GE MONEY BANK PROSZE O POMOC PRAWNIKA

  • Autor wątku Autor wątku haniamil3
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

haniamil3

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
8
Mam problem z w/w bankiem chodzi o kredyt budowlano hipoteczny z 2002 roku na kwote 70200usd kredyt jest w windykacji w kwietniu 2007 bank przejął nieruchomośćza 102560.00pln nie została pobrana ostatnia transza w kwocie 56622usd ,w sierpniu 2007 nieruchomosc zostala sprzedana za kwote 228000pln [klijenta znalazlem ja przez agencje nieruchomosci przed przejeciem nieruchomosci przez bank] a teraz bank żąda odemnie 67000 usd [w tym połowa to kapitał] a przedtem bank twierdził że była nadpłata [ przy każdej rozmowie twierdzą co innego]a jak się pytam co sie stało z pieniędzmi za sprzedarz nieruchomości to bank twierdzi że nie powinno mnie to interesować bo to są pieniądze banku tak więc ogólnie coś w tym wszystkim jest nie tak nie stać mnie na prawnika lecz podobno jest jakieś stowarzyszenie adwokatów co zajmują sie takimi sprawami nieodpłatnie POMOCY kontakt haniamil3@wp.pl :x
 
może po kolei opisz jak to było - bo trochę namieszałeś
 
GE money cd

W 2002r dostałem kredyt budowlano-hipoteczny w kwocie 70200usd ktury wypłacony był w transzach [ostatniej transzy z banku nie pobrałem a było ich 4 lub 5] w tym czasie utraciłem prace i przestałem spłacać kredyt w sierpniu 2003komornik na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego wszczoł postępowanie.W kwietniu tego roku chcąc spłacic kredyt dałem do sprzedazy nieruchomość [dług wynosił wtedy 83510.76usd] znalazłem klijenta przez ag.nieruchomości [nieruchomość została oszacowana przez komornika na kwote153840.00zł w czym cena wywoławcza 1 licytacji to 102560.00zł ] nieruchomosc została sprzedana w sirpniu za kwote 228000zł lecz przed sprzedażą bank przejął nieruchomość a teraz żąda spłaty 60660.66usd[w tym 31829.94 usd to kapitał a 28830.72 to odsedki] wsztstko mam udokumentowane a w momencie mojego kontaktu z bankiem przedstawiają mi za każdym razem inną informacje ,raz że była nadpłata [około 40 tys pln] raz że nie potrafią mi tego przeliczyć i za pismem odpowiedzią od nich czekam ponad 3 tygodnie mam to wszystko w dokumentach.[Moge podac do mnie numer telefonu]kontakt haniamil3@wp.pl jestem z okolic Poznania.
 
Dodam jeszcze tylko ze pracownik banku zajmujący się tym kredytem powiedział wprost że była nadpłata za sprzedarz nieruchomości lecz na pytanie co się stało z tymi pieniędzmi odpowiada że to nas nie powinno interesować bo to są pieniądze banku wiec wniosek z tego taki że mówią jedno a piszą co innego ,dlatego niewiadomo co jest grane.
 
Nadal niespójnie piszesz:
Najpierw ze ty dałeś do sprzedaży nieruchomość,
Potem że była licytacja
a potem ze bank przejął nieruchomość

Jeśli bank przejął ją to musiał to zrobic na jakiś warunkach - czy na podstawie ugody z Tobą , czy na skutek nieudanej licytacji komorniczej czy jeszcze inaczej.

Mam dla Ciebie niemiłą informację,
myśle że było tak:

Komornik wystawił na licytację nieruchomość. Nikt nie kupił jej na tej licytacji a bank zgodził się na jej przejęcie za cene wywoławczą.

Tak więc bank kupił od komornika nieruchomość za 102 tys.

Komornik z tych 102 tys potrącił VAT 22%, swoja prowizje w kwocie 15 % i koszty i przekazał do banku to co pozostało ( ca 60 tys zł)
Tak więc twój dług zmniejszył się o ca 60 tys zł, ktorymi (jak znam zycie) bank zaspokoił swoje koszty,odsetki i część kapitału
To wyjaśnia kwote 66 tys USD , której teraz domaga się bank.

To za ile po przejęciu nieruchomości bank sprzedał ją dalej - to niestety nie Twój interes.

sorry
 
Błąd
[cytat:3rvnwpnd]
Komornik z tych 102 tys potrącił VAT 22%,
[/cytat:3rvnwpnd]
W poście nie jest napisane wyraźnie ale najprawdopodobnie był to budynek mieszkalmy czyli jak już to 7 % VAT-u o ile istniał obowiązek naliczenia VAT od sprzedaży tej nieruchomości.
 
INACZEJ Najpierw komornik wystawil nieruchomość[dom] na licytacje po drugiej licytacji cena byla te 102 tys pln lecz tego nikt nie kupił w tym roku w marcu ja dałem to do sprzedarzy jak znalazłem klijenta i wylicytowałem z nim kwote za sprzedarz domu 228000 pln, Po znalezieniu klijenta napisałem do banku o wyliczenie długu poparłem to tym że mam klijenta na dom i chcę w związku z tym spłacić dług a niedługo po tym przyszło pismo że w kwietniu bank sądownie przejął prawo do nieruchomości. Wiec dom został sprzedany w sierpniu[ bo bank utrudniał] ale dom sprzedał już bank ponieważ twierdził ze to jego własność i może z tym zrobić co tylko chce ,a pozatym kwota za sprzedarz domu była równa kwocie kredytu ponieważ ja tak wylicytowałem. Wkurza mnie to że ci mądrale z banku za każdym razem twierdzą co innego a ponadto jak prosze o jakiekolwiek dokumenty to twierdza że nie muszą mi niczego wysyłać bo nie mają takiego obowiązku.
 
Myśłę, że bank zachował się nieetycznie a ty popełniłeś błąd.
Bank poprostu uzyskał od Ciebie informację o nabywcy.
Po tym dogadał się z komornikiem o przejęciu nieruchomości za cenę wywołania i potem ją sprzedał już na własnę rękę.
Ty zrobiłeś błąd informując o kliencie bank zamiast komornika.
Komornik sprzedałby w twoim imieniu a bak przejął i sprzedał w swoim.

Myślę że możesz spróbować zbadać zgodność z prawem działanie komornika i banku przy przejęciu nieruchomości.

Jest przepis,kotry mówi, że jeśli po drugiej licytacji nieruchomość nie zostanie sprzedana to do kolejną wycenę i licytację robi się po roku.

Jest też przepis mówiący o tym, że dłużnik może przejąć za cenę wywołania przedmiot licytacji.

Są zastrzeżenia kiedy i co można oraz w jakich terminach.
Są obowiązki komornika i sądu w postępowaniu.
Tak więc trzeba to wszystko sprawdzić po dokumentach.
Natomiast generalnie banki i komornicy to profesjonaliści więc złapać ich na łamaniu przepisów jest raczej trudno.
Możesz też poszukać pomocy w stowarzyszeniu poszkodowanych przez banki.
Powodzenia
 
Powrót
Góra