Gorna granica wysokosci alimentow.....

  • Autor wątku Autor wątku mariu5zek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mariu5zek

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2006
Odpowiedzi
9
....czy jest cos takiego? Jesli tak to jaka to kwota?
Bo np. dajmy na to zarabiam 1000zl, dostane do placenia 300-400zl.
A co bedzie jesli np wyjade za granice i zarobek skoczy mi do kwoty np. 8000zl?? TO co, to alimentow wtedy dostanie ze 2000? To wtedy by nie musiala przeciez pracowac, tylko z tego by wyniklo ze ja zapierd... na nia tez, a ona by sobie w domu siedziala. Jak to jest??

pozdrawiam
 
Nie ma górnej granicy. Zależy od możliwości zarobkowych Pana.
Alimenty są zasądzone na żonę?
 
Chodzi o alimenty na dziecko? W takiej sytuacji może złóż do sądu wniosek o przedstawienie przez matkę dziecka, miesiecznych wydatków związanych z utrzymaniem dziecka (w tym wyżywienia i ubrania), oraz kosztów zaspokojenia innych usprawiedliwionych potrzeb dziecka.
 
[cytat="Pasqud"]Nie ma górnej granicy. Zależy od możliwości zarobkowych Pana.
Alimenty są zasądzone na żonę?[/cytat]

beda na dziecko, jak sie urodzi za ok 1,5 miesiaca, a ona nie byla, nie jest i nie bedzie moja zona
 
[cytat:1lvss5bo]
a ona nie byla, nie jest i nie bedzie moja zona
[/cytat:1lvss5bo]
to akurat nie ma najmnejszego znaczenia...
Art. 141. § 1. Kro "Ojciec nie będący mężem matki obowiązany jest przyczynić się w rozmiarze odpowiadającym okolicznościom do pokrycia wydatków związanych z ciążą i porodem oraz kosztów trzymiesięcznego utrzymania matki w okresie porodu. Z ważnych powodów matka może żądać udziału ojca w kosztach swego utrzymania przez czas dłuższy niż trzy miesiące. Jeżeli wskutek ciąży lub porodu matka poniosła inne konieczne wydatki albo szczególne straty majątkowe, może ona żądać, ażeby ojciec pokrył odpowiednią część tych wydatków lub strat.[...]
Matka ma prawo żadać za pośrednictwem sądu przedłużenia obowiązku jej wsparcia przez ojca dziecka. Przepis określa lakonicznie "na czas dłuższy niz 3 miesiące" i nie określa górnej granicy. Takze z wnioskami raczej wstrzymaj się...
 
czy jest zona czy nie to ma duze znaczenie.... bedziesz placil alimenty tylko na dziecko, gdyby byla Twoja zona placilbys rowniez na jej utrzymanie.
Alimenty to bardzo niewdzieczny temat, musisz wszystko przyjmowac na spokojnie i kazdy swoj krok przemyslec 10 razy bo kazde Twoje slowo bedzie przemyslane 20 razy i wykozystane przeciwko Tobie.
Wiem, dziwne ze to pisze jako prawie samotna matka ale ja mysle ze najwazniejsze jest dobro dziecka a nie rodzicow. Nie radze wogole wypierac sie placenia alimentow bo mozesz bardzo latwo stracic prawa do dziecka. Jesli udowodnisz ze nie zarabiasz kokosow jakos je dostosuja do Twoich zarobkow.
Z drugiej strony wiem ze wychowanie i utrzymanie dziecka nie jest tania sprawa i uwierz mi w tym temacie liczy sie kazda zlotowka.
Znam przypadek gdzie ojciec zarabial 1000 zl. a alimenty wynosily 800zl. i nikogo nie interesowalo jak On sie utrzyma, ja natomiast dogadalam sie z biologicznym ojcem na 300, 400zl w zaleznosci od jego mozliwosci (zarabia ok 1500) i przynajmniej nie mam problemu typu " Ojciec nie placi na dziecko" ... moze postaraj sie jakos dogadac z matka Waszego dziecka...
 
[cytat:1odna1p6]Nie radze wogole wypierac sie placenia alimentow bo mozesz bardzo latwo stracic prawa do dziecka.[/cytat:1odna1p6]
Z całym szacunkiem Caz.....BREDZISZ....fakt niewywiązania sie z obowiązku alimentacyjnego nie jest wystarczającą przesłanką do pozbawienia praw rodzicielskich
 
[cytat="Caz"] 1000 zl. a alimenty wynosily 800zl. i nikogo nie interesowalo jak On sie utrzyma, [/cytat]

o kur.....de


[cytat="Caz"]... moze postaraj sie jakos dogadac z matka Waszego dziecka...[/cytat]

probowalem, ale ona nie chce sie dogadyewac bo ona chce miec to sadownie zalatwione, bo "bedzie miala pewne"
 
Ewo, przepraszam ..nie wypisalam wszystkiego dokladnie, jasne ze samo wypieranie sie od placenia nie wystarczy ale jesli dodatkowo diojdzie do tego brak zainteresowania dzieckiem....?
Ja mam problem typu jak pozbawic praw ojca biologicznego....
Poniewaz ojciec biologicczny dziecka samym dzieckiem wogole sie nie interesuje wydawalo mi sie ze bedzie latwo, zwlaszcza ze oboje tego chcemy. Niestety od prawnika dowiedzialam sie ze sa male szanse bo Ojciec placi alimenty...Moze gdyby nie placil.... Wiec teraz sie zastanawiam czy nie umowic sie z ojcem i uzgodniec ze przed sadem mowimy ze nie placi alimentow...
Niby jestem w dobrej sytuacji bo mam dobre stosunki z ojcem biologicznym ale niestety to tez utrudnia. Syn go wogole nie zna. Na mojego obecnego meza mowi tatus.Moj maz chce go adoptowac lub przysposobic, wszyscy sa z tego szczesliwi (nawet ojciec biol.) i co z tego....
Mariusz...nie denerwuj sie tymi 800zl. to zla kobieta byla... :)
Postaraj sie z nia w takim ukladzie dogadac ze alimenty sadownie ale moze chociaz ustalcie kwote poza sadem, z tego co wiem to matka wpisuje we wniosku kwote, ktora chcialaby dostawac..
 
[cytat="Caz"] Moze gdyby nie placil.... Wiec teraz sie zastanawiam czy nie umowic sie z ojcem i uzgodniec ze przed sadem mowimy ze nie placi alimentow...[/cytat]

Sąd się może nie zgodzić na takie rozwiązanie. Może uznać, że byłoby to sprzeczne z dobrem małoletniego.
 
[cytat="Caz"]Mariusz...nie denerwuj sie tymi 800zl. to zla kobieta byla... :)
Postaraj sie z nia w takim ukladzie dogadac ze alimenty sadownie ale moze chociaz ustalcie kwote poza sadem, z tego co wiem to matka wpisuje we wniosku kwote, ktora chcialaby dostawac..[/cytat]

z tym ze moj zarobek to ok 1000zl (+/- 100zl, zalezy jaki miesiac) na reke, a jak jej pytalem ile chce to powiedziala ze chcialaby 300 na dziecko i alimenty na siebie w wysokosci min. polowy tego co na dziecko.
300zl na dziecko - spoko, moge placic........
ale jeszcze min 150zl na nia? absolutnie....z jakiej racji? niech idzie do pracy jej powiedzialem, ma 21 lat i jest w pelni zdrowa, a ona mi na to ze przrez 3 lata po urodzeniu dziecka nie moze isc do pracy i tyle czasu bede na nia placic. A jak sobie po tych 3 latach zalatwi niby jakies zaswiadczenie o niezdolnosci to bede dalej na nia placic. Predzej sobie krzywde zrobie niz na NIEROBE bede placic. Wrrrrr

pozdr
 
mariuszek słuchaj ? Znajdź sobie lepszą pracę i zadbaj o dziecko, ktore jest jakby nie było "Tym" co stworzyłeś. Zadbaj też o matkę dziecka, jeżeli masz honor i godność. Na Nieroba płacić ? Brak mi słów...
ps. może urodź sam(zobaczysz jaki to ból) i zadbaj o niemowle pracując, aby mieć z czego żyć. Prawo, prawem...czasem egoizm zaślepia człowieka....
 
Mariu5zek napisał:
[cytat:2vk6o3vz]
ona nie chce sie dogadyewac bo ona chce miec to sadownie zalatwione, bo "bedzie miala pewne"
[/cytat:2vk6o3vz]
I Ona ma rację, a przed Sądem też się można dogadać.

[cytat:2vk6o3vz]
niech idzie do pracy jej powiedzialem, ma 21 lat i jest w pelni zdrowa,
[/cytat:2vk6o3vz]
Ale Ona wkrótce będzie młodą mamą :) . Dlaczego nie bierzesz dziecka pod uwagę? Przecież za 1,5 miesiąca pojawi się na świecie, a wasze życie stanie na głowie.
Myślisz że pójście matki dziecka do pracy byłoby dobrym rozwiazaniem dla dziecka, które od pierwszego dnia życia nie zajada się kotletami i frytkami tylko żyje pokarmem swojej matki :?:

Kieruj się dobrem dziecka, a nie nienawiścią do matki.
Stawiaj dobro swojego dziecka na pierwszym miejscu.
Dziecko jest wielkim szczęściem - ciesz się nim, a nie kombinuj co zrobić, aby utrudnić życie przyszłej matce.
 
zapomnij o sądach i sprawiedliwości....pakuj manatki i zmykaj za granicę, bo w tym kraju żyć Ci nie dadzą. MOje doświadczenia nie są najlepsze po 2,5 roku rozwodu...mam tak stronniczą sędzię, że nawet dowody na piśmie z 5 podpisami nie są dla niej wiarygodne, natomiast to co mówi powódka, nawet bez potwierdzenia...prawdziwe.
 
[cytat="Bozenka31"]zapomnij o sądach i sprawiedliwości....pakuj manatki i zmykaj za granicę, bo w tym kraju żyć Ci nie dadzą.[/cytat]

uciekne i co.....moja mama bedzie musiala placic.....bo jest tez cos takiego, ze mozna od rodzicow ciagnac jesli nie da sie od ojca
 
Widzisz i tak jestes w dobrej sytuacji, ze chce tylko 300 na dziecko...matka dziecka mojego znajomego powiedziala, ze będzie się domagała minimum 700 zl bo chce sobie wynając mieszkanie, a tez ma 21 lat, nie pracuje więc będzie zmuszony ją utrzymywać jak dostarczy odpowiednich dowodow...no i zapowiedziała, że co pół roku będzie przyominać się o podwyższeniu alimentów...
 
Widzisz i tak jestes w dobrej sytuacji, ze chce tylko 300 na dziecko...matka dziecka mojego znajomego powiedziala, ze będzie się domagała minimum 700 zl bo chce sobie wynając mieszkanie, a tez ma 21 lat, nie pracuje więc będzie zmuszony ją utrzymywać jak dostarczy odpowiednich dowodow...no i zapowiedziała, że co pół roku będzie przyominać się o podwyższeniu alimentów...
 
Powrót
Góra