Gaz pieprzowy

  • Autor wątku Autor wątku centunus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

centunus

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2012
Odpowiedzi
1
Witam, czy mogę użyć LEGALNIE gazu pieprzowego w sytuacji :
1. pomieszczenie (ogólnie w domu)
2. na osobie 2x większej
3. mająca już założoną sprawę na policji o znęcanie

teraz trochę dokładniej niestety mam w rodzinie osobnika Alfa trochę nadpobudliwego ze względu na to że muszę przebywać w jego otoczeniu prawie codziennie gdyż pomagam cioci a koleś mnie nie trawi wybitnie w chwili gdy znowu mnie na mnie wyskoczy z pięściami chciałbym go potraktować gazem pieprzowym, żeby mnie nie uszkodził, nie dalej jak 2 dni temu doszło do szarpaniny mnie i jego z tym że moja waga to 55 jego 110 kg efekt był dla mnie średni niestety jak się okazało dla mnie miałem obrażenia poniżej 7 dni policja nic i tak z tym nie zrobi a nie ukrywam że boli jeszcze dzisiaj wiec moje pytanie jest taki czy mogę użyć na nim gazu pieprzowego i wezwać zaraz po tym policję czy lepiej nie używać i dać się pobić

( używałem opcji szukaj, przeglądałem ustawę obroni) i nie jestem w stanie odpowiedzieć sobie sam na to pytanie
 
W obronie wlasnej mozesz, na gaz pieprzowy, czy tez paralizator nie musisz miec pozwolenia, ale nie mozesz uzywac tych rzeczy dla zabawy.
 
A propo paralizatora proszę nie wprowadzać w błąd:

art. 4 ustawa o broni i amunicji, art. 11 pkt. 7: "pozwolenia na broń nie wymaga się w przypadku posiadania przedmiotów przeznaczonych do obezwładnienia osób za pomocą energii elektrycznej o średniej wartości prądu w obwodzie nieprzekraczającej 10 mA."

Jeśli chodzi o gazy pieprzowe zarówno OC i CS - nie wymagają pozwolenia.
 
ExclusiveVice - czytaj uwazniej to co napisales.
Na paralizator nie musisz miec pozwolenia mowa tu o standardowych ktore nie przekraczaja wartosci pradu w obwodzie 10mA
 
Nie ma czegoś takiego jak paralizatory "standardowe". Tym bardziej autor postu nie będzie domyślał się, ponieważ wnioskuję z jego pytania, że na co dzień nie używa broni i środków przymusu zawodowo.

Jeśli ktoś wypowiada się o paralizatorach i kwestii prawnej ich posiadania i używania to niech to robi wyczerpująco, bo odpowiedź "na paralizatory nie potrzeba zezwolenia" jest błędna.
 
Standardowy paralizator ma około 14 mA
 
Nie jest bledna wejdz do byle jakiego sklepu militarnego, a jeszcze lepiej zeby bylo wiarygodne zadzwon na policje i tam niedowiarka potwierdza ze, na paralizatory do 10mA nie trzeba zezwolenia. Sama takowy posiadam kupiony legalnie w sklepie militarnym.
 
Nie twierdze że do 10mA jest nie legalny. Lecz twierdze że standardowy jest około 14mA
 
Piszac standartowy, mialam na mysli taki dla zwyklego obywatela.Sory jesli ktos zle odczytal.
 
Witam, nie zakładając nowego wątku na temat 'pepper gas'
Moja przyjaciółka lat 18 jest drobnej postawy
Jej były nachodzi ją (on mieszka 200km od Warszawy, tak przyjeżdża do niej specjalnie z daleka) i nie raz od niego "dostała w mordę"

Z racji tego wczoraj poszedłem do sklepu Militaria i nabyłem gaz pieprzowy - najtańszy
Czy jeśli przyjaciółka go użyje jeśli ten były ją uderzy - to nie będzie żadnych konsekwencji prawnych?

Rozumiem, że to będzie obrona konieczna?
 
tomxx napisał:
Witam, nie zakładając nowego wątku na temat 'pepper gas'
Moja przyjaciółka lat 18 jest drobnej postawy
Jej były nachodzi ją (on mieszka 200km od Warszawy, tak przyjeżdża do niej specjalnie z daleka) i nie raz od niego "dostała w mordę"

Z racji tego wczoraj poszedłem do sklepu Militaria i nabyłem gaz pieprzowy - najtańszy
Czy jeśli przyjaciółka go użyje jeśli ten były ją uderzy - to nie będzie żadnych konsekwencji prawnych?

Rozumiem, że to będzie obrona konieczna?

Zdecydowanie tak. To jest chyba klasyczny przykład obrony koniecznej.
Oczywiście, jeżeli nie skopie potem leżącego.
 
Dla jasności - raz dostała z tzw. liścia, innym razem z piąchy w delikatnie

Dzięki za odpowiedź
 
jest to naruszenie nietykalności cielesnej, czyli bezpośredni, bezprawny zamach na dobro chronione prawem - przepisy o obronie koniecznej mają tu zastosowanie.
 
Lepiej gaz niż ja to zobaczę - bo sam musiałbym prosić o radę:)
 
Małe sprostowanie. Jeżeli dziewczyna użyje gazu przed uderzeniem w celu obrony, to będzie obrona konieczne. Natomiast jeżeli użyje po zadaniu ciosu, kiedy sprawca nie będzie jej już zagrażał, to będzie przekroczenie granic obrony koniecznej, co też należy wziąć pod uwagę.
 
Czyli on podniesie rękę a ona mu prosto w oczy psika... -obrona konieczna
dostanie i psiknie - przekroczenie granic obrony koniecznej czy może napaść i obrona przed napastnikiem?
 
Przekroczenie będzie wtedy jak psiknie a później zacznie mu sprzedawać "kujawiaki"
 
krzysztof2345 napisał:
Małe sprostowanie. Jeżeli dziewczyna użyje gazu przed uderzeniem w celu obrony, to będzie obrona konieczne. Natomiast jeżeli użyje po zadaniu ciosu, kiedy sprawca nie będzie jej już zagrażał, to będzie przekroczenie granic obrony koniecznej, co też należy wziąć pod uwagę.

Nie popadajmy już w skrajność. Istnieje całkiem prawdopodobne domniemanie, że skoro uderzył kobietę raz, to zrobi to drugi. Ja bym nie podciągał, takiej sytuacji, w której sprawca uderza kobietę, ta używa gazu pieprzowego, mimo iż ten nie podnosi drugi raz ręki - jako przekroczenia granic obrony koniecznej. To są ułamki sekund i nie jest proste wychwycić czy ta osoba zamierza uderzyć drugi raz, czy też nie. Po pierwszym uderzeniu psikałbym gazem, nie ryzykując złamanego nosa.

Owszem - jeżeli sprawca uderzył i odszedł - wtedy nie biegniemy za nim i nie psikamy.
 
Rację masz;>
Raz to zrobił to i będzie dalej..
A ja nie zamierzam wysłuchiwać i bać się on nią że ten debil coś jej zrobi
 
Powrót
Góra