Gdzie mam sie zglosic,zeby zlozyc skarge na pup?

  • Autor wątku Autor wątku poirytowana91
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

poirytowana91

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2014
Odpowiedzi
4
Witam,
Jestem juz strasznie poirytowana funkcjonowaniem mojego urzedu pracy. Mam trudno sytuacje,poniewaz po skonczeniu technikum 3 lata ani nie pracowala,ani nie mialam zadnego stazu. Staram sie jak moge,szukam,do up jezdze nie raz i co tydz(bo mieszkam poza miastem). Sytuacja jest taka..tydz temu mialam wizyte w up Pani powiedziala,ze nic obecnie nie ma dla mnie i zebym w przyszlym tyg patrzyla na ich str internetowa,bo moze byc staz. Patrzylam pare razy dziennie,w koncu sie znalazlo,ale nie na ich str tylko jakiejs innej.Ogloszenie ukazalo sie po 15,wiec juz po zamknieciu urzedu.Pojechalam wiec nastepnego dnia z samego rana,a tam Pani mi powiedziala,ze miejsce jest juz zaklepane. Mam juz szczerze dosc tego,ze zamiast naprawde pomagac potrzebujacym ludziom,to wsadzaja na stanowiska pracy swoich ludzi. Gdzie do cholery tu sprawiedliwosc??!!!!Gdzie w takim razie moge zglosic ten fak,zeby ktos sie wzial za ten konkretnie urzad?
 
Można zrozumieć Twoje rozgoryczenie, ale o co konkretnie masz w tym wypadku pretensje? O to, że ktoś mógł udać się przed Tobą do UP żeby dostać ten staż?
 
nie...napisalam,ze po prostu oni od razu wsadzili swoja osobe,czyli czytaj,znajomego lub rodzine..przede mna jakos nikogo nie bylo,bo specjalnie pojechalam jak najwczesniej..wiem,co sie tam dzieje,bo to juz ne pierwsza taka sytuacja,ze wciskaja swoich ludz
 
i moje pytanie jest takie,gdzie moge to zglosic?bo to nie jedyne problemy w tym UP. Chcialabym zeby ktos to wszystko skontrolowal
 
super..to jest Polska..bez znajomosci ani kasy..niczego nie zalatwisz..szkoda tylko,ze nie obchodzi ich to,za co mam dziecko utzrymac..juz sama nie wiem gdzie czegokolwiek szukac;/paranoja
 
Odbiegnę nieco od głównego pytania... Nie chcę też, aby potraktowała Pani moją wypowiedź jako nagonkę, ale moim zdaniem Pani postawa jest trochę zbyt roszczeniowa. Owszem PUP został powołany w tym celu, aby pomagać osobom bezrobotnym w poszukiwaniu pracy, ale proszę wziąć pod uwagę skalę problemu jakim jest bezrobocie. Czy naprawdę wydaje się Pani realne, aby PUP (liczący przeciętnie ok. 40-60 pracowników) był w stanie znaleźć pracę, szkolenie, staż, przygotowanie zawodowe dorosłych itp. dla każdego spośród kilku, kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy zarejestrowanych bezrobotnych? Proszę mi wierzyć nie jest to fizycznie możliwe, ponieważ najzwyczajniej w świecie PUP nie ma aż tylu pieniędzy ani tylu rąk do pracy... Co jednak nie oznacza, że ma nie wypełniać swego zadania w miarę istniejących możliwości.

Odnosząc się do sytuacji, która Panią spotkała nie wiem czy wzięła Pani pod uwagę, że być może z samego rana pracodawca wskazał własnego kandydata? Zwłaszcza, że szukał także na własną rękę o czym świadczy ogłoszenie umieszczone na innej stronie internetowej... To pracodawca podejmuje ostateczną decyzję o wyborze kandydata, więc może także poszukiwać go we własnym zakresie i... zaproponować w PUP własnego, który musi po prostu spełnić kryteria formalne oferty i programu. Być może to właśnie był powód/przyczyna, dla którego/ej w tak szybkim czasie oferta się zdezaktualizowała?
Z drugiej strony sytuacji, którą Pani podejrzewa wykluczyć nie można, ale jest to bardzo łatwe do sprawdzenia i zweryfikowania przez ewentualny zespół kontrolny. I tutaj chcę odnieść się już do głównego pytania... Jeśli jest Pani w stanie uprawdopodobnić, swoją opinię na temat nieprawidłowości ze strony PUP przy kierowaniu bezrobotnych na staż (dlatego ważne jest, aby do sprawy podejść racjonalnie, a nie emocjonalnie) proponuję złożyć zawiadomienie o podejrzeniu nadużyć do starosty, który upoważnia PUP do podejmowania działań w jego imieniu. Bądź też do organu nadrzędnego, czyli wojewody i tu zalecam lekturę art. 10 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Przesyłam też inne linki, które być może będą pomocne:
http://forumprawne.org/bezrobocie/540611-nabor-na-staz-z-urzedu-pracy.html,
http://forumprawne.org/prawo-pracy/368148-skarga-na-urzad-pracy.html,
http://forumprawne.org/prawo-pracy/504845-odrzucenie-wniosku-o-organizacje-stazu.html.
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
To pracodawca podejmuje ostateczną decyzję o wyborze kandydata
Często powtarzane w różnych pismach i stanowiskach sformułowanie. I nikt tego nie kwestionuje, że może sobie wybierać, ale pytanie jest czy korzystając ze środków Funduszu Pracy może stosować pozaustawowe kryteria do wyboru tego kandydata? Tzn. patrzeć na dotychczasowe doświadczenie zawodowe? Definicja stażu jest jasna - oznacza nabywanie praktycznych umiejętności, więc posiadanie wcześniejszego doświadczenia zawodowego nie może być warunkiem wstępnym do jego podjęcia.
 
Dziewczyno. Piszesz, to jest Polska. To pisz po polsku. Moje dzieci są jeszcze w szkole podstawowej, ale ogarniają lepiej gramatykę i interpunkcję. Tylko czytają i codziennie piszą bo w domu nauczone. Jedyna praca jaką miałam przez PUP to taka, za którą od 13 lat pieniędzy nie zobaczyłam. Więc na nich nie licz. Olx i lecisz. Do upadłego. Miesiąc ciszy, potem 4 rozmowy w tygodniu. Dziecko jak rozumiem bocian przyniósł i on ma je utrzymać i się nim zajmować. Mój syn miał 7 miesięcy, jak na nocki jeździłam, do pracy fizycznej. Przez 12 lat prowadziłam działalność, nigdy nie miałam pracowników z pup, raczej olx czy fb. Ale na pewno czytając to co czytam przeszłabym do następnej osoby. W Lidl czy Biedronce dziewczyny po studiach, w biurach samotne madki, bo się należy 🤦
 
Pulemiot napisał:
Często powtarzane w różnych pismach i stanowiskach sformułowanie. I nikt tego nie kwestionuje, że może sobie wybierać, ale pytanie jest czy korzystając ze środków Funduszu Pracy może stosować pozaustawowe kryteria do wyboru tego kandydata?

Jeżeli UP kieruje do pracodawcy 20 kandydatów spełniających podstawowe kryteria oferty, a 5 z nich posiada dodatkowo doświadczenie lub inne unikalne umiejętności, które mogą być cenne na danym stanowisku to logicznym jest, że wybór nastąpi z grona tych mających najwięcej do zaoferowania.

Czy według Ciebie pozbawienie kogoś szansy na staż tylko dlatego, że kiedyś w życiu miał to szczęście i pracował byłoby sprawiedliwe? Do UP trafiają osoby o zróżnicowanej historii, ale łączy je jedno - potrzebują pomocy w znalezieniu zatrudnienia i każdej z nich ta pomoc się należy, staż nie jest też czymś gwarantowanym, ale raczej nie jest na tyle atrakcyjną formą zatrudnienia, żeby ludzie decydowali się na jego odbycie jeśli ich sytuacja do tego nie zmusza. Niestety, ale podczas spotkania z potencjalnym pracodawcą dużo leży w Twoich rękach, to Ty musisz kogoś przekonać, że warto na Ciebie postawić, że jesteś lepszym wyborem niż inni kandydaci.

Póki sam staż spełnia swoje zadanie i zmniejsza liczbę bezrobotnych w regionie, to niestety ale raczej nikt nie zdecyduje się na karanie pracodawcy, za to że przy większej liczbie kandydatów niż miejsc stażowych zdecydował się na zastosowanie dodatkowych kryteriów przy wyborze stażysty.
 
kama.1988 napisał:
Jeżeli UP kieruje do pracodawcy 20 kandydatów spełniających podstawowe kryteria oferty, a 5 z nich posiada dodatkowo doświadczenie lub inne unikalne umiejętności, które mogą być cenne na danym stanowisku to logicznym jest, że wybór nastąpi z grona tych mających najwięcej do zaoferowania.

Czy według Ciebie pozbawienie kogoś szansy na staż tylko dlatego, że kiedyś w życiu miał to szczęście i pracował byłoby sprawiedliwe? Do UP trafiają osoby o zróżnicowanej historii, ale łączy je jedno - potrzebują pomocy w znalezieniu zatrudnienia i każdej z nich ta pomoc się należy, staż nie jest też czymś gwarantowanym, ale raczej nie jest na tyle atrakcyjną formą zatrudnienia, żeby ludzie decydowali się na jego odbycie jeśli ich sytuacja do tego nie zmusza. Niestety, ale podczas spotkania z potencjalnym pracodawcą dużo leży w Twoich rękach, to Ty musisz kogoś przekonać, że warto na Ciebie postawić, że jesteś lepszym wyborem niż inni kandydaci.
Po pierwsze w ustawie jest (nagminnie łamany) zapis, że na staż nie mogą być kierowane osoby, które pracowały już na analogicznym stanowisku. W przypadku pracy biurowej granica między tym co już ktoś wykonywał a to czym będzie się zajmował na stażu jest bardzo płynna i nieprecyzyjna. Więc tak - osoby pracujące już wcześniej w biurze w ogóle nie powinny być typowane do odbycia stażu w administracji. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej powinno w ogóle rozważyć zakaz kierowania osób na staże z jakimkolwiek doświadczeniem zawodowym, a zarezerwować je dla osób jego pozbawionych.
Czy według Ciebie wpędzanie kogoś w błędne koło (jest odrzucany bo nie ma doświadczenia, nie ma doświadczenia bo jest odrzucany) jest sprawiedliwe? Po drugie, po nowelizacji ustawy 1 czerwca 2025 staż wlicza się do doświadczenia zawodowego, więc brzmi to niedorzecznie ażeby wymogiem wstępnym do zdobycia doświadczenia było jego wcześniejsze posiadanie.

kama.1988 napisał:
Póki sam staż spełnia swoje zadanie i zmniejsza liczbę bezrobotnych w regionie, to niestety ale raczej nikt nie zdecyduje się na karanie pracodawcy, za to że przy większej liczbie kandydatów niż miejsc stażowych zdecydował się na zastosowanie dodatkowych kryteriów przy wyborze stażysty.
Póki Wydział Polityki Społecznej Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego nie oświadczy mi tego wprost, na piśmie, że stosowanie kryterium doświadczenia zawodowego w rekrutacji na stanowisko stażowe, finansowane ze środków publicznych jest zgodne z prawem, jest legalne, a Ministerstwo nie zgłosi sprzeciwu - to nie zamierzam odpuścić sprawy. Pomimo trwającej już rok, z przerwami korespondencji z tym podmiotem, nic takiego nie zawarł w swoich pismach do mnie. Zamiast tego mam okrągłe stwierdzenia, że "przepisy nie precyzują jak ma wyglądać rozmowa kwalifikacyjna", "nie ma sankcji za stosowanie kryterium doświadczenia" czyli stwierdzenia obliczone na dorozumienie sobie pewnych rzeczy we własnym zakresie. Ale tak nie działa administracja państwowa. Wszystko ma wynikać z przepisów. Dlatego nie dziwie się, że Urząd Wojewódzki nie odważył się dotąd napisać "Tak, jest to legalne", bo nie ma podstawy prawnej ku takiemu stwierdzeniu. Mam w sądach administracyjnych dwie sprawy o nieudzielenie informacji publicznej przez pracodawców, na temat tego jakie były ich kryteria w rekrutacji na staż finansowany z PUP. To zabawne jak próbują się wykręcić od ich podania. Gdyby kryterium doświadczenia było dopuszczalne to raczej nie robili by takich uników jakie robią?
 
Pomijając, czy skarga jest zasadna czy nie, skargę na działalność całego urzędu pracy należy złożyć do organu wyższego stopnia (np. wojewody). Jeśli chodzi o konkretnego urzędnika, to do dyrektora danego urzędu pracy.
 
Nie znajdziesz sprawiedliwości u wojewody i Wydziału Polityki Społecznej. Oni grają do jednej bramki. Będą zamiatać pod dywan nieprawidłowości PUP. Przerabiałem już ten temat. No chyba że miałabyś jakieś twarde, niepodważalne, kompromitujące dowody i zagrozić pójściem do mediów z nimi.
 
Powrót
Góra