GEIN NOBLE sprzedał przysługującą mu wierzytelność

  • Autor wątku Autor wątku SOL_10
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

SOL_10

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
10
Witam, ojciec zmarł w maju 2006 roku zawarł umowę kredytową na 24 miesiące z czerwca 2004 z Górnośląskim Bankiem Gospodarczym (obecnie Getin Noble) na kwotę 2500 zł oproc. stałe 18%. W grudniu 2013 przyszło zawiadomienie (list zwykły) adresowane na ojca, że Getin zgodnie z art. 509 k.c. dokonał sprzedaży ) na podst. umowy przelewu przysługującej mu wierzytelności na rzecz Open Finance Wierzytelności Detaliczny Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny z siedzibą w W-awie. Jednocześnie informują, że na podst. umowy serwisowej zarządzanie wierzytelnościami zostało powierzone GetBACK siedzibą we Wrocławiu. Dzwoniłam do Getin w sprawie innej umowy zawartej kilka tygoni wcześniej w 2006 r. nie udzielono mi żadnej inf. proszono o przesłanie aktu zgonu potem kolejna rozmowa telefoniczna, z której nic się nie dowiedziałam zapytano czy mieszkam pod tym samym adresem i czy jestem spadkobiercą potwierdziłam, znowu prośba o akt zgonu meilem (X.2013) i celowe nie potwierdzanie odbioru (do XI.2013) a teraz przyszło pismo adresowane na ojca i inf. o sprzedaży tej drugiej wierzytelności. Umowa kredytowa była nieubezpieczona. Odsetki naliczone przekraczają należność główną naliczone są do grudnia 2013 r. -razem ponad 6 tys. zł. Co się da z tym zrobić, czy występuje w tym przypadku jakieś przedawnienie, jak się za to zabrać jeśli nie występuje? Proszę o odpowiedź.
 
będą chcieli cię wmanewrować w dług. nie wiem dokładnie jakie będą kroki, ale chyba wystąpią przeciwko tobie jako przeciwko spadkobiercy. nie mniej jednak zarzut przedawnienia załatwi temat bezboleśnie dla ciebie (o ile bieg przedawnienia nie został przerwany bądź nie uznałaś długu)
 
Spadek przyjęłam z dobrodziejstwem inwentarza w 2006 r., w żaden inny sposób długów nie uznałam, ojca wcześniej dyscyplinowali jakimiś pismami w tej sprawie od np. Justri, Getin bezskutecznie zresztą, żadnego pisma z Sądowym nakazem spłaty nie było. Czyli ten kredyt się nie przedawnił na zasadzie "Kredyty przedawniają po 3 latach; kazda rata oddzielnie".
 
Czyli nie wszystko stracone, mam szansę. Jak przyjdzie na mnie imiennie nakaz zapłaty a nie na ojca to wówczas podniosę ten zarzut. Dziękuję ślicznie i pozdrawiam.
 
Powrót
Góra