskazanie kilku osób których delikwent wskazał jako kierujących pojazdem.

ślicznie podziękowałem, podpisałem protokoły i złożyłem wniosek o zwrot kosztów
 
rodeque napisał:
ślicznie podziękowałem, podpisałem protokoły i złożyłem wniosek o zwrot kosztów

I jak nie było problemów ze zwrotem za dojazd własnym samochodem?
Ja też spieram się z tymi z Debrzna, mam nadzieje ze ustąpią i będę mógł być przesłuchiwany na miejscu.
 
Rodeque czy wiedziaś że jako "podjerzany" miałeś prawo do odmowy udzielana odpwiedzi i pomimo tego odpowiadaełś ?
 
paaawel napisał:
I jak nie było problemów ze zwrotem za dojazd własnym samochodem?

Tego jeszcze nie wiem. Jak zobaczył moje wyliczenie kilometrówki, diety i utraconego zabroku to zrobił wielkie oczy. Nie liczę na dużo, ale cokolwiek zwócą to moje. Bo żadnych moich pieniędzy na oczy nie zobaczą.

Jeszcze rozwalił mnie jeden z kolejnych komentarzy negocjacyjnych. Cytuję z pamięci: "jak Pan chce być karanym i widnieć w rejestrze to proszę bardzo, to Pan może mieć potem problemy u pracodawcy, który będzie wymagał zaświadczenia o niekaralności".

Mocno starałem się nie roześmiać
 
mar3m napisał:
Rodeque czy wiedziaś że jako "podjerzany" miałeś prawo do odmowy udzielana odpwiedzi i pomimo tego odpowiadaełś ?

Wiedziałem, ale sam im o tym przypomniałem gdy spytał mnie o zarobki i usłyszał że odmawiam odpowiedzi.

Generalnie nie odpowiadałem na ich pytania tylko złożyłem wyjaśnienia o których pisałem wyżej. Na protokole wygląda to zabawnie bo w jednym miejscu jest paragraf o którego popełnienie mnie podejrzewają: "że na pytanie uprawnionego organu nie udzielił odpowiedzi komu powierzył", a kilka linijek niżej stoi jak byk: "spełniając obowiązek informuje że pojazd został powierzony..."
 
hehe, jako podejrzany to zdaje sie nie ma żadnych szans na (żaden) zwrot kosztów
w związku z tym mocno chciał byc świadkiem raczej... ;)
 
Hola hoola [jak mawiał dziadek w jednym kawale] - prawnikiem żadną miarą nie jestem ale wzywali jako świadka i w takim charakterze tem pojechałem. Wiadomo że wrócić trzeba i to że w trakcie zmienili mi status nie powinno mieć wpływu na słuszne roszczenie zwrotu kosztów.
 
słuszne oczywiście, ale czy skuteczne - ano zobaczymy...
daj znać, na jakiej zasadzie i ile (oczywiscie nie o kwote chodzi) zwrocili :)
 
W jakim celu dyskutujecie ze SM ?...... żeby idiocie udowodnić że, jest idiotą?
Jak nie zapłacisz to sprawa i tak trafi do sądu i dostaniesz wyrok nakazowy.
 
ano chocby po to, aby ich NARAZIĆ NA KOSZTA
i to nie tylko koszta związane ze znaczkami pocztowymi, ale (rowniez policzalne) koszta pracy (liczone w h) straznikow, ktorzy ta korespondencje musza generowac... oraz to, ze w tym czasie nie moga robic łapanek... mało ? :D
 
ansu napisał:
Jak nie zapłacisz to sprawa i tak trafi do sądu i dostaniesz wyrok nakazowy.

To że dostanę wyrok nakazowy to pewne. Odwołam się od niego, grzecznie poproszę o przeniesienie sprawy do mojego miejsca zamieszkania no i naturalnie o uniewinnienie z racji absolutnego braku podstaw do postawienia zarzutu z prostego powodu - z obowiązku wskazania się wywiązałem.
 
to wszystko składa sie na rachunek ekonomiczny - a ten kiedys (jak bedziemy solidarni) przestanie sie po prostu SG/SM dopinać ! wszak obsługiwac muszą, a przychodu nie ma (po wyroku niekorzystnym i tak idzie do skarbu państwa)... więc - GENERUJMY KOSZTY !!!

może kiedys jakis mądrzejszy Wójt/Burmistrz weźmie i się nad tym zastanowi
 
mattyah napisał:
może kiedys jakis mądrzejszy Wójt/Burmistrz weźmie i się nad tym zastanowi

Apropos tego - to jak na insytucję która przynosi 5 mln rocznie do kasy miasta to siedzibę mają wyjątkowo biedną. Kilka ciasnych pokoików z boksami w domu kultury.
 
rodeque napisał:
Apropos tego - to jak na insytucję która przynosi 5 mln rocznie do kasy miasta to siedzibę mają wyjątkowo biedną. Kilka ciasnych pokoików z boksami w domu kultury.

no widzisz... tym bardziej - a wszak mamy kryzys - ktoś zacznie liczyć !
piszac "ktos" - mam na mysli służby ekonomiczne gminy/miasta... pojęcie "segmentacja" naprawdę nie jest lotem w kosmos, ich tez dotyczy :-D

jakby ktos (komendant/wójt/burmistrz - niepotrzebne skreślić) cokolwiek MYŚLAŁ, to posegmentowałby "klientów" z fotoradarów po prostu :cool:

przykład:
- jest porządne zdjęcie, od przodu - cos widac - atakujemy !
- j.w. przekroczenie w granicach błędu aparatu - odpuszczamy !
- jest h..jowe zdjęcie (bo od tyłu), ale przekroczenie prędkości duże (czyli szansa na kase większa) - ryzykujemy i atakujemy !
- jw. tylko przekroczenie w sumie małe - odpuszczamy, bo ryzyko ze obiekt bedzie sie stawiac DUZE (czyli koszty) a przychodu NIE BEDZIE (bo nawet jak zaprzyjazniony Sąd, tfu, wyda wyrok nakazowy, to i tak kasa NIE NASZA !

proste ? proste... tylko oni muszą zacząć MYŚLEĆ, a to nie takie proste w tych zapierdzanych strażach gminnych/miejskich, gdzie synekura rządzi, a prawo ma się w głębokim poważaniu... :-D
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra