GETBACK pismo wzywające do zapłaty ?

  • Autor wątku Autor wątku kojotec
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kojotec

Użytkownik
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
30
Cześć


Dostałem pismo z firmy GETBACK o długu z 2011 z PTK CENTERTEL. Ciężko mi stwierdzić czy jest to zasadne, wydawało mi się że jestem na czysto z takimi historycznymi tematami. Na odwrocie są wypisane niby jakieś nr. nie opłaconych faktur. Do tego jest rozbicie długu:

Należność główna 0 zł
odsetki naliczone przez wierzyciela 690 zł
odsetki pierwotnego wierzyciela 0 zł
odstetki aktualnego wierzyciela 0 zł


Odsetki bez należności głównej ?

Nic z tego nie rozumiem. Pomożecie ?
 
Nie jest przedawnione... albowiem przedawniać mogą się wierzytelności istniejące, ta wygląda na wirtualną. Poza tym zarzuty, w tym przedawnienia nie przedawniają się (więc nie ma co do windykatorów pisać, że przedawnione).

Spodziewaj się nękania telefonicznego i ew. innego (ale chyba w Getbacku nie mają już nawet na paliwo dla terenowych), koniec końców mogą, albo pójść na rympał z terminem wymagalności w EPU i wpisać coś od czapy, albo wpisać Cię do KRD i czekać aż zmiękniesz. Wtedy pozostaje Ci ochrona dóbr osobistych lub nakazanie usunięcia wpisu.
 
kojotec napisał:
Należność główna 0 zł
odsetki naliczone przez wierzyciela 690 zł
odsetki pierwotnego wierzyciela 0 zł
odstetki aktualnego wierzyciela 0 zł


Odsetki bez należności głównej ?

Nic z tego nie rozumiem. Pomożecie ?
przecież tu nie ma długu, pismo do swoich akt i czekać na dalsze ruchy wierzyciela - hmm - raczej domniemanego wierzyciela,
 
Hatchetharry napisał:
Wtedy pozostaje Ci ochrona dóbr osobistych



W takim przypadku (jak kiedyś pisałeś pozew o ochronę dóbr osobistych + zadośćuczynienie na 450 zł) oznacza, że FW musi w procesie przedstawić dokumenty na istnienie zobowiązania, czy jest w drugą stronę czyli powód musi udowodnić, że nie zalega?
 
To jest piękne, ciężar dowodu w procesie o naruszenie dóbr wygląda tak:

- powód musi wykazać, że jakieś jego dobro osobiste zostało naruszone, tu dobre imię, reputacja w biznesie, ale także "zdolność kredytowa"

-wtedy pozwany może powołać na przesłankę ekskulpacyjną, czyli np. działanie w interesie publicznym (żeby osoba niewiarygodna nie zaciągała u innych zobowiązań itp.)

To FW musi udowodnić, że wpisując delikwenta działała w ramach porządku prawnego, a więc, że wierzytelność istniała i to w takiej (w przybliżeniu - nie musi być co do grosza, ale jednak w miarę precyzyjnie) wysokości jak podała.

vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 24 listopada 2016 r., sygn. akt VI ACa 1190/15

To na pozwanym wierzycielu ciążył obowiązek udowodnienia, iż naruszenie dóbr osobistych nie było bezprawne — w tej sprawie jego obowiązkiem było wykazanie, że wierzytelność rzeczywiście istnieje (art. 15 ust. 1 pkt 1 uuig) — tymczasem podważanie dokonanego przez przewoźnika potrącenia należności nie oznacza, że wierzyciel ma rację i może zgłosić dług do KRD.

Takie działanie ocenione zostało jako zawinione, co pozwoliło na zasądzenie zadośćuczynienia (art. 448 kc), jednak w wysokości znacznie niższej niż dochodził przewoźnik — a to dlatego, że osoba prawna nie może odczuwać cierpienia
 
Dzięki, zanotuje sobie :)

jeszcze tylko jedno pytanie - w tym przypadku pozwany (np FW) musi udowodnić tylko fakt istnienia należności (umowa pierwotna, dowód wypłaty pieniędzy) czy też fakt, że posiada prawa do wierzytelności (poprawnie wykonana cesja, lub łańcuszek wszystkich cesji)?
 
Obawiam się, ale to pisze tak na czuja, że kluczowe jest wykazanie istnienia wierzytelności. Stosowałbym analogię do publikacji prasowych, gdzie nawet jak Cię kłamliwie obsmarują, ale w interesie publicznym i z dochowaniem należytej staranności w zakresie źródeł i ich weryfikacji.

Więc, nawet jakby się okazało, że wpisała FW prawdziwą i potwierdzoną dokumentami wierzytelność, której skutecznie nie nabyła to działała w dobrej wierze i w interesie publicznym.

Ciężar dowodu masz tu dobrze wytłumaczony:

Rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych, Sąd powinien w pierwszej kolejności określić dobro osobiste, które mogło zostać naruszone, a następnie ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanej było bezprawne.

Dowód, że dobro osobiste zostało naruszone ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c. Natomiast na tym, kto podjął działania zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne. Istotnie bowiem nie sposób pominąć, iż wspomniany już art. 24 k.c. chroni tylko przed bezprawnym naruszeniem lub zagrożeniem dóbr osobistych, natomiast nie wymaga, aby naruszenie miało charakter zawiniony. W związku z tym nie jest wymagane, aby strona powodowa powoływała się na cele lub intencje pozwanego, jako podstawę oceny, czy naruszenie to było bezprawne. Są to bowiem okoliczności siłą rzeczy subiektywne, które nie mają znaczenia dla zakwalifikowania owego naruszenia jako bezprawnego, samą bezprawność ustala się bowiem według kryteriów obiektywnych.

Zgodnie z utrwalonym poglądem, za bezprawne uważa się każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających je. Do okoliczności wyłączających bezprawność zalicza się zaś działanie w ramach porządku prawnego, tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy, wykonywanie prawa podmiotowego, zgoda pokrzywdzonego oraz działanie w obronie uzasadnionego interesu
 
Powrót
Góra