getBACK odkupiło mój dług i chą krotność kapitału.

  • Autor wątku Autor wątku Rafal0302
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Rafal0302

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2012
Odpowiedzi
23
Witajcie.
Mój bank wywinął mi manewr i sprzedał mój dług do getBACK. Trochę to dziwne, bo najpierw nie chcieli ze mną rozmawiać, skorzystali skutecznie z BTE. Wszystko się ładnie spłacało do dziś! Otrzymałem listem zwykłym jakieś zdawkowe informacje dotyczące cesji i mam spłacić kapitał pozostały do spłaty + 99,8% kapitału w formie odsetek + 60% innych kosztów. Dodam jeszcze, że ani bank, ani getBACK nie poinformowali komornika o cesji i zbyciu przez bank długu. Nie wiem kiedy bank zbył wierzytelność, wiem że dostaje ciągle pieniądze od komornika, a ja zostałem poinformowany że nie jestem klientem banku! O co chodzi? Wiem, że bank nie może przenieść BTE na inny podmiot nie będący bankiem. Czyżby i bank i getBACK robili mnie w balona na spore pieniądze? Jak to ugryźć? Jakaś rada? Chcę to spłacić, ale na lichwę się nie zgodzę!!!
 
Jeszcze jedna rzecz!
getBACK firma z Wrocławia złożyła przeciwko mnie pozew w sądzie w Lublinie. WTF?
Ze śląska będę musiał się fatygować przy ew odwołaniach?
 
Nie, nigdzie nie będziesz się z domu fatygował. Co najwyżej do sądu w twoim mieście. Przyjdzie pozew, to będzie można zajrzeć w dokumenty i coś wymyśleć. Na razie jak najszybciej u komornika złóż wniosek o umorzenie egzekucji w trybie art 825 pkt 2 kpc lub pkt 3 kpc. I dołącz tę informację o cesji.
 
Dzięki za odzew :)
Nigdy w sprawie długów nie byłem cwaniakiem i jak już się wydarzyło (a wydarzyło się wiele nie z mojej winy) to wziąłem to "na klatę" i spłacałem co moje jak należy (a było co spłacać). Myślałem, że jeśli bank nie chce ze mną rozmawiać, a mając w ręku skuteczny środek (BTE) zwróci się do sądu po pomoc, wyczerpie to chęci dyscyplinowania mnie? Grunt, że pieniądz wraca na miejsce z czym też nie walczyłem.
A tutaj taka niespodzianka i zrobiła mi się kwota nie do spłacenia! :(
Totalnie nie rozumiem takiego postępowania! Co to ma na celu? Bo odzyskanie pieniędzy z nowym tytułem wykonawczym zajmie czas. Po co to? Nie składałem wniosków o umorzenie, wstrzymanie. Nawet pracodawcę ostrzegłem, żeby uczciwie to liczył. Czuję się jak spolegliwy naiwniak, który pokazał, że można go kopać do woli.
 
Olej to. Niech sobie wystawiają. Niczym się nie przejmuj. Czekaj na list z promocją do spłaty - zaproponują ci jakieś umorzenie jeśli zaczniesz płacić. Nie ważne ile zaproponują, postaw warunek, że zgodzisz się na raty jak ci umorzą 2 razy tyle ile zaproponowali :) Pewnie dostaniesz 20-30% propozycję umorzenia na wigilię, zrób se 60%, a resztą płać w ratach ale dobrych dla ciebie a nie dla nich.
 
PettiniaLEPew napisał:
Nie ważne ile zaproponują, postaw warunek, że zgodzisz się na raty jak ci umorzą 2 razy tyle ile zaproponowali :) Pewnie dostaniesz 20-30% propozycję umorzenia na wigilię, zrób se 60%, a resztą płać w ratach ale dobrych dla ciebie a nie dla nich.
Ale nie chodzi o to by płacić ileś tam po jakichś rabatach od kwoty z kosmosu, tylko by płacić tyle ile się rzeczywiście należy.
 
Dzwoniła do mnie już jakaś franca pyskata. Nie powiedziała nic konkretnego po za groźbami zlicytowania całego majątku, próbie wejścia na ambicję i ogólnego zastraszenia. Zanim zdążyłem odpowiedzieć powiedziała "żegnam" i odłożyła słuchawkę.
 
W windykacji telefonicznej mają stresującą pracę, musi gdzieś odreagować :)
@up Na przedawnienie liczyć nie może, spłaty od komornika poszły na koszty sądowe, odsetki, a kapitał się nie ruszył...
Niektóre banki mają straszne parcie na pozbywanie się wierzytelności spornych i uwolnieniu rezerwy wiec oddają ja za grosze FW. BTE nie przysługuje FW, więc zapewne będą chcieli zmiękczyć cię "miękką" windykacją, aby nie wchodzić w dodatkowe koszta sądowe, zapewne pojawi się jakaś oferta promocyjna, typu -20%, czy połowa odsetek umorzona jeśli zaczniesz płacić...
 
Ostatnia edycja:
Spłatę kontrolowałem u komornika. Opłaty i odsetki wynosiły zero, a kapitał się zmniejszał i to radykalnie. Kwota, którą bank sprzedał była ponad połowę mniejsza od wierzytelności głównej. Po co to zrobili mając prawie 100% pewności odzyskania całości w krótkim czasie?!
Nie za bardzo mnie interesuje rabat na odsetki wynoszące ponan 99% kapitału (lichwa). Mnie interesuje uczciwe i rzetelne naliczenie odsetek od konca października, bo od tego czasu getBACK jest moim wierzycielem. Z tego co się dowiedziałem sąd może umorzyć te odsetki i nakazać naliczenie jak się należy? Powołując się na zapisy "antylichwiarskie"?
BTW dodam, że po podliczeniu wszystkich kosztów i czasu...bank odzyskałby całość kredytu około 11 miesięcy później, gdyby nie sprzedał wierzytelności. Oczywiście w odniesieniu do zakładanego planu spłat w umowie.
 
Ostatnia edycja:
W sprawie odsetek pewnie chodzi Ci o to, że obecnie one wynoszą tylko 12%, a w bte były pewnie 24%. Tutaj masz rację.

Natomiast jeśli komornik umorzy postępowanie, to również wyda dokument urzędowy o wartości spłat i to będzie podstawa do dalszych "negocjacji".
 
Rafal0302 napisał:
Z tego co się dowiedziałem sąd może umorzyć te odsetki i nakazać naliczenie jak się należy? Powołując się na zapisy "antylichwiarskie"?
Sąd to nie wierzyciel, niczego nie umarza. Sąd orzeka czy kwota jest należna, czy nie. Być może udowodnią całośc, być może jedynie część, a być może i nawet tak, że windykacja nie zdoła wykazać zasadności żadnej z żądanych kwot i w efekcie z sądu wyjdziesz "wyzerowany" w tej sprawie. Tego nie wie teraz nikt.
 
Nie no mam dowód na to że ich odsetki stanowią 99,8% kapitału. Już miałem sytuację kiedy to sąd wydał wyrok nakazujący zapłatę w części należnej, a naliczone fikcyjne odsetki "umorzył" i nakazał naliczyć zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami. Było coś mowa o szkodliwości społecznej takiej praktyki i niewspółmiernemu dyscyplinowaniu, które może realnie zaszkodzić dłużnikowi. Było dużo o nieetycznych zachowaniach i lichwie.
Dotyczyło sprawy, która spowodowała całą tą sytuację.
 
Ostatnia edycja:
skoro mój imienniku wiesz lepiej, to pokaż to orzeczenie sądu o umorzeniu odsetek...
 
Nie piszę, że wiem lepiej! Miałem już taką sytuację, że w odwołaniu od wyroku sądu wskazałem niebotycznie wysokie odsetki i opłaty "korespondencyjne" (150zł/przesyłka). Sąd uwzględnił moje gorzkie żale i wydał wyrok nakazujący zapłatę części należnej bezsprzecznie. Reszta została spłacona na końcu po naliczeniu rzeczywistych odsetek za realną zwłokę. Otrzymałem poleconym zestawienie.
Co do tej sprawy, wiem że umarzając sprawę komornik dowali mi opłatę stosunkową za pozostałą kwotę. Będę wnioskował, żeby po kasę poszedł do banku, który to poleciał w kloca. Da radę taki manewr?
PS immienniku, raczej nie wkleję sentencji z wiadomych względów!
 
Ostatnia edycja:
To, że sąd oddalił, to my wiemy, ale że miał umorzyć...
Nie pisz więcej takich głupot, szczególnie, że kolega Ci to tłumaczył.

Do komornika masz prawo zwrócić się o zwrot opłaty do takiego wniosku dołączysz zarządzenie sądu (rozumiem, że to był zwykły sąd) o wyznaczeniu rozprawy i przyjęciu sprzeciwu, Takie zarządzenie otrzymasz na wniosek skierowany do sądu i po uiszczeniu 6 zł opłaty za jego odpis.
 
Nie chcę się czepiać Twojego rozumienia słowa pisanego, ale coś włożone w cudzysłów oznacza metaforyczne znaczenie tego słowa, lub słowo bliskoznaczne. Nie koniecznie zgodne z definicją, ale podpowiedziałeś konkret. To słowo to ODDALENIE i tego mi brakowało.
 
marian.pazdzioch napisał:
Ale nie chodzi o to by płacić ileś tam po jakichś rabatach od kwoty z kosmosu, tylko by płacić tyle ile się rzeczywiście należy.

To niech się dogada na taką ugodę, że ostatecznie będzie miała mniej do zapłaty niż wymagał pierwszy wierzyciel. Sorry, ale nawet jak naliczą kosmiczne odsetki to przy umorzeniu 40% i tak wychodzi się wygranym bo do zapłaty będzie mniej niż jak to ująłeś "rzeczywiście się należy" :D

A jak jeszcze postraszy, że zgłosi do UOKIK złodziejskie koszty i do KNF, że jest oszukiwana, to zaraz zmiękną i będą woleli się dogadać, aby nikt znowu im syfu nie robił. Proste :)
 
Koniecznie chcą iść na ugodę, prosząc o wpłaty obiecując wycofanie pozwu w sądzie w Lublinie no i umorzenie u obecnego komornika realizującego skutecznie egzekucję na podstawie BTE. Byłem z informacją u komornika i ten się śmiał (???) GETBACK chce umarzać egzekucję banku pytał i rechotał. Oczywiście GETBACK kwotę kapitału i chorych odsetek uznaje za wierzytelność jaką odkupił od banku. Dodam, że kwota widniejąca na pierwszym po rozwiązaniu umowy wezwaniu do zapłaty była niższa. A od tamtego czasu spłacam regularnie odsetki i kapitał i już bym kończył, gdyby nie to...!
 
Ja też na jego miejscu bym rechotał.
Słuchaj. Zrób tak. Zadzwoń albo napisz pismo do banku, żeby to oni cofnęli wniosek o wszczęcie egzekucji. Powinno wyjść Ci to na dobre.
 
Powrót
Góra