fragmenty zdjęć, a naruszenie praw

  • Autor wątku Autor wątku marcjana
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marcjana

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
2
Witam serdecznie,
mam takie pytanie:
Co możemy rozumieć pod pojęciem indywidualnego charakteru utworu w przypadku kompozycji graficznej? Do którego momętu jest to coś idywidualnego, a kiedy coś co może stworzyć każdy, np. czy jeśli umieszczę w internecie obrazek przedstawiający czarny kwadrat na zielonym tle i podpiszę się pod tą pracą, to czy to oznacza, że już nikt więcej nie może wykorzystać tego motywu nie naruszając moich praw autorskich (przykład trywialny, ale chodzi mi o przekazanie istoty pytania)?
Interesuję sie grafiką komputerową i chciałabym stworzyć portfolio swoich prac, ale nie posiadam własmego studia fotograficznego, ani zleceniodawców wiec cieżko jest mi pozyskać materiały do tworzenia kompozycji graficznych. Najchętniej skorzystałabym z już istniejących materiałów, których najwięcej można znaleźć oczywiście w Internecie. Nie mam zamiaru wykorzystywać w całości niczyich prac, bo chcę tworzyć własne, ale czy wykorzystując np. pewne fragmenty zdjęcia lub innej kompozycji graficznej, choćby jakiś kształt, to czy i kiedy naruszę prawo autorskie.

Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź
 
Jest to dość ocenne, dlatego w sądowym orzecznictwie pojawia się tyle rozbieżności. Nie popadajmy równiez w skrajności, to że ktoś zrobił czemuś zdjęcie z takiego czy inngo kąta nie znaczy , że inna osoba nie może również takiego samego zdjęcia zrobić. Mimo wszystko są sposoby aby odróżnić dwa zdjęcia, czy to od strony wizualnej czy technicznej.
W orzecznitwie pojawiają się takie perełki jak nadanie cech utworu (czyli ochrona autorskoprawna) kompozycji kwiatów co w moim odczuciu mija sie z celem. No ale cóz :)

Wykorzystanie pewnych fragmentów czy kształtów we własnej pracy nie musi oznaczać opracowania tego działa. Moze to być jedynie inspiracja.
 
Dziękuje za informację. Mam jeszcze jedno pytanie, mianowicie usłyszałam dziś od wykładowcy Photoshopa, że jeżeli wykorzystując czyjś obraz pozostanie w naszej pracy mniej niż 60% z oryginału to nie powinniśmy być narażeni na oskarżenie o złamanie praw autorskich (i im mniej, tym mniejsze ryzyko), czy to prawda?

Pozdrawiam
 
Powrót
Góra