Getback,pismo o zawarcie ugody

  • Autor wątku Autor wątku Gregor1980
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Gregor1980

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2016
Odpowiedzi
2
Dzisiaj na mój adres przyszedł list polecony od firmy windykacyjnej,adresowany do teścia który zmarł 10 lat temu,teść mieszkał pod innym adresem więc nie wiem skąd mają ten.

Pismo zawiera propozycję spłaty jakiegoś zadłużenia w ratach za energię elektryczną,kwota coś ponad 2 tysiące zł.Nic mnie i żonie nie wiadomo o zaległych opłatach za prąd teścia,pismo nawet nie bardzo precyzuje za jakie lata jest to dług,mamy tylko tabelkę z podpisem "wierzytelności przelane" i data wystawienia to koniec lat 90-tych...

Co z tym robić?,czy to próba naciągnięcia na spłatę przedawnionego długu?,dodam że nigdy żadnego innego pisma nie dostaliśmy.Wiem że długi są dziedziczone,ale skoro tak to dlaczego pismo adresowane jest do teścia a nie do żony?.

Dodam jeszcze że wpłat należy dokonywać na konto jakiegoś funduszu inwestycyjnego!

Proszę o poradę,pozdrawiam.
 
Skoro list był adresowany do teścia to nie jesteście stroną umowy i tyle. Formalnie nie należało tego listu odbierać. Nawet jeśli ktoś chciałby Was ścigać jako spadkobierców (a ściślej żonę) to trochę by mu to zajęło. Potraktujcie to pismo jako niebyłe. Skoro nie jest do was to nic Wam nie grozi. Pomijając fakt że sprawa jest już z pewnością przedawniona...
 
Polecony? Kto go odebrał, na jakiej podstawie, kto otworzył, znów - na jakiej podstawie? Wpłat to na razie nie należy dokonywać żadnych. I zastanawiać się co się robi. Co za czasy, żeby odbierać polecone do osoby trzeciej, na dodatek zmarłej, a co gorsza je otwierać...
 
List odebrałem razem z innym poleconym,oraz rachunkami,nie sprawdzalem do kogo adresowany po prostu rutyna,natomiast kiedy okazało się że adresowany do zmarłego teścia to wiadomo,żona,ciekawość o co chodzi.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra