Groźba sądem.Proszę pomóż.

  • Autor wątku Autor wątku Dezzire
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Dezzire

Użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
53
Mam zadłużenie 700 zl w PRESCO rozłożone na raty zapłacone zostało już 300 zl i w tym miesiącu nie mogę wpłacić jednej raty powiedziałam to tej w.....ej babie która parę razy dziennie do mnie dzwoni ale wiadomo jej to nie obchodzi zagroziła mi zerwaniem umowy i sądem.
Pytanie;
Czy jeśli nie zapłacę w tym miesiącu tej raty może mi grozić sąd ?
 
Tak od razu to do sądu nie podadza. O ile to będzie jednorazowe.
 
Cóż wszystko zależy od procedur przyjętych w tej konkretnej firmie windykacyjnej. Z tego co piszesz wynika że do spłaty pozostało niewiele więc średnio wierzę w to żeby skierowano sprawę do sądu co nie oznacza że nie skierują.
Radzę pamiętać że skoro podpisało się ugodę to trzeba się z niej wywiązywać bo wierzyciel ma prawo skierować sprawę na drogę sądową, w takim wariancie do tych 300 zł musisz doliczyć koszty sądowe + koszty zastępstwa procesowego+ewentualne koszty egzekucji komorniczej, no i naturalnie odsetki.
Rada jest prosta albo ryzykujesz nie spłacasz i czekasz na to co zrobią, albo spłacasz i śpisz w miarę spokojnie.
 
Dziękuje za odpowiedzi.
W prawdzie do 1 czerwca zostało dosłownie parę dni więc jeśli spłacane raty były regularnie a w tym miesiącu choćbym z siebie wyszła nie dam rady wpłacić to mam nadzieję że nie skierują sprawy do sądu.Z reszta do więzienia mnie nie wsadzą , łba mi nie urwą.
 
Rada jest prosta albo ryzykujesz nie spłacasz i czekasz na to co zrobią, albo spłacasz i śpisz w miarę spokojnie.[/QUOTE]

W miarę spokojnie?
 
Powrót
Góra