Get Back PILNIE PROSZĘ O PORADĘ

  • Autor wątku Autor wątku kasiulec
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kasiulec

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2013
Odpowiedzi
8
Witam otrzymałam pismo od tej firmy z kwota 1200 zł do uregulowania do 26.06.2015 r . W tym dniu wpłaciłam całą kwotę i przesłałam im droga mailową potwierdzenie wpłaty. firma zaś twierdzi, że tego dnia powinna mieć już te pieniądze na koncie i każe mi dopłacić 212 zł. Dodam, że w piśmie nie było ani słowa o tym ani nie było dołączonego żadnego regulaminu.
Co robić? Proszę o szybką podpowiedz bo boję sie naliczenia kolejnych opłat.
 
kasiulec napisał:
Witam otrzymałam pismo od tej firmy z kwota 1200 zł do uregulowania do 26.06.2015 r . W tym dniu wpłaciłam całą kwotę i przesłałam im droga mailową potwierdzenie wpłaty. firma zaś twierdzi, że tego dnia powinna mieć już te pieniądze na koncie i każe mi dopłacić 212 zł. Dodam, że w piśmie nie było ani słowa o tym ani nie było dołączonego żadnego regulaminu.
Co robić? Proszę o szybką podpowiedz bo boję sie naliczenia kolejnych opłat.



A wiesz w ogolę za co im zapłaciłeś?
 
Tak, z zadłużeniem się zgadzam. Chodzi mi tylko o sytuację z data płatności. Uważam, że skoro termin jest do 26.06. i nie ma informacji dodatkowych to zapłaciłam zadłużenie i sprawa jest zamknięta. Potwierdzenie przesłałam im na maila.
Zadzwoniłam później do tej firmy by potwierdzić wpłatę a facet mi mówi, że oni nie mają tych pieniędzy zaksięgowanych i trzeba dopłacić 212 zł. Że 26.06. to oni powinni mieć na swoim koncie i wtedy by było ok. W tym piśmie nie było ani słowa o tym.
Moim zdaniem to celowe naciąganie, poza tym skoro przelew poszedł rano, to skąd mam wiedzieć, że do nich - jak twierdza - nie dotarł, skoro w tym samym czasie opłaciłam rachunek telefoniczny i dostałam potwierdzenie, ze pieniądze dotarły do operatora.

Wiem, że miałam zadłużenie ale to nie powód by naciągać na takie kwoty. Czy można naliczać takie kwoty ? Na jakiej podstawie? Jak zakończyć ta sprawę?
 
Ostatnia edycja:
Odsetki były zawarte w kwocie do zapłaty. To jest niby kwota za to, ze 26.06. pieniądze nie były zaksięgowane na ich koncie.
 
kasiulec napisał:
kwota za to, ze 26.06. pieniądze nie były zaksięgowane na ich koncie.
W takim razie, żądanie pozbawione jest podstaw prawnych. Stanowczo odmów zapłaty. Wezwania ignoruj. Chyba, że przyjdzie przesyłka z sądu, wtedy podpowiemy dalej. W każdym razie, spłaciłaś swoje zobowiązanie, nie jesteś już więc nic winna.
 
Nie można ignorować wezwań. Zadzwoń i spytaj o co chodzi, wskaż, że liczy się data dokonania zlecenia. Z nimi można się dogadać, nie trzeba od razu traktować ich jak wroga, dlatego, że zajmują się windykacją.
 
Kasiula123 napisał:
Nie można ignorować wezwań.
Czemu?
Kasiula123 napisał:
nie trzeba od razu traktować ich jak wroga, dlatego, że zajmują się windykacją.
Nikt nie namawia do traktowania jako wrogów osoby zajmujące się windykacją (przeciwnie, uważam że windykowanie należności to bardzo pożyteczne, więc szlachetne zajęcie). Tu jednak nie mamy do czynienia z odzyskiwaniem należnych pieniędzy, tylko próbą wyciągnięcia od dawnej dłużniczki kolejnych, już niezasadnych kwot. A to nie windykacja tylko naciąganie, by nie powiedzieć próba wyłudzenia.
 
Robilee napisał:
Tu jednak nie mamy do czynienia z odzyskiwaniem należnych pieniędzy, tylko próbą wyciągnięcia od dawnej dłużniczki kolejnych, już niezasadnych kwot. A to nie windykacja tylko naciąganie, by nie powiedzieć próba wyłudzenia.

Tego nie wiesz. Z resztą nawet, jeśli to nie jest ich wina. Z moją przyjaciółką wszystko załatwili tak, że udało jej się wyjść z długów. I po ludzku wszystko - bez nerwów.
 
Kasiula123 napisał:
Tego nie wiesz.
Czytałem opowieść założycielki wątku.
Kasiula123 napisał:
Z resztą nawet, jeśli to nie jest ich wina.
Nie rozważamy tu kwestii czyjejś winy (przecież nie doradzam biegania na policję, czy innych wygłupów), tylko czy roszczenie w określonej kwocie jest należne. Skoro z opisu sprawy wynika, że nie jest należne, to oczywiście nie powinno się płacić. A jak ktoś się dopomina nieuzasadnionej zapłaty, to po prostu go ignorować.
 
Robilee napisał:
Za co ma być ta kwota? Może chodzi o odsetki, z których wierzyciel miał Cię zwolnić, gdybyś wpłacił należność główną w określonym czasie?
Robilee, tyle już tu jesteś a nie domyśliłeś się, iż to stary numer getBack? Czyli żądanie kosztów zastępstwa i sądowych - tych których żaden sąd nie zasądził i nie zasądzi? Zwykłe naciąganie jeleni.
Kasiula123 napisał:
Z nimi można się dogadać, nie trzeba od razu traktować ich jak wroga, dlatego, że zajmują się windykacją.
Ja cię kochana proszę... Nie reklamuj getBack, czyżbyś tam pracowała? A jeśli nie, to podpowiedz koleżance aby się zorientowała za co dodatkowo frajersko (ale za to na spokojnie po ludzku :D ) zapłaciła
 
Witam podepnę się pod temat bo chodzi o ta samą firmę.

Sprawa jest następująca.

Getback wysłał pozew do e-sądu na który ja złożyłem sprzeciw.

Sprawa trafiła do sądu rejonowego gdzie sąd oddalił ich powództwo , nie odwoływali się od wyroku bo nie dostałem takiej informacji z sądu , a więc wyrok jest prawomocny.


Było to jakieś 4-5 miesięcy temu jednak 2-3 razy w miesiącu dostaje listy zwykłe z tej firmy z wezwaniem do zapłaty z dopiskiem że sprawa zostanie przekazana do sądu właściwego lub jakieś pierdołki o ugodzie.

Moje pytanie jest takie , co mogę z tymi debilami zrobić ?
Czy w tej chwili to nie jest już z ich strony próba wyłudzenia ?
 
Za same listy to chyba niewiele. Ale spróbuj z prokuraturą i próbą wyłudzenia. Zapytaj wcześniej w sądzie czy wyrok jest prawomocny
 
Powrót
Góra