J
Janusz79
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2013
- Odpowiedzi
- 8
w 2001 roku rodzice wzięli kredyt na zakup mieszkania. Na mieszkaniu została ustanowiona hipoteka. Niestety od 2005 rodzice przestali spłacać raty kredytu.
Na skutek tego w 2005 bank wystawił bankowy tytuł egzekucyjny a Sąd nadał mu klauzule wykonalności. komornik ściągał pieniądze z pensji mojej macochy. W roku 02.2008 zmarł tata.
Nie wiedziałem o formalnościach spadkowych i nie złożyłem oświadczenia. Spadek został mi nadany z przymusu w 12.2008 r. z wniosku firmy telekomunikacyjnej (dług wynosił 500 złotych), która złożyła wniosek o nadanie mi spadku, co ostatecznie zrobił Sąd.
Po tym incydencje sprawdziłem księgi wieczyste mieszkania i dowiedziałem się, że jest ustanowiona hipoteka na fundusz sekularyzacyjny U.....,. Dowiedziałem się, że po śmierci (ale jeszcze przed przyjęciem spadku wprost) bank 06.2008 sprzedał wierzytelność funduszowi. A zaraz po tym, na wniosek funduszu ,wpis w hipotece został zmieniony. Hipoteka nie jest już ustanowiona na rzecz banku ale na rzecz funduszu. W 01.2011 bank złożył przed Sądem wniosek (skierowany tylko do mojej macochy) o ugodę, macocha nie odpowiedziała na ten wniosek. Teraz się dowiedział, że fundusz w 11.2013 wystąpił do sądu o nakaz zapłaty (ale tylko na mają macochę). boję się ze fundusz będzie chciał zlicytować mieszkanie (które w części też jest moje). Wiem ze fundusz mówił że jeśli macocha nie zacznie spłacać długu to zlicytują mieszkanie.
Ja tak jakby w tej sprawie z funduszem nie istnieje. Bank nie wzywał mnie do zapłaty przed sprzedażą wierzytelności nie informował mnie o tej sprzedaży. Nie ma mnie tez na wyciągu z ksiąg funduszu. wpis w księdze wieczystej został dokonany bez mojej wiedzy. Co mam w tej sprawie zrobić?
Na skutek tego w 2005 bank wystawił bankowy tytuł egzekucyjny a Sąd nadał mu klauzule wykonalności. komornik ściągał pieniądze z pensji mojej macochy. W roku 02.2008 zmarł tata.
Nie wiedziałem o formalnościach spadkowych i nie złożyłem oświadczenia. Spadek został mi nadany z przymusu w 12.2008 r. z wniosku firmy telekomunikacyjnej (dług wynosił 500 złotych), która złożyła wniosek o nadanie mi spadku, co ostatecznie zrobił Sąd.
Po tym incydencje sprawdziłem księgi wieczyste mieszkania i dowiedziałem się, że jest ustanowiona hipoteka na fundusz sekularyzacyjny U.....,. Dowiedziałem się, że po śmierci (ale jeszcze przed przyjęciem spadku wprost) bank 06.2008 sprzedał wierzytelność funduszowi. A zaraz po tym, na wniosek funduszu ,wpis w hipotece został zmieniony. Hipoteka nie jest już ustanowiona na rzecz banku ale na rzecz funduszu. W 01.2011 bank złożył przed Sądem wniosek (skierowany tylko do mojej macochy) o ugodę, macocha nie odpowiedziała na ten wniosek. Teraz się dowiedział, że fundusz w 11.2013 wystąpił do sądu o nakaz zapłaty (ale tylko na mają macochę). boję się ze fundusz będzie chciał zlicytować mieszkanie (które w części też jest moje). Wiem ze fundusz mówił że jeśli macocha nie zacznie spłacać długu to zlicytują mieszkanie.
Ja tak jakby w tej sprawie z funduszem nie istnieje. Bank nie wzywał mnie do zapłaty przed sprzedażą wierzytelności nie informował mnie o tej sprzedaży. Nie ma mnie tez na wyciągu z ksiąg funduszu. wpis w księdze wieczystej został dokonany bez mojej wiedzy. Co mam w tej sprawie zrobić?