K
Kmkm
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2015
- Odpowiedzi
- 2
Witam, mam (a właściwie moja dziewczyna ma)problem z, jak widzę znaną już firmą na tym forum, jaką jest Get Back. Pare lat temu moja dziewczyna miala umowe z Orange. Nie byla jeszcze pelnoletnia wiec numer zapisany byl na dziadka. Po skonczeniu 18 roku zycia zapomniala przepisac numer na siebie, ale skonczyla jej sie umowa, wiec przeszla do innej sieci. Odchodzac z Orange pytala sie czy na pewno wszystko jest zaplacone, powiedzieli, ze tak, tak i temat zostal zakonczony. Pare miesiecy temu zadzwonili do niej z Get Back. Dzwonila jakas bardzo "mila" pani, ktora slyszac, ze ma doczynienia z osoba mloda zaczela traktowac jak jak gowniare, krzyczec, straszyc itp. Najpierw mowila, ze natychmiast chce rozmawiac z dziadkiem, potem bylo 10 minut tlumaczenia, ze dziadek mieszka w innym miescie i jest chory, a ona jest upowazniona do rozmowy. Pani powiedziala tylko tyle, ze moja dziewczyna jest zadluzona u nich na kwote ok 160 zl. Przez kolejne dwa dni przesiedzane przed telefonem i rozmowie z Get Back nie dowiedzielismy sie nic wiecej. Po jakims czasie rozmow, jak tylko przedstawiala się od razu Get Back sie rozlaczal i kontaktowal sie z dziadkiem, ktory wyraznie mowil, ze sprawa zajmuje sie wnuczka. W koncu poszlismy do Orange i okazalo sie, ze faktycznie nie jest zaplacone 60 zl, wiec zadzwonilismy do Get Back i zapytalismy sie jakim cudem kwota ta wzrosla do 160 zl, okazalo sie, ze tak wyszlo z odsetek oraz ze byly to koszty sprawy sadowej. Po kolejnym dniu rozmow dowiedzielismy sie, ze podobno zostaly 3 pisma wyslane w ktorych byla informacja o zadluzeniu oraz postepowaniu sadowym. Dowiedzielismy sie dokladnych dat wyslania i poszlismy na poczte glowna, gdzie dowiedzielismy sie, ze zadnych takich listow nie bylo. Sprawa ciagnela sie ok tygodnia i po tygodniu zwrocilismy sie do zaprzyjaznionej pani, ktora to pracuje w kancelarii adwokackiej i zajela sie sprawa. Get back oczywiscie twierdzil, ze oni nie beda z nia rozmawiac poniewaz chca rozmawiac z dziadkiem, wiec moja dziewczyna zaniosla do kancelarii "papierek" od dziadka upowazniajacy ja. Po ok 3 dniach zadzwonila pani z kancelarii, ze udalo jej sie dogadac z Get Back-iem i okazalo sie, ze z odsetkami kwota 160zl zmniejszyla sie do ok 70-80zl. W miedzy czasie Get Back dzwonil rowniez do dziadka, straszac sadem itp. jezeli nie zaplaci sie kwoty 160zl! Koniec koncow moja dziewczyna zaplacila te 70-80 zl a get back zapewnil pania z kancelarii, ze nie bedzie wiecej nekania.
Od tamtego czasu minelo juz pare miesiecy i przed wczoraj na adres zameldowania mojej dziewczyny przyszlo pismo, ze jest ona winna firme get back prawie 300zl (260 o ile dobrze pamietam) i, ze sa to koszty sprawy sadawej itp itd i, ze jezeli nie zostanie kwota wplacona to za 5 dni przychodzi do niej komornik.
I teraz mam dwa pytania. Po pierwsze czy faktycznie to, co oni mowia/pisza, ma jakakolwiek prawne podstawy (chodzi mi o to, czy faktycznie moze przyjsc komornik, skoro niby wszystko zostalo zaplacone).
Oraz drugie pytanie: Czy skoro sprawa zostala rzekomo skierowana do sadu, to nie powinna ona dostac jakiegokolwiek pisma Z SĄDU, a nie z Get Back?
Niestety nie mozemy juz zwrocic sie do naszej zaprzyjaznionej pani z kancelarii, dlatego pisze tutaj.
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
Od tamtego czasu minelo juz pare miesiecy i przed wczoraj na adres zameldowania mojej dziewczyny przyszlo pismo, ze jest ona winna firme get back prawie 300zl (260 o ile dobrze pamietam) i, ze sa to koszty sprawy sadawej itp itd i, ze jezeli nie zostanie kwota wplacona to za 5 dni przychodzi do niej komornik.
I teraz mam dwa pytania. Po pierwsze czy faktycznie to, co oni mowia/pisza, ma jakakolwiek prawne podstawy (chodzi mi o to, czy faktycznie moze przyjsc komornik, skoro niby wszystko zostalo zaplacone).
Oraz drugie pytanie: Czy skoro sprawa zostala rzekomo skierowana do sadu, to nie powinna ona dostac jakiegokolwiek pisma Z SĄDU, a nie z Get Back?
Niestety nie mozemy juz zwrocic sie do naszej zaprzyjaznionej pani z kancelarii, dlatego pisze tutaj.
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam