T
titus23
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2006
- Odpowiedzi
- 45
Witam. Sprawa wygląda nastepujaco: ok 25 lat temu dziadek "sprzedał " sąsiadowi garaż. Nie było umowy tylko spisane na kartce , że sąsiad przekazał mu 5 tys. PLN. Zadna formalna umowa nie zostala spisana. Dziadek zmarł po kilku latach, z sąsiadem nie było kontaktu, przez 25 lat rodzice opłacali podatek i fv za prąd. Na wiele lat wszyscy zapomnieli o garażu, ale po śmierci drugiego spadkobiercy (pierwszym był mój tata) przeprowadziliśmy postępowanie spadkowe i w tej chwili właścicielem jest mój ojciec oraz żona i córka mojego wujka. Myśleliśmy, że garaż jest pusty, bo brama była zarośnięta i przerdzewiala. Otworzyliśmy go i w środku były stare opony, jakieś narzędzia, materiały budowlane itp. Teraz pytanie co mamy zrobić z tym rzeczami w garazu jak nie uda się skontaktować z ostatnim znanym użytkownikiem, czyli sąsiadem? Prawdopodobnie z garażu korzystał przez ostatnie lata jego syn lub inną osoba. Jeśli nie zabiorą dobrowolnie tych gratów to jakie mamy podjąć kroki, żeby móc gospodarować mieniem, czyli garażem?