S
Szwagier88
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Mam pytanie związane z pracą na Gewerbie w Niemczech.
W ostatnich miesiącach 2012 roku szukałem pracy. Znajomego ojciec pracuje i mieszka w niemczech od lat i załatwił nam rzekomo pewną prace w niemczech na gewerbie. Pokierował nas do jakiegoś Turasa który szukał ludzi do pracy. Turek następnie założył nam Gewerby i ubezpieczenia jakieś pod meldunkiem "krzak", abyśmy mogli legalnie pracować, ale i tak z dowodów spisywali dane z adresami Polskimi dodatkowo. Pojechaliśmy do Szwajcarii z tym że Turkiem, który dał nam prace na świeżym placu budowlanym gdzie pracowało setki osób. Wszystko fajnie, niby umowy podpisaliśmy z podwykonawcą budowy. Ale te umowy nam zabrał bo rzekomo potrzebował dokumentów kopie czy coś. umówił się z nami że odda umowy przy pierwszej wypłacie czyli po 3 tyg.
Był czas wypłaty a okazało się że nasz podwykonawca zwiał z kasą przelaną na jego konto, nie wypłacając nam i kilkudziestu osobą również. Umów też nie widzieliśmy. Byliśmy u wykonawcy który troche mówił po angielsku powiedział że nic nie wie o naszej brygadzie z polski i że może nam tylko na pocieszenie dać troche euro na powrót, bo widział naszą robote ale umowy żadnej nie ma. My bez pieniedzy i zawiedzeni wróciliśmy do polski. A ojciec przyjaciela który nas tu ściągnął przepraszał, powiedział że załatwi formalności związane z zamknieciem firmy itp. że o nic nie mamy się martwić. Boje się że po latach dostane jakieś magiczne odsetki za prowadzenie firmy czy ubezpieczenie do zapłaty... bo nie dawno znajomy mówił że jest załamany bo kiedyś mowił że pracował też na gewerbie 4 lata. Wszystko było ok, ale skończył prace i wrócił do Polski. A teraz po 5 latach przysłali mu do polski niespodziankę listownie z niemczech. Że ma ileś tam dni aby zapłacić 6000Euro grzywny za odsetki czy jakoś tak. No masakra, nie chce takiej niespodzianki pomimo że nawet miesiąca tam nie byłem :/
Mam pytanie związane z pracą na Gewerbie w Niemczech.
W ostatnich miesiącach 2012 roku szukałem pracy. Znajomego ojciec pracuje i mieszka w niemczech od lat i załatwił nam rzekomo pewną prace w niemczech na gewerbie. Pokierował nas do jakiegoś Turasa który szukał ludzi do pracy. Turek następnie założył nam Gewerby i ubezpieczenia jakieś pod meldunkiem "krzak", abyśmy mogli legalnie pracować, ale i tak z dowodów spisywali dane z adresami Polskimi dodatkowo. Pojechaliśmy do Szwajcarii z tym że Turkiem, który dał nam prace na świeżym placu budowlanym gdzie pracowało setki osób. Wszystko fajnie, niby umowy podpisaliśmy z podwykonawcą budowy. Ale te umowy nam zabrał bo rzekomo potrzebował dokumentów kopie czy coś. umówił się z nami że odda umowy przy pierwszej wypłacie czyli po 3 tyg.
Był czas wypłaty a okazało się że nasz podwykonawca zwiał z kasą przelaną na jego konto, nie wypłacając nam i kilkudziestu osobą również. Umów też nie widzieliśmy. Byliśmy u wykonawcy który troche mówił po angielsku powiedział że nic nie wie o naszej brygadzie z polski i że może nam tylko na pocieszenie dać troche euro na powrót, bo widział naszą robote ale umowy żadnej nie ma. My bez pieniedzy i zawiedzeni wróciliśmy do polski. A ojciec przyjaciela który nas tu ściągnął przepraszał, powiedział że załatwi formalności związane z zamknieciem firmy itp. że o nic nie mamy się martwić. Boje się że po latach dostane jakieś magiczne odsetki za prowadzenie firmy czy ubezpieczenie do zapłaty... bo nie dawno znajomy mówił że jest załamany bo kiedyś mowił że pracował też na gewerbie 4 lata. Wszystko było ok, ale skończył prace i wrócił do Polski. A teraz po 5 latach przysłali mu do polski niespodziankę listownie z niemczech. Że ma ileś tam dni aby zapłacić 6000Euro grzywny za odsetki czy jakoś tak. No masakra, nie chce takiej niespodzianki pomimo że nawet miesiąca tam nie byłem :/