Fundusze Unijne - Precedens!

  • Autor wątku Autor wątku Korab
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dawno nie zaglądałem i widze, że temat się rozwinął. Widać, że proroctwa się sprawdziły co do skargi RPO- teraz czekam na rostrzygnięcie. Tu obiektywnie musze przyznać, że sprawa oczywista nie jest ale kwestie sporne wolałbym rozstrząsać po wyroku Trybunału :wink:
Co do wyłączenia KPA to także uważam, że nie przesądza to o niemożności zakwalifikowania danego aktu jako decyzji administracyjnej- jest to postępowanie administracyjne szczególne. Słusznie podnosi to Korab, że bardzo niejasne są zasady tego postepowania i może nalezałoby się zastanowić nad kolejnym wnioskiem do TK.
Co prawda są one doprecyzowane w róznych aktach o niejasnym charakterze np w wytycznych ministerstwa (tutaj mogę podać przykład wytycznych w sprawie wyboru projektow w procedurze konkursowej). Ale nie są to akty z katalogu powszechnie obowiązujących źródęł prawa i nie można ich traktować jako doprcyzowania procedury ustawowej, pomimo że ustawa o zasadach prowadzenia polityki rozwoju wprowadza kuriozalnie upowaznienie dla ministra do wydawania wytycznych (art 35 ust 3) :lol: czym zdaje się sankcjonować patologiczną praktykę administracji.
Dużo by pisać o innych uchybieniach. Ostatnio zająłem się też nowelizacją ustawy, a w szczególnosci jej art 28 ust 3 (weto wojewody)- w tym momencie wskaże jedynie, że nowy art 28 ust 3 nie odwołuje się do wszystkich przepisów o nadzorze- zwróćcie uwagę na brak odwołania do art 88 ustawy o samorządzie województwa, który wyłącza spod nadzoru decyzje w sprawach indywidualnych- może to powodować swoistą deformację systemu nadzoru i wprowdzenie jego zmodyfikowanej wersji, w której wojewoda pomimo, że normalnie nie miałby kompetencji do uhcylania uchwał zarządów województw taką kompetencję otrzyma.
Szczegóły mam nadzieję wkrótce.
 
Właśnie jeden z wojewodów wydał orzeczenie o niedopuszczalności protestu (w oparciu o wytyczne ministra). Jeszcze takich dziwnych wytycznych w życiu nie widziałem - mają one przecież oparcie w ustawie i muszą być jakoś umiejscowione w systemie prawa, ale to jest przecież konstrukcja przeciwna dotychczasowym poglądom literatury, co do charakteru tych wytycznych. Wojewoda jest nimi związany - mimo, że mogą być one sprzeczne z ustawą.

Jest skarga w WSA w Olsztynie z wnioskami o pytania prawne do TK
Zobaczymy 8)
 
A mogę poznac sygnaturę sprawy olsztyńskiej i czego ona dotyczy?
 
Skarga na akt Wojewody Warmińsko-Mazurskiego z dnia 1 sierpnia 2007 r. (ZF.VI.0717-20/07) stwierdzający niedopuszczalność protestu - wydany na podstawie rozdziału 3.4.3 pkt 63 wytycznych ministra.

Skarga dzisiaj wpłynęła do organu więc sygn. sądową poznamy za miesiąc.

edit

sygn. II SA/Ol 861/07

-nie wezwali do uiszczenia wpisu, więc pewnie odrzucą.

edit.

Skarga odrzucona - domniemanie drogi sądowej przed sadem powszechnym - art. 177 Konstytucji...zobaczymy co na to TK

edit.
...Ale już kolejnej skargi WSA w Olsztynie nie odrzucił i wezwał skarżącą do uiszczenia wpisu...ta jednak - nie wiedzieć czemu - nie uiściła tego wpisu. :x
 
Decyzję o dofinansowaniu projektu ze środków unijnych będzie można zaskarżyć do sądu administracyjnego

Będą zmiany w ustawie o zasadach prowadzenia polityki rozwoju umożliwiające zaskarżenie decyzji o dofinansowaniu projektu ze środków unijnych lub z budżetu państwa do sądu administracyjnego.
Jak poinformowano w komunikacie opublikowanym na stronie http://www.rpo.gov.pl Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zamierza opracować zmianę do art. 37 ustawy z dnia 6 grudnia 2006 r. o zasadach prowadzenia polityki rozwoju uwzględniającą stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich przedstawione we wniosku skierowanym do Trybunału Konstytucyjnego. Rzecznik zakwestionował wówczas wynikające z art. 37 ww. ustawy wyłączenie możliwości zaskarżenia decyzji o dofinansowaniu projektu ze środków unijnych lub z budżetu państwa do sądu administracyjnego i zarzucił ww. przepisowi naruszenie konstytucyjnego prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji) oraz zasady sprawowania przez sądy administracyjne kontroli nad działalnością administracji publicznej (art. 184 Konstytucji).
 
Cześć,

Dołączyłem się do Was, bo mam pewien problem z nową ustawą o zasadach prowadzenia polityki rozwoju.
Art. 29 ust. 2 pkt 6 ustawy pozwala lokalnym organom administracji państwowej organizującym konkursy ustalać kryteria wyboru projektów (np. wymaganie, żeby wniosek był opieczętowany na 8. stronie).
Takie kryteria publikowane są w formie ogłoszenia wraz z dokumentacją konkursową (wytycznymi) w internecie i prasie.

Czy ktoś, kto się zna mógłby wyjaśnić, czy organ administracji (skoro ocena wniosku jest postępowaniem administracyjnym i kończy się wydaniem decyzji administracyjnej) może wydać decyzję administracyjną w oparciu o coś innego niż ustawa, rozporządzenie czy prawo miejscowe?

Innymi słowy, czy Waszym zdaniem odrzucenie wniosku z powodu braku pieczątki wydane na podstawie "zasad konkursowych" jest ważną decyzją, czy jest sens walczyć o uchylenie takiej decyzji?

pozdrawiam
 
Brak takiego elementu, który nie mógł mieć wpływu na wynik sprawy nie może powodować odrzucenie wniosku, a ponadto obowiązkiem organu byłoby wtedy wezwanie do usunięcia braków (bez względu na to, czy k.p.a. ma zastosowanie), a nie odrzucanie wniosku. Brak pieczęci było wadą usuwalną (jeśli w ogóle było wadą).
Jest sens bo to nic nie kosztuje.
 
Dzięki za informację, ale chodzi mi o coś bardziej ogólnego.
Jeśli procedura konkursowa jest postępowaniem administracyjnym (dlaczego jest i czym się różni od np. przetargu, o tym szerzej we wniosku RPO do TK na stronie 16-17), to czy organ administracji ma prawo wydać decyzję administracyjną wyłącznie w oparciu o przepis powszechnie obowiązujący?

W tym przypadku chodzi o to, że lokalny organ administracji publicznej ma prawo w zgodzie z ustawą o zasadach prowadzenia polityki rozwoju opracować i ogłosić kryteria oceny wniosku (czyli w moim mniemaniu te kryteria są lub powinny być prawem powszechnie obowiązującym, ponieważ skoro na jego podstawie wydaje się decyzje wobec obywatela to muszą takie być - chyba że się tutaj właśnie mylę).

Z kolei art. 2 ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych wymaga aby wszelkie akty zawierające przepisy powszechnie obowiązujące publikowane były w dziennikach urzędowych.
A te konkursy i kryteria oczywiście nie są tam publikowane.

I stąd moje pytanie bardziej może teoretyczne: co się dzieje z decyzją administracyjną, która została wydana na podstawie przepisów, które powszechnie nie obowiązują?
 
Zwracam uwagę - na problem wyłaniający się na tle przyjmowania i oceny wstępnej wniosków oraz właściwości organów w ramach udzielania pomocy z ustawy o wspieraniu obszarów wiejskich z udziałem Środków Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich

case: :what:

Przedmiotem skargi jest akt z zakresu administracji publicznej, o jakim mowa w art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a., dotyczący odmowy przyznania pomocy w ramach działania „Modernizacja w gospodarstwach rolnych” - art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 7 marca 2007 r. o wspieraniu obszarów wiejskich z udziałem środków Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich (Dz. U. nr 64, poz. 427 ze zm. - zwanej dalej w.o.w.).
Już zatem z tego powodu, że nie mamy do czynienia ze zwykłą czynnością materialno-techniczną, lecz aktem z zakresu administracji publicznej, który nadto wymaga uzasadnienia (art. 22 ust. 3 in fine w.o.w.) należy przyjrzeć się jego konstrukcji procesowej. Przede wszystkim podnieść wypadnie, że tego typu akt stanowi oświadczenie woli organu administracji publicznej (tutaj w znaczeniu funkcjonalnym). Organem właściwym w tej sprawie jest zaś Dyrektor Oddziału Regionalnego ARiMR w Olsztynie. Co prawda ustawodawstwo w tym zakresie jest dosyć niespójne, to jednak za przyjęciem takiego poglądu ostatecznie przemawia przepis ustawy, który dookreśla, że do postępowania o przyznanie pomocy w ramach m.in. przedmiotowego działania stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego dotyczące: „właściwości miejscowej organów” (art. 22 ust. 2 w zw. z art. 22 ust. 1 w.o.w.). Użycie liczby mnogiej świadczy o tym, że właściwymi organami, wydającymi akt, mogą być w tym przypadku jedynie dyrektorzy oddziałów regionalnych, do których wnioski są składane.
Dyrektor Oddziału Regionalnego ARiMR jest właściwym organem do wydania aktu z zakresu administracji publicznej o odmowie przyznania pomocy, o jakiej mowa w art. 5 ust. 1 pkt 4 cyt. ustawy. Ten właśnie organ w postępowaniu sądowoadministracyjnym będzie zatem stroną, jako organ, którego działanie jest przedmiotem skargi (art. 32 p.p.s.a.). Do tego typu wniosków prowadzi również wykładnia systemowa i funkcjonalna. W ustawie przyznano kompetencję dyrektorowi do wydawania decyzji w sprawach przyznania pomocy; nie jest to zatem jakieś szczególne uprawnienie dla dyrektora. Także z tego powodu wydawanie przez niego innych aktów - o jakich mowa w ustawie - należy uznać za dopuszczalne i znajdujące swoje uzasadnienie w celowości takiego rozwiązania. Przede wszystkim jednak ta koncepcja znajduje swoje umocowanie w normie prawnej rangi ustawowej. Tym samym przepis art. 22 ust. 2 będzie stanowił lex specialis w stosunku do norm ogólnych dotyczących ARiMR.
Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że uprawnionym do podpisania aktu, o jakim mowa w art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a. jest sam piastun albo upoważniona przez niego osoba (por. wyrok WSA w Olsztynie z dnia 20 września 2006 r., II SA/Ol 456/06, LEX nr 193384- gdzie Sąd badał tę kwestię) W niniejszej sprawie osoba, która zaskarżony akt podpisała nie była upoważnioną do podpisywania aktów z zakresu administracji publicznej, o jakich mowa w art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a., co czyni akt nieważnym z powodu rażącego naruszenia prawa.
Przechodząc obecnie do istoty problemu jaki zaistniał w niniejszej sprawie wskazać należy, że organ ustalił, że skarżąca nie załączyła ostatniej strony wniosku, co zdaniem organu powoduje, że należy bezwzględnie pomocy odmówić - bez wzywania do usunięcia braków. Takie stanowisko znajduje oparcie w przepisie § 14 ust. 1 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 17 października 2007 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania pomocy finansowej w ramach działania „Modernizacja gospodarstw rolnych” objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 (Dz. U. nr 193, poz. 1397 ze zm.), który to przepis stanowi, że jeżeli wniosek o przyznanie pomocy został złożony po terminie lub nie został wypełniony we wszystkich wymaganych pozycjach, lub nie dołączono do niego co najmniej jednego z dokumentów, których niedołączenie skutkuje nieprzyznaniem pomocy, Agencja nie przyznaje pomocy. Przepis art. 22 ust. 3 w.o.w. stosuje się odpowiednio.
Należy zatem w pierwszym rzędzie odpowiedzieć na pytanie, czy tego typu niezamierzony (wynikający z upływu terminu i w związku z tym konieczności szybkości działania) brak formalny wniosku, może powodować bezwzględną odmowę przyznania pomocy - bez możliwości konwalidacji określonej wady. Punkt rozważań należy zaczepić o treść całej normy wyłaniającej się z § 14 rozporządzenia krajowego. Otóż z ust. 1 tego przepisu wynika, że obłożono najwyższą sankcją jednocześnie takie zdarzenia jak:

- niezłożenie wniosku w terminie [akurat ta sankcja znajduje usprawiedliwienie];
- brak wypełnienia wszystkich wymaganych pozycji we wniosku;
- niedołączenie choćby jednego dokumentu, których niedołączenie skutkuje odmową przyznania pomocy.

Ale już w ust. 2 zachodzi inna sytuacja, w której wniosek pozostawia się bez rozpoznania, wobec braku we wniosku danych umożliwiających identyfikację wnioskodawcy - chodzi o jego adres. Przy czym, co istotne dla naszych rozważań, tutaj organ ma wpierw obowiązek prowadzić postępowanie wyjaśniające celem ustalenia adresu wnioskodawcy. Zachodzi zatem taka okoliczność, w której dwa równe podmioty (wnioskodawcy) są inaczej traktowane przez władzę publiczną ze względu na charakter popełnionej wady, która nota bene w tych dwóch przypadkach (§ 14 ust. 1 i § 14 ust. 2) jest taka sama. W pierwszym przypadku (§ 14 ust. 1) podmiot nie wypełnia wymaganego pola (a więc także może być to pole dot. adresu) a organ bezwzględnie odmawia takiemu wnioskowi racji bytu i pomocy nie przyznaje. W drugim zaś wypadku (§ 14 ust. 2) ta sama wada powoduje, że wniosek nie staje się bezskuteczny z mocy prawa, a organ jest obowiązany ustalić adres wnioskodawcy, co przy pozytywnym wyniku daje mu szansę na merytoryczne rozpoznanie wniosku oraz przyznanie pomocy. Tym samy, mimo że nie wypełnił wymaganej pozycji uzyskuje dużo większe uprawnienia niż ten, który nie wypełnił wymaganej pozycji w innym zakresie.
*
Już ta wyżej przeprowadzona analiza może prowadzić do wniosku, że obydwa przepisy są sprzeczne na gruncie zasad techniki legislacyjnej, a co gorsza, że wprowadzają nieuzasadniony podział wnioskodawców naruszając zasadę równości i proporcjonalności, a przede wszystkim zasadę przyzwoitej legislacji.
*
Co więcej, dalsza analiza § 14 prowadzi do podobnych wniosków. Otóż ust. 3 tego przepisu wskazuje, że jeżeli wniosek o przyznanie pomocy nie spełnia innych niż określone w ust. 1 i 2 wymagań, Agencja wzywa wnioskodawcę, w formie pisemnej, do usunięcia braków w terminie 21 dni od dnia doręczenia wezwania. Co do innych braków, to muszą to być wyłącznie inne dokumenty (załączniki); inne od tych, o jakich mowa w ust. 1. Nie mogą to być także „niewypełnione pozycje we wniosku”, o jakich mowa w ust. 1, gdyż prawodawca dookreślił, że chodzi o pozycje „wymagane”, a więc wszystkie z wyjątkiem tych, które ze względu na charakter lub atrybuty wnioskodawcy - nie są wymagane (np. e-mail; fax. - z powodu ich nieposiadania).
Tym samym prawodawca pozwala w ust. 3 § 14 rozporządzenia krajowego organom władzy publicznej, aby w stosunku do takich samych przecież podmiotów, jak te, o jakich mowa w ust. 1 tej normy, stosować inne kryteria oceny formalnej wniosku i różne sankcje. Innymi słowy wnioskodawca z powodu niewypełnienia choćby jednej pozycji we wniosku zostanie potraktowany inaczej od tego, który do wniosku w ogóle nie załączył dokumentów (innych niż te o jakich mowa w § 14 ust. 1). Ten pierwszy nie zostanie wezwany do uzupełnienia braków i nie otrzyma pomocy; ten drugi zaś wezwany zostanie do uzupełnienia braków w określonym terminie i będzie miał szansę pomoc uzyskać.
Nietrudno teraz odgadnąć do czego zmierza autor niniejszej skargi. Jego zdaniem przepis § 14 rozporządzenia krajowego, w zakresie w jakim różnicuje podobne podmioty prawa i stosuje różne sankcje dla podobnych wad wniosku, a także poprzez swoją wewnętrzną sprzeczność i nieproporcjonalność sankcji, jest niezgodny z art. 2, 32 w zw. z art. 31 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i w tym zakresie nie posiada mocy prawnej.
*
Zasady równości - równego traktowania przez władze publiczne, jest podstawową zasadą rządzącą demokratycznym państwem prawa. Zarzut braku proporcjonalności w odstąpieniu od zasady równości ma tu znaczenie pierwszorzędne. Nie można jednak pomijać faktu, że zarzut braku proporcjonalności może opierać się także na naruszeniu tylko art. 2 Konstytucji (zarzut nierzetelnego, niezrozumiale intensywnego działania prawodawcy, korzystającego ze swej swobody regulacyjnej). W ocenie autora skargi sytuacja istniejąca na tle rozpatrywanej sprawy daje podstawy do zakwestionowania proporcjonalności działania legislatora w oparciu o oba wzorce konstytucyjnej kontroli. Tak co do podmiotowego prawa wywodzonego z art. 32 Konstytucji, jak i jej art. 2 - bez nawiązania do wkroczenia w podmiotowe prawo konstytucyjne.
*
Zgodnie z ustalonym na tle art. 31 ust. 3 Konstytucji orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, zarzut braku proporcjonalności wymaga przeprowadzenia testu, polegającego na udzieleniu odpowiedzi na trzy pytania dotyczące analizowanej normy: 1) czy jest ona w stanie doprowadzić do zamierzonych przez ustawodawcę skutków (przydatność normy); 2) czy jest ona niezbędna (konieczna) dla ochrony interesu publicznego, z którym jest powiązana (konieczność podjęcia przez ustawodawcę działania); 3) czy jej efekty pozostają w proporcji do nałożonych przez nią na obywatela ciężarów lub ograniczeń (proporcjonalność sensu stricto). Wskazane postulaty przydatności, niezbędności i proporcjonalności sensu stricto składają się na treść wyrażonej w art. 31 ust. 3 Konstytucji „konieczności”. W dotychczasowym orzecznictwie dotyczącym zasady proporcjonalności Trybunał Konstytucyjny konsekwentnie wskazywał, że jeżeli dany cel jest możliwy do osiągnięcia przy zastosowaniu innego środka, nakładającego mniejsze ograniczenia na prawa i wolności, to zastosowanie przez ustawodawcę środka bardziej uciążliwego wykracza poza to, co jest konieczne, a zatem narusza Konstytucję (zob. w szczególności wyrok z 12 stycznia 2000 r., sygn. P. 11/98, OTK ZU nr 1/2000, poz. 3 i wyrok z 10 kwietnia 2002 r., sygn. K 26/00, OTK ZU nr 2/A/2002, poz. 18).
Zaznaczyć należy, że brak proporcjonalności, wyrażający się w zrównaniu sankcji wobec osoby, która świadomie, w sposób trwały uchyla się od realizacji obowiązku nałożonego przez ustawę, a tym samym uniemożliwia osiągnięcie jej celu, i wobec osoby dopuszczającej się nieznacznego uchybienia w zakresie formalnych przesłanek realizacji tego obowiązku - stanowi europejski standard krytycznej oceny takiego rozwiązania legislacyjnego (por. ETS, C-193/94, Skanavi i Chryssanthakopoulos, wyrok z 29 lutego 1996 r., pkt 37-38).
Odpowiedzieć zatem należy, że brak jest racjonalnych powodów, aby te same podmioty prawa, które składają wniosek o przyznanie pomocy były różnicowane sankcjami ze względu na rodzaj wady popełnionej przy wypełnianiu wniosku. Brak jest podstaw do tego, aby uznać, że tego typu różnicowanie podmiotów było proporcjonalne. Norma § 14 ust. 1 - w zakresie sankcji za niewypełnienie wszystkich wymaganych pól - jest normą nieprzydatną; chyba że założeniem prawodawcy było celowe ograniczenie przyznawania uprawnienia, co byłoby sprzeczne z celem regulacji, a w szczególności z intencją prawodawcy Wspólnotowego.
Tego typu norma nie jest również konieczna dla ochrony interesu publicznego, a jej efekty niewątpliwe nie pozostają w proporcji do nałożonych przez nią na obywatela ciężarów lub ograniczeń. Nie może też ulegać wątpliwości, że możliwe było zastosowanie innych środków, które pozwoliłyby ponadto spełnić cel regulacji. Stosowanie sankcji bezwzględnych wobec wad drobnych i usuwalnych nie może być uznane za regulację odpowiadającą zasadom konstytucyjnym. Szczególnie jaskrawo widoczna jest ta dysproporcja, gdy zauważy się, że w tej samej jednostce redakcyjnej - ale wobec innych (może nawet cięższych naruszeń) zastosowano zupełnie inny model regulacji - pozwalający na konwalidację wad i ewentualne uzyskanie pomocy. Dlatego też trudno zrozumieć, że te same podmioty (popełniając inną pomyłkę), zostaną pozbawione prawa do tej pomocy.
Powyższe rozważania znajdą również zastosowanie dla oceny zachowania wzorca z art. 2 Konstytucji, gdyż jak już zauważono brak proporcjonalności może być badany także w ramach naruszenia tego wzorca. Przy czym jeszcze raz podnieść trzeba, że rozpatrywanie wszystkich ustępów § 14 łącznie, pozwala stwierdzić także naruszenia zasad przyzwoitej, niesprzecznej, logicznej i uzasadnionej legislacji.
Trzeba również zauważyć, że tego typu sankcja, o jakiej mowa w § 14 ust. 1 - w zakresie, w którym nie wypełniono wymaganych pól lub po prostu nie załączono jednej strony wniosku - jest sankcją, której nie znajdziemy w żadnej innej polskiej legislacji. Jakiekolwiek próby takich unormowań spotykają się skutecznie z zarzutem niekonstytucyjności i wadliwości (por. uchwałę składu siedmiu sędziów NSA z 21 kwietnia 2008 r., I OPS 1/08 dotychczas niepublikowana).
Mając powyższe na względzie, wnoszę aby Sąd - na mocy art. 178 Konstytucji oraz art. 4 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych - odmówił zastosowania w sprawie przepisu aktu rangi podustawowej - § 14 ust. 1 rozporządzenia krajowego, w takim zakresie, jakim narusza on wskazane wyżej zasady konstytucyjne. Tego typu uprawnienie przysługuje bowiem sądowi administracyjnemu w związku z jego niezawisłością i podleganiem wyłącznie Konstytucji i ustawom (por. wyrok WSA w Olsztynie z dnia 13 grudnia 2006 r., II SA/Ol 119/06; LEX nr 207405).
Z tych wszystkich powodów, wnoszę jak na wstępie.
 
Trochę czasu nie zaglądałem ale widzę nowy problem- trochę tego dużo ale zdołałem przeczytać- tu przyznaję, że niezbyt dokładnie.
Na pierwszy rzut oka nie jestem tak definitywnie przekonany czy w tym przypadku norma wskazywana jest niezgodna z konstytucyjną zasadą proporcjonalności- dlatego, że:
1) nie jest oczywiste, że norma ogranicza jakiekolwiek prawa (z jakim prawem mamy tu do czynienia- czy istnieje materialne prawo do otrzymania dofinansowania ??) a na pewno nie nakłada dodtkowych obciążeń,
2) można sobie wyobrazić nadrzędny interes publiczny uzasadniający jej stosowanie- koniecznść zapewnienia terminowej absorpcji funduszy rolnych
3) co do naruszenia zasady równości- obie sytuacje- ta w której dopuszczalne jest uzupełnienie i ta w której jest niedopuszczalne są sytuacjami, które mogą być obiektywnie rozróżnione- niedopuszczalne jest uzupełnienie błędów o większym cieżarze gatunkowym a dopuszczalne o mniejszym- przynajmniej taka zdaje się być intencja ustawodawcy- tu zgadzam, się że przepis nie jest jasny;

Żeby było jasne- nie popieram słabego prawodawstwa ale chciałem wskazać na prawdopodobne mankamenty uzasadnienia i być może rozpocząć dalsząusję w tej kwestii
 
W tym stanie faktycznym możliwy był tylko zarzut niekonstytucyjności - zobaczymy czy to coś da. Ale pojawia się inny problem,
kto właściwie wydaje ten akt:

1) Dyrektor Oddziału ARiMR
2) Prezes ARiMR
3) Agencja

Za pierwszą odpowiedzią przemawiają względy wykładni funkcjonalnej.
Za drugą fakt, że organem Agencji jest wyłącznie jej Prezes.
Za trzecią, literalne brzmienie przepisów posługujące się zwrotem "Agencja" (podobnie jak z ZUS-em, gdzie decyzje wydaje "Zakład")

Nie mogę tego rozstrzygnąć
 
WSA wydał dość groteskowe orzeczenie - jeśli wszyscy sędziowie Wydziału V WSA W-wa posiadają taką wiedzę na temat procesu sądowoadministracyjnego, to uchowaj Boże niedoszłych beneficjentów, chcących poddać spór pod rozstrzygnięcie tego Sądu. :what:
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/cbo/do/doc ... C17F23&sc= :lol:
 
Decyzje o dofinansowaniu z funduszy skontrolują sądy

Samorządy i przedsiębiorcy, którzy nie otrzymali dotacji, będą mogli skarżyć się do sądów administracyjnych. Odwołanie może dotyczyć procedury przyznawania środków, a nie merytorycznej oceny zgłoszonego projektu. Sąd administracyjny w ciągu 30 dni będzie musiał rozstrzygnąć sprawę odmowy dotacji. Wchodząca w życie 20 grudnia ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku ze wdrażaniem funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności uporządkuje systemu działania podmiotów uczestniczących w zarządzaniu procesami rozwoju kraju, w tym zaangażowanych we wdrażanie funduszy europejskich. Dodatkowo nowe przepisy wprowadzają odmienny niż jest to dzisiaj system odwoławczy dla beneficjentów funduszy europejskich (przedsiębiorców, samorządu, którzy nie otrzymali dofinansowania).

Gazeta Prawna, 2008.12.19 (str. 11)
 
Zainteresowanych zapraszam na 13 maja o godz: 13:00 do sali C, gdzie NSA zajmie się w/w zagadnieniami.
 
Witam,

A co Państwo na to, jeśli powiem, że case przedstawiony 14 maja 2008, przez Korab, wydarzył się w rzeczywistości (w roku 2009)?
Wniosek odrzucono powołując się na par. 14 ust. 1 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 17 października 2007 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania pomocy finansowej w ramach działania „Modernizacja gospodarstw rolnych” objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 (Dz. U. nr 193, poz. 1397 ze zm.)
Po zapytaniu skierowanym do ARiMR okazało się, że we wniosku brakuje sekcji III (cóż, moim zdaniem zapewne zgubili ją w ARiMR). W pewnych polach sekcji III znajdują się miejsca, których "niewypełnienie skutkuje odrzuceniem wniosku bez możliwości jego uzupełnienia" (tak mówi odnośnik przy tych polach).
Sprawa znalazła się u Ministra Rolnictwa http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/1C4DC33E
do której ustosunkował się on w nastepujący sposób: http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/63297EBF

Skierowane zostały również 2 pisma do Prezesa ARiMR w Warszawie, odpowiedź (udzielona po wyznaczonym administracyjnie czasie) przyszła na jedno z nich (to późniejsze, jednak w odpowiedzi wyraźnie zostało zaznaczone, że odnosi się ona do drugiego pisma, o pierwszym nie było ani słowa). Znów powołano się na ww. paragraf. Przykre jest, że pomimo zaznaczenia w obydwu pismach faktu posiadanie elektronicznej wersji wniosku, nie wzbudziło to zainteresowania Prezesa ARiMR:(

W chwili obecnej sprawa jest w Sądzie Administracyjnym.
 
Może warto sprawę opisać Rzecznikowi Praw Obywatelskich
 
Powrót
Góra