Głupota-Kradzież

  • Autor wątku Autor wątku witi93
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

witi93

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2015
Odpowiedzi
1
Witam jestem Artur i mam 22 lata. Nie wiem czemu , ale dziś w berlińskim netto podkusiło mnie coś i ukradłem tabliczkę czekolady za 1 euro lub 90 centów . Okazało się że był na niej biały pasek dzięki któremu bramka zaczyna pikać...:brawo: Pan ochroniarz złapał mnie za plecak i musiałem pokazać całą jego zawartość , gdy zauważył czekoladę wziął mnie do pokoju obok kas , a następnie przepisał dane z mojego dowodu osobistego na komputer. Jako że mam nowy Polski dowód nie było na nim meldunku , ale Polskie prawo nie wymaga ode mnie meldunku więc go nie posiadam. I tu zaczęły się komplikacje , nie chcieli mi uwierzyć że mieszkam u mojego kolegi , więc wezwali policje. Gdy policja zweryfikowała że mówię prawdę dali mi jakiś polski papier do podpisania , w całym tym stresie i wstydzie szybko to podpisałem. Nie wiem co to dokładnie było , ale wydaje mi się że jakiegoś rodzaju upomnienie , w którym przyznałem się do winny . Pani i pan policjant byli mili i wydaje mi się że potraktowali tą sytuacje z humorem , niestety nie znam jeszcze niemieckiego , więc rozmawiałem z panią policjant po angielsku , mój angielski nie jest perfekcyjny ale i tak miałem wrażenie że lepszy od Pani policjant. Pytałem ją 2 czy 3 razy czy muszę coś zapłacić , lub czy coś mi za to grozi i czy przyjdzie mi jakiś list , a oni nawet nie dali mi mandatu ani nic , powiedzieli że jestem wolny i że nic nie przyjdzie tylko mam zakaz wchodzenia do netto na rok ... I że jak by raz mogłem to zrobić , ale już nigdy więcej nie mogę . I teraz moje pytania to :
- Czy coś mi za to grozi w Niemczech , proces sądowy za moimi plecami lub grzywna ?
-Czy coś mi grozi za to w Polsce ?
- Czy porostu ze względu na to że to była tylko jedna czekoladka i nic nigdy wcześniej w Niemczech nie ukradłem to mnie spisali dali upomnienie i puścili wolno , bo proces sądowy za 90 centów był by nie opłacalny ?
 
Powrót
Góra