Wieczorem dopiero okazalo sie ze, do splaty i zamkniecia zostalo jeszcze 1200zl, nawet nic komornik nie wspomnial o tym, a mowilem ze zostalo zajete 5200zl. Generalnie podszedlem do bankomatu i wyplacilem pozostale 1500zl i dostalem powiadomienie na telefonie ze konto zostalo zablokowane, dopiero wtedy wyszlo, ze nie sciagnieto mi calej kwoty. Trzeba bylo trzymac pieniadze w skarpecie, martwi mnie to ze na poczatku wrzesnia, wyciagna jeszcze pieniadze, a walka moze potrwac miesiacami.
digiton napisał:
Złoż wniosek o przyjęcie sprzeciwu i sam sprzeciw od nakazu zapłaty. We wniosku napisz, że wnosisz o przyjęcie sprzeciwu, jego złożenie nie jest spóźnione, ponieważ termin nie rozpoczął nigdy biegu.
Do sadu wniosek o przyjecie sprzeciwu? To nie musi byc najpierw przywrocony termin odwolania, a by ktokolwiek spojrzal na taki dokument? Pytam z racji ze dla sadu to sprawa jest zamknieta.
digiton napisał:
Zawnioskuj również o ponowne doręczenie nakazu zapłaty wraz z załącznikami.
Do sadu bede wysylal takie pismo po weekendzie
grzegorzkrycki napisał:
I jeszcze ciśnij Inteligo o te 400 zł, bo skoro sprzedali wierzytelność to im się nie należało.
Probowalem i powiem szczerze ze na moje pismo wyslane w sierpniu odpowiedzieli w listopadzie, gdzie dwa czy trzy razy wydluzali czas na odpowiedz, w koncu jak ja otrzymalem ze dla nich wszystko jest ok, bo poszlo to na 'biezace odsetki'. Napisalem kolejne pismo i znow zapoznaja sie z tematem (chyba trzeci raz, nie widzac zadnych nieprawidlowosci w dzialaniu).
Rece mi opadaja, juz na sama mysl ze tyle czasu trzeba oczekiwac na kazda odpowiedz ktora jest rozbrajajaca na lopatki, czuc bezsilnosc. Wszedzie podaja mi firme altus ktora odkupila dlug, dzwonilem do nich to nie byli mi w stanie nic powiedziec bo nie figuruje u nich w bazie, to jakim cudem moge byc ich dluznikiem. Dopiero sam doszedlem ze to getback zajmuje sie w ich imieniu (jedno dziadostwo a jest jeszcze pelno innych nazw firm), ale nigdzie takiej informacji nie ma zawartej na zadnym dokumencie.